Sybiha jedzie do Warszawy. Rozmowa z Sikorskim w cieniu wojny i historii
W piątek w Warszawie dojdzie do rozmowy szefów dyplomacji Polski i Ukrainy. Radosław Sikorski, wicepremier i minister spraw zagranicznych, przyjmie w stolicy Andrija Sybihę. Zapowiedziało to już ukraińskie MSZ, choć bez podania tematów, a spotkanie wypada w momencie, gdy relacje obu państw napędza wspólna wojna z Rosją i zarazem ciążą im nierozliczone sprawy historyczne.
Zapowiedź prosto z Kijowa
O planowanym spotkaniu poinformował rzecznik ukraińskiej dyplomacji Heorhij Tychyj. Z jego słów wynika, że minister Sybiha przyjedzie do polskiej stolicy na rozmowę z Sikorskim, choć zakres tematów pozostaje na razie nieujawniony. Sama zapowiedź padła bez agendy.
Ten lakoniczny komunikat również o czymś świadczy. Gdy sąsiedzi rozmawiają często, pojedyncza wizyta nie wymaga rozbudowanej oprawy. Warszawa i Kijów utrzymują kontakt na najwyższym szczeblu praktycznie bez przerwy od początku pełnoskalowej wojny.
Sojusz, który wciąż działa
Dla Polski Ukraina pozostaje buforem oddzielającym NATO od Rosji. Każdy dzień, w którym ukraińska armia wiąże siły Kremla, jest dniem, w którym rosyjski nacisk nie sięga bezpośrednio polskiej granicy. Ta prosta geograficzna prawda leży u podstaw polskiego wsparcia i nie zmienia jej żaden spór.
Dlatego rozmowy ministrów mają wymiar praktyczny. Wojskowy tranzyt, bezpieczeństwo wschodniej flanki, koordynacja wobec Moskwy. To stały grunt, na którym obie stolice się spotykają.
Sprawy, które ciążą relacjom
Sojusz nie znosi jednak spraw trudnych. Nad relacjami polsko-ukraińskimi wciąż wisi nierozliczona historia, z rzezią wołyńską na czele. Polska od lat domaga się zgody na godne ekshumacje i upamiętnienie ofiar. Bez zamknięcia tej sprawy pełne pojednanie pozostaje deklaracją.
Do tego dochodzą kwestie bieżące. Skala świadczeń dla ukraińskich uchodźców, konkurencja na rynku rolnym, warunki dalszej pomocy. Polska opinia publiczna coraz częściej oczekuje, że wsparcie będzie się łączyć z partnerską wzajemnością.
Co realnie może paść na stole
Ponieważ agendy nie podano, każdy scenariusz pozostaje otwarty. Piątkowe spotkanie może dotyczyć wojskowej koordynacji albo spraw historycznych, najpewniej jednego i drugiego. Dla Warszawy liczy się jedno. By z każdej takiej rozmowy wychodzić z realnie zabezpieczonym interesem narodowym, a nie samą fotografią uścisku dłoni.
Czytaj też

Afera Szpitala Południowego. Tusk stawia termin, krzesła w rządzie stoją pewnie
Donald Tusk zareagował na aferę wokół warszawskiego Szpitala Południowego. Na konferencji prasowej premier dał minister zdrowia i…

Zmarł samotnie w szpitalnej łazience. Kanał Zero ujawnił wstrząsające taśmy z prosektorium
Kanał Zero ujawnił nagrania z prosektorium Warszawskiego Szpitala Południowego: pacjent zmarł bez obserwacji, sekcja bez prokuratu…

Polska na celowniku Kremla. Sikorski: Putina zatrzyma dopiero porażka Rosji
Tylko militarna porażka Rosji zmusi Władimira Putina do zakończenia wojny. Tak ocenił wicepremier i minister spraw zagranicznych R…

Tomasz Dorosz mobilizuje Częstochowę do referendum. Narodowcy w pierwszym szeregu
Tomasz Dorosz z Ruchu Narodowego mobilizuje Częstochowę do referendum ws. odwołania prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka i Rady Mia…

