Afera Szpitala Południowego. Tusk stawia termin, krzesła w rządzie stoją pewnie
Donald Tusk zareagował na aferę wokół warszawskiego Szpitala Południowego. Na konferencji prasowej premier dał minister zdrowia i prezesowi NFZ czas do wtorku na rekomendacje, które mają ograniczyć patologie w ochronie zdrowia. Dymisji na razie nie zapowiedział, a winę za nieprawidłowości rząd zdaje się przesuwać na system i lekarzy.
Reakcja premiera
Donald Tusk odniósł się do afery Szpitala Południowego na konferencji prasowej. Zamiast personalnych konsekwencji zapowiedział procedurę. Minister zdrowia i prezes NFZ mają do wtorku przedstawić rekomendacje zmian, które ograniczyłyby patologie w systemie ochrony zdrowia.
Kluczowe zdanie padło niejako mimochodem. Dymisji na razie nie ma. W praktyce oznacza to, że osoby odpowiedzialne politycznie za resort zdrowia zachowują stanowiska, a rozliczenie afery zostaje zamienione w zapowiedź analiz.
Winni się znajdą, ale gdzie indziej
Narracja rządu przesuwa ciężar odpowiedzialności. Problemem nie okazuje się nadzór polityczny nad szpitalem, lecz bliżej niedookreślone patologie systemu i lekarze, którzy mieli je tworzyć. To wygodny kierunek. Pozwala mówić o zdecydowanej reakcji, nie ruszając nikogo z własnego zaplecza.
Afera dotyczyła zarzutów o uprzywilejowaną ścieżkę dostępu do świadczeń dla osób blisko związanych z władzą. Jeśli te zarzuty się potwierdzą, sedno sprawy leży w politycznym przywileju, a odpowiedzialnością obarcza się personel medyczny. Przesunięcie uwagi na lekarzy odwraca wzrok od tego, kto z systemu nierówności miał korzystać.
Rozliczenie czy zarządzanie kryzysem
Wyznaczenie terminu na rekomendacje brzmi konkretnie. Realnie jest to jednak klasyczne kupowanie czasu. Emocje opadną, cykl medialny się przetoczy, a twarde konsekwencje rozmyją się w raportach i zapowiedziach reformy.
Dla rządu, który wszedł do władzy pod hasłem uczciwego państwa, to niewygodny test. Można obiecywać rekomendacje i wyznaczać terminy. Trudniej wytłumaczyć, dlaczego przy aferze dotykającej najbliższego otoczenia władzy nie pada ani jedno nazwisko do dymisji.
Czytaj też

Zmarł samotnie w szpitalnej łazience. Kanał Zero ujawnił wstrząsające taśmy z prosektorium
Kanał Zero ujawnił nagrania z prosektorium Warszawskiego Szpitala Południowego: pacjent zmarł bez obserwacji, sekcja bez prokuratu…

Polska na celowniku Kremla. Sikorski: Putina zatrzyma dopiero porażka Rosji
Tylko militarna porażka Rosji zmusi Władimira Putina do zakończenia wojny. Tak ocenił wicepremier i minister spraw zagranicznych R…

Tomasz Dorosz mobilizuje Częstochowę do referendum. Narodowcy w pierwszym szeregu
Tomasz Dorosz z Ruchu Narodowego mobilizuje Częstochowę do referendum ws. odwołania prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka i Rady Mia…

Patriot to kręgosłup polskiej obrony. Dlaczego nie powinien lecieć do Kijowa
Rosyjskie rakiety wciąż spadają na ukraińskie miasta, a Kijów zabiega u sojuszników o kolejne pociski do baterii Patriot. Wśród ad…

