wtorek, 14 lipca 2026 Imieniny: Kamila, Bonawentury·Święto: dzień powszedni NewsletterWesprzyj ♥
Pilne
Afera w Szpitalu Południowym. Sondaż: co ósmy Polak o niej nie słyszałAreszt po włamaniu do Akademii Sztuki Wojennej. Kryminał czy rozpoznanie?Kosiniak-Kamysz o młodych Ukraińcach: ich miejsce jest w obronie własnego państwaNiemcy: 217 tysięcy brutalnych przestępstw. Rekord od kilkunastu latKoniec smartfonów w podstawówkach. Sejm zdecydował niemal jednomyślnieMasowe śnięcie ryb w Jeziorce. Upały znów uderzają w polskie rzekiProjekt ustawy o ochronie lokatorów pod krytyką samorządu. Powiaty wytykają luki i błędyAfera Szpitala Południowego. Tusk stawia termin, krzesła w rządzie stoją pewnieTragedia na drodze wojewódzkiej pod Staszowem. Nie żyje 22-latek, kierowca był pod wpływem alkoholuŚmierć 64-latki w Borkowie. Zakończono obławę, jej mąż zatrzymanyAfera w Szpitalu Południowym. Sondaż: co ósmy Polak o niej nie słyszałAreszt po włamaniu do Akademii Sztuki Wojennej. Kryminał czy rozpoznanie?Kosiniak-Kamysz o młodych Ukraińcach: ich miejsce jest w obronie własnego państwaNiemcy: 217 tysięcy brutalnych przestępstw. Rekord od kilkunastu latKoniec smartfonów w podstawówkach. Sejm zdecydował niemal jednomyślnieMasowe śnięcie ryb w Jeziorce. Upały znów uderzają w polskie rzekiProjekt ustawy o ochronie lokatorów pod krytyką samorządu. Powiaty wytykają luki i błędyAfera Szpitala Południowego. Tusk stawia termin, krzesła w rządzie stoją pewnieTragedia na drodze wojewódzkiej pod Staszowem. Nie żyje 22-latek, kierowca był pod wpływem alkoholuŚmierć 64-latki w Borkowie. Zakończono obławę, jej mąż zatrzymany
Śmierć 64-latki w Borkowie. Zakończono obławę, jej mąż zatrzymany – ilustracja
Wydarzenia

Śmierć 64-latki w Borkowie. Zakończono obławę, jej mąż zatrzymany

Redakcja Dziennika Narodowego · 13.07.2026 · 2 min czytania

W mieszkaniu w Borkowie w Świętokrzyskiem zmarła 64-letnia kobieta. Przez kilka dni policja szukała jej męża, a poszukiwania zakończyło niedzielne zatrzymanie 65-latka. Przyczyny i okoliczności śmierci wyjaśnia teraz prokuratura.

Zgłoszenie i śmierć kobiety

O sprawie kielecka policja dowiedziała się w piątek po południu. W jednym z mieszkań w Borkowie funkcjonariusze znaleźli 64-letnią kobietę bez oznak życia i mimo szybkiej reakcji nie zdołali jej uratować. Z pierwszych ustaleń śledczych wynikało, że do jej śmierci mogli doprowadzić inni ludzie. Ostatni kontakt z kobietą miał mieć jej mąż.

Kilkudniowa obława

Poszukiwania 65-letniego mężczyzny ruszyły jeszcze w piątkowy wieczór. Dzień później policja upubliczniła jego opis i uprzedzała, że może być bez butów. Niedzielne przeszukanie objęło 115 policjantów, a do pomocy skierowano psy tropiące oraz sprzęt powietrzny, w tym drony i śmigłowiec. Akcja koncentrowała się przy kompleksie leśnym w kieleckim Biesaku.

Zatrzymanie w lesie

Do zatrzymania doszło w niedzielę tuż po godzinie szóstej rano. Jak relacjonowała rzeczniczka kieleckiej komendy podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas, mężczyzna wychodził z lasu dokładnie tam, gdzie czekali już policjanci, i spotkanie z nimi wyraźnie go zaskoczyło. Po zatrzymaniu potrzebował pomocy medycznej, dlatego trafił do szpitala.

Śledztwo ustali okoliczności

Dopiero gdy pozwoli na to stan zdrowia zatrzymanego, śledczy przeprowadzą z nim czynności, które mają odtworzyć przebieg zdarzeń. Ciało kobiety poddano już sekcji, ale o jej wynikach poinformuje nadzorujący sprawę prokurator. Do zakończenia postępowania 65-latka chroni domniemanie niewinności.

DN
Redakcja Dziennika Narodowego

Zespół redakcyjny portalu narodowo-konserwatywnego.

Czytaj też