Rosja znów uderzyła przy Dorohusku. Tusk: ataki są permanentne
Rosyjski dron uderzył w poniedziałek 28 września w pobliżu przejścia Jagodzin-Dorohusk, według premiera około kilometra od przejścia, a według szefa MON około 2 km od granicy. Donald Tusk powiedział we wtorek 29 września, że takie ataki mają już charakter permanentny. Dla Polski oznacza to stałą presję na obronę powietrzną i bezpieczeństwo wschodniej granicy.
Rosyjski atak coraz bliżej polskiej granicy
Donald Tusk zabrał głos przed wtorkowym posiedzeniem rządu. Poinformował, że rosyjskie uderzenia na zachodnią Ukrainę zbliżają się do terytorium Polski. Jak relacjonowała Wirtualna Polska, w poniedziałek rosyjski dron odrzutowy uderzył niedaleko przejścia Jagodzin-Dorohusk. Premier mówił o odległości około tysiąca metrów od przejścia drogowego. Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał wcześniej, że miejsce ataku znajdowało się około 2 km od granicy.
Po polskiej stronie słychać było wybuch, a mieszkańcy widzieli czarny dym. Tusk przyznał, że każdej doby polskie lotnictwo jest wielokrotnie podrywane w związku z rosyjskimi atakami na przejścia i infrastrukturę położoną blisko granicy. Nazwał tę presję permanentną. To już nie jest odległy od Polski obraz wojny. Alarmy, działania lotnictwa i procedury ochronne stały się codziennością Lubelszczyzny.
Sześć przejść w podwyższonej gotowości
Państwo musi odpowiadać spokojnie, lecz bez złudzeń. MSWiA podało 22 września, że sześć przejść w województwach lubelskim i podkarpackim objęto stanem podwyższonej gotowości. Wprowadzono ograniczenia liczby ludzi i pojazdów przebywających jednocześnie na przejściach, wyznaczono punkty schronienia oraz skierowano wojsko do wsparcia Straży Granicznej.
To reakcja potrzebna, ale sama gotowość proceduralna nie wystarczy. Rosja sprawdza odporność państw wspierających Ukrainę, obciąża ich systemy obronne i zmusza do kosztownego reagowania. Każdy start myśliwców, każde postawienie służb w stan alarmu i każde zabezpieczenie infrastruktury oznacza realny wysiłek ludzi oraz budżetu. Polska nie może oszczędzać na zdolności do wykrywania i zwalczania zagrożeń, lecz ma prawo wymagać od rządu jasnej informacji, sprawnych procedur i rozliczalnych decyzji.
W ostatnich tygodniach podobne zdarzenia powtarzały się przy granicy. Pisaliśmy już o ewakuacji przejść w Hrubieszowie i Dorohusku oraz o postawieniu sześciu przejść w podwyższonej gotowości. Kolejny atak pokazuje, że środki nadzwyczajne nie są krótkim epizodem.
Współpraca z Ukrainą służy bezpieczeństwu Polski
Premier ocenił współpracę ze stroną ukraińską jako wzorową. Według jego relacji Ukraińcy szybko przekazują informacje o obiektach lecących w stronę Polski i próbują zlikwidować zagrożenie jeszcze nad Ukrainą. W tym punkcie interes obu państw jest zbieżny. Skuteczna wymiana danych daje polskim służbom czas, a właśnie czas decyduje o poderwaniu lotnictwa, uruchomieniu alarmu i ochronie mieszkańców.
Nie zwalnia to Warszawy z budowy własnych zdolności. Polska potrzebuje warstwowej obrony powietrznej, skutecznego rozpoznania i zabezpieczonych przejść granicznych. Potrzebuje również sojuszy działających w praktyce, nie wyłącznie w komunikatach. Niedawna debata o realnym zagrożeniu wojną powinna przełożyć się na konkretne terminy, sprzęt i szkolenie ludności.
Bezpieczeństwo Polaków jest miarą decyzji rządu
Słowa Tuska trafnie opisują skalę rosyjskiej presji, ale diagnoza jest dopiero początkiem. Rząd odpowiada za to, by mieszkańcy terenów przygranicznych wiedzieli, jak reagować na alarm, gdzie szukać schronienia i komu ufać w czasie incydentu. Opozycja ma prawo kontrolować wydatki oraz gotowość służb, lecz bezpieczeństwo kraju nie może stać się narzędziem partyjnej gry.
Stawka jest prosta: życie i spokój Polaków, ciągłość transportu oraz zdolność państwa do obrony własnego terytorium. Rosja liczy na zmęczenie, chaos i spory wewnętrzne. Odpowiedzią Polski musi być twardy realizm, silna armia i państwo, które potrafi chronić obywatela od pierwszego alarmu do usunięcia zagrożenia.
Źródło: Wirtualna Polska, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji
Źródło: WP Wiadomości
Czytaj też

Ponad 600 litrów nielegalnego alkoholu przejęto w Koszalinie
29 września zachodniopomorska KAS poinformowała o przejęciu w Koszalinie ponad 600 litrów nielegalnego alkoholu wartego prawie 60…

Narwa i Dyneburg pod presją Rosji. Szybka reakcja NATO ma zatrzymać Putina
Estonia i Łotwa od lat przygotowują obronę Narwy i Dyneburga przed możliwą rosyjską prowokacją, a Zbigniew Parafianowicz ocenił 29…

Rosyjski atak przy granicy. Ewakuowano Dorohusk i rejon Hrubieszowa
Rosyjskie uderzenia na Ukrainie przy polskiej granicy doprowadziły w czwartek 24 września do ewakuacji przejść w Dorohusku i rejon…

Rosja uderzyła przy polskiej granicy. Ewakuowano Hrubieszów i Dorohusk
Rosyjski atak na zachodnią Ukrainę zmusił w czwartek 24 września polskie służby do ewakuacji przejść granicznych w Hrubieszowie i…
