środa, 16 września 2026 Imieniny: Kornela, Cypriana·Święto: dzień powszedni NewsletterWesprzyj ♥
Pilne
Kierwiński zawiadamia prokuraturę w sprawie Macierewicza. Jest nagranie – ilustracja
Ilustracja wygenerowana za pomocą AI

Kierwiński zawiadamia prokuraturę w sprawie Macierewicza. Jest nagranie

Redakcja Dziennika Narodowego · 16.09.2026 · 3 min czytania

Marcin Kierwiński 14 września 2026 roku poinformował o złożeniu do prokuratury zawiadomienia dotyczącego Antoniego Macierewicza po incydencie przed Akademią Wymiaru Sprawiedliwości. Poseł PiS, domagając się wejścia w ramach interwencji poselskiej, dotknął kamizelki policjanta, by odczytać jego nazwisko. O tym, czy doszło do przestępstwa, zdecydują organy ścigania, nie polityczny komunikat ministra.

Zawiadomienie po incydencie przed uczelnią

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński przekazał w poniedziałek, 14 września, że skierował do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Antoniego Macierewicza. Szef MSWiA napisał, że poseł PiS musi odpowiedzieć za "atak na polskich policjantów". To określenie ministra i jego polityczna ocena zdarzenia. Samo zawiadomienie nie oznacza postawienia zarzutów ani stwierdzenia winy.

Sprawa dotyczy wydarzeń przed siedzibą Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Na opublikowanym nagraniu Macierewicz okazuje legitymację poselską i domaga się wpuszczenia do budynku w ramach interwencji poselskiej. Następnie podchodzi do funkcjonariusza i dotyka jego kamizelki, próbując odczytać zasłonięte nazwisko. Zapowiada też skierowanie sprawy policjanta do sądu. Funkcjonariusz zachowuje spokój.

Polityczny spór wokół Akademii

Incydent nie wydarzył się w próżni. Akademia stała się miejscem ostrego konfliktu po odwołaniu rektora-komendanta Michała Sopińskiego. 9 września minister sprawiedliwości utrzymał wcześniejszą decyzję w mocy, a obowiązki rektora-komendanta objął Sławomir Cudak. Sopiński i wspierający go politycy kwestionowali działania resortu, natomiast Ministerstwo Sprawiedliwości powoływało się na ustawowe kompetencje nadzorcze.

Przed budynkiem odbywały się demonstracje przeciwników decyzji Waldemara Żurka. Politycy PiS próbowali wejść do uczelni, wskazując na uprawnienia kontrolne parlamentarzystów. Spór o granice takich działań pojawiał się już przy innych głośnych wejściach posłów do instytucji publicznych. Niedawno Komisja Etyki Poselskiej ukarała pięcioro parlamentarzystów upomnieniem za sposób przeprowadzenia interwencji w prokuraturze.

Interwencja poselska ma podstawę prawną

Macierewicz nie wymyślił samej instytucji interwencji poselskiej. Ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora daje parlamentarzystom prawo do uzyskiwania informacji, wglądu w działalność określonych organów i podejmowania interwencji. Przepisy przewidują też wstęp na teren wskazanych jednostek po okazaniu legitymacji, z zachowaniem ograniczeń dotyczących między innymi tajemnic prawnie chronionych i dóbr osobistych.

Te uprawnienia nie rozstrzygają automatycznie, czy każdy sposób wejścia do zabezpieczanego obiektu jest dopuszczalny. Nie przesądzają również, czy kontakt z mundurem funkcjonariusza stanowił naruszenie jego nietykalności. Właśnie to ma ocenić prokuratura na podstawie nagrania, zeznań i pełnego kontekstu interwencji. Politycy nie mogą zastępować organów procesowych własnym werdyktem.

Policjant nie może być rekwizytem w partyjnej wojnie

Polski policjant wykonujący polecenia służbowe ma prawo do szacunku i ochrony. Poseł korzystający z ustawowych kompetencji ma zaś prawo oczekiwać, że funkcjonariusze i kierownictwo instytucji wyjaśnią podstawę ograniczenia dostępu. Oba standardy muszą obowiązywać równocześnie. Immunitet nie daje prawa do naruszania nietykalności, a mundur nie zwalnia państwa z obowiązku respektowania kontroli parlamentarnej.

Kierwiński wybrał język politycznego oskarżenia, zanim prokuratura przedstawiła ocenę prawną. To wygodne dla władzy, ale nie służy powadze państwa. Z drugiej strony politycy opozycji nie powinni zamieniać interwencji poselskiej w przepychankę przed kamerami. Stawką dla Polaków jest zaufanie do policji, parlamentu i prokuratury. Gdy każda ze stron najpierw urządza widowisko, a dopiero potem pyta o prawo, państwo traci autorytet.

Źródła: Wirtualna Polska, Radio ZET, Służba Więzienna

Źródło: WP Wiadomości

DN

Zespół redakcyjny portalu narodowo-konserwatywnego. Piszemy zgodnie z naszymi standardami redakcyjnymi.

Czytaj też