Zorganizowana siatka nielegalnej migracji. Straż Graniczna zatrzymała 20-latka
Funkcjonariusze Straży Granicznej z Legnicy zatrzymali 20-letniego obywatela Ukrainy. Według służby mężczyzna miał należeć do międzynarodowej, zorganizowanej grupy przestępczej organizującej nielegalną migrację. Trafił do trzymiesięcznego aresztu tymczasowego, a jak podaje portal Kresy.pl, grozi mu do 12 lat więzienia.
Zatrzymanie i trzy miesiące aresztu
Do zatrzymania doszło 8 lipca. Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Legnicy ustalili, że 20-letni obywatel Ukrainy może mieć związek z międzynarodową, zorganizowaną grupą przestępczą organizującą nielegalną migrację. Mężczyzna usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Jak podaje portal Kresy.pl, za udział w takiej grupie grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Straż Graniczna nie ujawniła na tym etapie dalszych szczegółów śledztwa. Wobec zatrzymanego obowiązuje domniemanie niewinności, a o jego ewentualnej winie rozstrzygnie sąd.
Jak działają kanały przerzutowe
Organizowanie nielegalnej migracji rzadko bywa dziełem jednej osoby. Za takim procederem zwykle stoi cały łańcuch ludzi: werbownicy, kierowcy, wynajmujący lokale na przechowanie migrantów, czasem fałszerze dokumentów. Każde ogniwo odpowiada za inny odcinek trasy i zarabia na opłatach pobieranych od tych, którzy gotowi są zapłacić za przekroczenie granicy. Dlatego zatrzymanie jednego podejrzanego nie zamyka całego kanału. Rozbicie siatki to praca operacyjna rozłożona na miesiące.
Legnica leży w głębi kraju, z dala od wschodniej granicy. To, że właśnie tamtejsza placówka prowadzi taką sprawę, pokazuje, że proceder nie kończy się na pasie przygranicznym. Sieci przerzutowe potrafią działać w całym kraju.
Cena słabej kontroli granic
Takich spraw nie sposób traktować jako marginesu kroniki kryminalnej. Nielegalna migracja to przede wszystkim pytanie o bezpieczeństwo i o kontrolę nad tym, kto przekracza polską granicę. Państwo, które nie panuje nad własnymi granicami, oddaje część suwerenności w ręce przestępczych pośredników. Zysk trafia do zorganizowanych grup, a koszty ponosi społeczeństwo: od obciążenia służb po realne zagrożenie dla porządku publicznego.
Skuteczność Straży Granicznej w takich sprawach jest miarą tego, na ile państwo poważnie traktuje ochronę własnego terytorium. Zatrzymanie 20-latka to jeden krok. Ile podobnych ogniw wciąż działa poza zasięgiem służb, pozostaje pytaniem otwartym.
Źródło: Kresy.pl
Czytaj też

Rybnik: 22-letni Ukrainiec propagował nazizm. Deportacja i ośmioletni zakaz wjazdu
Policja w Rybniku zatrzymała 22-letniego obywatela Ukrainy, który miał umieszczać w przestrzeni publicznej nazistowskie napisy i s…

Afera Szpitala Południowego. Tusk stawia termin, krzesła w rządzie stoją pewnie
Donald Tusk zareagował na aferę wokół warszawskiego Szpitala Południowego. Na konferencji prasowej premier dał minister zdrowia i…

Zmarł samotnie w szpitalnej łazience. Kanał Zero ujawnił wstrząsające taśmy z prosektorium
Kanał Zero ujawnił nagrania z prosektorium Warszawskiego Szpitala Południowego: pacjent zmarł bez obserwacji, sekcja bez prokuratu…

Polska na celowniku Kremla. Sikorski: Putina zatrzyma dopiero porażka Rosji
Tylko militarna porażka Rosji zmusi Władimira Putina do zakończenia wojny. Tak ocenił wicepremier i minister spraw zagranicznych R…

