poniedziałek, 21 września 2026 Imieniny: Mateusza, Jonasza·Święto: dzień powszedni NewsletterWesprzyj ♥
Pilne
Rosyjski atak na Ukrainę. Polska poderwała myśliwce, alert w Lubelskiem – ilustracja
Ilustracja wygenerowana za pomocą AI

Rosyjski atak na Ukrainę. Polska poderwała myśliwce, alert w Lubelskiem

Redakcja Dziennika Narodowego · 21.09.2026 · 3 min czytania

W poniedziałek 21 września wieczorem Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło polskie lotnictwo wojskowe i postawiło w gotowości obronę powietrzną z powodu rosyjskiego ataku na Ukrainę. Alert RCB objął 24 powiaty i miasta na prawach powiatu w województwie lubelskim. Dla mieszkańców oznacza to konieczność śledzenia kolejnych oficjalnych komunikatów.

Wojsko uruchomiło siły i środki

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało w poniedziałek wieczorem o rozpoczęciu operowania lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Decyzję podjęto w związku z rosyjskimi uderzeniami z użyciem środków napadu powietrznego na terytorium Ukrainy.

Centrum Operacji Powietrznych uruchomiło siły i środki pozostające w dyspozycji dowództwa. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości. Wojsko określiło działania jako prewencyjne i ukierunkowane na ochronę polskiego nieba, szczególnie nad rejonami sąsiadującymi z obszarem zagrożenia.

To ważne rozróżnienie: poderwanie myśliwców jest reakcją ochronną, a nie potwierdzeniem wtargnięcia obcego obiektu nad Polskę. W komunikacie opublikowanym na początku operacji nie podano informacji o naruszeniu przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej. Sytuacja pozostawała monitorowana, a siły miały być gotowe do natychmiastowej reakcji.

Alert RCB dla Lubelszczyzny

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało ostrzeżenie do osób przebywających w 24 wskazanych powiatach i miastach na prawach powiatu w województwie lubelskim. Alert objął między innymi Lublin, Chełm, Zamość i Białą Podlaską oraz powiaty położone w różnych częściach regionu. Odbiorcy zostali poinformowani o rosyjskim ataku na Ukrainę, operowaniu polskiego lotnictwa i konieczności oczekiwania na dalsze komunikaty.

Treść ostrzeżenia nie oznaczała, że trwa atak na terytorium Polski. RCB wskazało wprost na rosyjskie uderzenie na terenie Ukrainy oraz działania naszego lotnictwa w przestrzeni Rzeczypospolitej. Ta precyzja ma znaczenie. Mieszkańcy powinni wiedzieć, czy komunikat nakazuje szukanie schronienia, informuje o operacji ochronnej, czy odwołuje wcześniejszy alarm. W tej sprawie zalecono oczekiwanie na dalsze wiadomości.

Dla mieszkańców nie jest to abstrakcyjna wiadomość z frontu. To sygnał, że rosyjska wojna bezpośrednio obciąża polski system bezpieczeństwa i wymusza działania nad terytorium naszego państwa. Alarmu nie wolno lekceważyć, ale nie wolno też uzupełniać go plotką. Wiarygodne są komunikaty wojska, RCB i służb państwowych.

Kolejna operacja w krótkim czasie

Podobne działania przeprowadzono 19 września, również podczas rosyjskich uderzeń na Ukrainę. Wtedy polskie myśliwce operowały nad Lubelszczyzną, a po zakończeniu misji wojsko informowało o braku naruszenia granicy. Częstotliwość takich operacji pokazuje, że gotowość nie może być doraźnym zrywem.

Polska potrzebuje sprawnego rozpoznania, warstwowej obrony powietrznej i jasnego systemu ostrzegania ludności. Sojusznicy mogą wspierać nasze działania, lecz odpowiedzialność za polskie niebo pozostaje po stronie Rzeczypospolitej. Wcześniejsze operacje polskiego lotnictwa potwierdzają, że procedury są uruchamiane regularnie wraz z nasileniem rosyjskich nalotów.

Stawka jest konkretna: bezpieczeństwo rodzin na wschodzie kraju, szybka informacja dla mieszkańców i zdolność państwa do reakcji, zanim zagrożenie przekroczy granicę. Rosja odpowiada za tę presję. Polska musi odpowiadać spokojem, siłą i stałą gotowością.

Źródło: Gazeta.pl, Radio Lublin, Dowództwo Operacyjne RSZ, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa

Źródło: Gazeta.pl Wiadomości

DN

Zespół redakcyjny portalu narodowo-konserwatywnego. Piszemy zgodnie z naszymi standardami redakcyjnymi.

Czytaj też