sobota, 3 października 2026 Imieniny: Teresy, Gerarda·Święto: dzień powszedni NewsletterWesprzyj ♥
Pilne
Kontrole kompostowników ruszyły. Za fikcyjną deklarację grozi 5 tys. zł – ilustracja
Ilustracja wygenerowana za pomocą AI

Kontrole kompostowników ruszyły. Za fikcyjną deklarację grozi 5 tys. zł

Redakcja Dziennika Narodowego · 03.10.2026 · 4 min czytania

Od września 2026 r. urzędnicy w wielu polskich gminach kontrolują przydomowe kompostowniki zgłoszone do ulgi śmieciowej. Sprawdzają, czy urządzenie istnieje i czy trafiają do niego bioodpady. Fikcyjna deklaracja może oznaczać utratę zniżki na co najmniej sześć miesięcy oraz grzywnę, której górna granica wynosi 5 tys. zł.

Kontrole obejmują osoby korzystające z ulgi

Jesienne kontrole nie są wymierzone we wszystkich właścicieli domów. Obejmują przede wszystkim nieruchomości jednorodzinne, których właściciele wpisali do deklaracji śmieciowej, że mają przydomowy kompostownik i kompostują bioodpady. W zamian korzystają z częściowego zwolnienia z opłaty za gospodarowanie odpadami. Wysokość ulgi ustala rada gminy, dlatego oszczędności różnią się zależnie od miejsca zamieszkania.

Samorządy prowadzą takie działania w różnych terminach. W Gdańsku kontrole zaplanowano od września do końca października 2026 r. Krosno poinformowało o rozpoczęciu sprawdzania posesji 25 sierpnia. W części gmin oględziny potrwają do listopada. Nie jest to jedna ogólnopolska akcja z identycznym harmonogramem, lecz wykonywanie ustawowych uprawnień przez poszczególne miasta i gminy.

Co urzędnik sprawdzi na posesji

Upoważniony pracownik urzędu sprawdza, czy kompostownik faktycznie znajduje się na nieruchomości i czy jest używany do bioodpadów. W Krośnie dopuszczono gotowe pojemniki ogrodowe, konstrukcje drewniane zapewniające dostęp powietrza oraz pryzmy. Szczegółowe wymagania trzeba jednak sprawdzić w lokalnym regulaminie utrzymania czystości i porządku.

Kontroler powinien mieć legitymację służbową i imienne upoważnienie. Może dokonać oględzin i wykonać dokumentację fotograficzną kompostownika wraz z jego zawartością. Podstawę kontroli stanowi art. 9u ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, który odsyła do zasad z Prawa ochrony środowiska. Na prywatnej posesji kontrola może odbywać się w godzinach od 6.00 do 22.00.

Do kompostownika powinny trafiać odpady ulegające biodegradacji, zgodnie z zasadami przyjętymi w danej gminie. Urzędnik oceni więc faktyczne użytkowanie, a nie samą obecność pustej skrzyni w rogu ogrodu. To istotne rozróżnienie. Ulga jest zapłatą za realne odciążenie gminnego systemu odbioru bioodpadów.

Grzywna do 5 tys. zł i utrata ulgi

Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach przewiduje grzywnę dla osoby, która wbrew złożonej informacji nie posiada przydomowego kompostownika albo nie kompostuje w nim bioodpadów. Ustawa nie określa w tym przepisie osobnego pułapu, dlatego zastosowanie ma ogólna granica z art. 24 Kodeksu wykroczeń: od 20 do 5 tys. zł. O wysokości grzywny decyduje właściwy organ w konkretnej sprawie. Kwota 5 tys. zł nie jest zatem automatycznym mandatem za każdą nieprawidłowość.

Druga konsekwencja dotyka portfela co miesiąc. Jeżeli właściciel nie ma zadeklarowanego kompostownika, nie kompostuje bioodpadów albo uniemożliwia oględziny, wójt, burmistrz lub prezydent miasta stwierdza w decyzji utratę zwolnienia. Skutek biegnie od pierwszego dnia miesiąca, w którym ujawniono nieprawidłowość. Ponowne skorzystanie z ulgi jest możliwe dopiero po sześciu miesiącach od dnia, gdy decyzja stała się ostateczna, i wymaga nowej deklaracji.

Odmowa kontroli nie chroni więc zniżki. Jednocześnie mieszkaniec ma prawo zweryfikować tożsamość oraz upoważnienie osoby wchodzącej na posesję. Porządek prawny musi działać w obie strony: obywatel ma wykonywać prawdziwie zadeklarowany obowiązek, a urząd ma działać w granicach kompetencji i jasno wyjaśnić podstawę czynności.

Kompostownik nie jest obowiązkowy

Najważniejsze uspokojenie brzmi prosto. Właściciel domu nie musi zakładać kompostownika tylko dlatego, że ma ogród. Sankcje dotyczą podania nieprawdy w deklaracji lub pobierania ulgi bez spełnienia warunków. Osoba, która nie zadeklarowała kompostowania i rozlicza bioodpady na zwykłych zasadach, nie podlega karze za sam brak kompostownika.

Sprawa pokazuje jednak szerszy problem. Koszty odbioru odpadów rosną, a państwo i samorządy nakładają na mieszkańców coraz więcej szczegółowych obowiązków. Trwa także spór o odpowiedzialność producentów za koszt zagospodarowania opakowań, podczas gdy rachunek za niewydolny system nadal łatwo przerzucić na gospodarstwa domowe. Podobne pytania o koszty dla obywateli wywołuje polski system kaucyjny.

Kontrola uczciwie przyznanej ulgi jest uzasadniona. Nie może jednak zastępować przejrzystej informacji. Gmina powinna podać mieszkańcom termin, podstawę prawną, zakres oględzin i lokalne wymagania wobec kompostownika. Dla Polaków stawką są konkretne pieniądze: zachowanie ulgi, uniknięcie grzywny i pewność, że urzędnik nie rozszerza kontroli poza to, na co pozwala prawo.

Źródła: ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, Kodeks wykroczeń, komunikat Miasta Gdańska, komunikat Miasta Krosna.

DN

Zespół redakcyjny portalu narodowo-konserwatywnego. Piszemy zgodnie z naszymi standardami redakcyjnymi.

Czytaj też