Kalisz uczcił 87. rocznicę sowieckiej agresji. Pamięć o Sybirakach
Kalisz 17 września 2026 roku uczcił 87. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę i Dzień Sybiraka. O godz. 10.00 w Ogrójcu oo. Jezuitów delegacje złożyły kwiaty przy obelisku Zesłańców Sybiru, a potem odprawiono mszę w Kościele Garnizonowym. To publiczna lekcja prawdy o cenie utraty niepodległości.
Kwiaty przy obelisku Zesłańców Sybiru
Mieszkańcy Kalisza, przedstawiciele samorządu, parlamentarzyści, służby mundurowe, organizacje kombatanckie i społeczne oraz uczniowie kaliskich szkół spotkali się w Ogrójcu klasztoru oo. Jezuitów. Delegacje złożyły wiązanki przy obelisku poświęconym Zesłańcom Sybiru i zapaliły znicze. Później uczestnicy przeszli do Kościoła Garnizonowego przy ul. Kolegialnej, gdzie odprawiono mszę świętą.
Taki przebieg uroczystości zapowiadał oficjalny kalendarz wrześniowych wydarzeń patriotycznych Kalisza. Miejsce nie było przypadkowe. Obelisk przypomina o Polakach wyrwanych z domów i wysłanych w głąb Związku Sowieckiego, często całymi rodzinami.
Obecność uczniów ma tu szczególną wagę. Świadków zesłań ubywa, więc ciężar przekazania prawdy przechodzi na rodziny, szkoły i instytucje państwa. Poznańskie obchody tej samej rocznicy pokazują, że lokalne ceremonie tworzą ogólnopolską wspólnotę pamięci.
Agresja, po której przyszedł terror
17 września 1939 roku Armia Czerwona zaatakowała Polskę walczącą już z niemiecką inwazją. Sowieci łamali obowiązujące umowy, a zajęcie wschodnich ziem Rzeczypospolitej otworzyło drogę do systemowych represji wobec polskich obywateli. Okupant uderzał w ludzi zdolnych podtrzymywać państwowość, lokalne elity i rodziny uznane za przeszkodę w sowietyzacji.
Instytut Pamięci Narodowej opisuje mechanizm czterech deportacji z lat 1940–1941: sporządzanie list, nocne aresztowania, transport i życie na zesłaniu. Była to zaplanowana polityka przemocy państwowej, a nie uboczny skutek wojennego chaosu. Polacy tracili domy, zdrowie i bliskich, lecz wielu zachowało język, wiarę i więź z ojczyzną.
W 2013 roku Sejm ustanowił 17 września Dniem Sybiraka. Uchwała oddaje hołd zesłanym, tym, którzy zginęli, wrócili do Polski albo pozostali poza jej granicami, pielęgnując polskość. Państwowa ranga tego dnia zobowiązuje władze publiczne do czegoś więcej niż ceremonialnego gestu. Potrzebna jest trwała edukacja historyczna.
Prawda historyczna chroni państwo
Kaliska uroczystość przypadła na czas, gdy rosyjska polityka historyczna ponownie próbuje zamazać odpowiedzialność Związku Sowieckiego. Negowanie charakteru agresji z 17 września służy współczesnej propagandzie Moskwy. Polska nie może odpowiadać ciszą ani sporem o to, czy pamięć historyczna jest jeszcze potrzebna.
Stawką jest odporność narodu na kłamstwo. Kwiaty złożone w Kaliszu są ważne, bo wiążą historię konkretnych rodzin z odpowiedzialnością państwa i młodego pokolenia. Suwerenność zaczyna się od prawdy o tym, kto napadł na Polskę i jakie skutki ponieśli jej obywatele.
Źródło: Radio Poznań, Urząd Miasta Kalisza, Instytut Pamięci Narodowej
Źródło: Radio Poznań
Czytaj też

Stalowa Wola uczci Dzień Sybiraka. Hołd dla ofiar sowieckiej agresji
Stalowa Wola 17 września 2026 roku uczci 87. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę i Dzień Sybiraka. Obchody rozpoczną się o godz.…

Ambasada Rosji kłamie o 17 września. Fakty obalają propagandę
Ambasada Rosji w Polsce 17 września 2026 roku przedstawiła sowiecką napaść na II Rzeczpospolitą jako rzekomą ochronę „bratnich nar…

Poznań pamięta o 17 września. Hołd dla ofiar Sowietów
Poznań 17 września uczcił 87. rocznicę napaści Związku Sowieckiego na Polskę oraz Dzień Sybiraka. Obchody rozpoczęła msza o godz.…

Przemyśl uczcił ofiary sowieckiej agresji i zesłań na Sybir
W Przemyślu 17 września uczczono 87. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę i Dzień Sybiraka. Po mszy o godz. 16 uczestnicy przeszl…
