piątek, 18 września 2026 Imieniny: Ireny, Stanisława·Święto: dzień powszedni NewsletterWesprzyj ♥
Pilne
Ambasada Rosji kłamie o 17 września. Fakty obalają propagandę – ilustracja
Ilustracja wygenerowana za pomocą AI

Ambasada Rosji kłamie o 17 września. Fakty obalają propagandę

Redakcja Dziennika Narodowego · 18.09.2026 · 3 min czytania

Ambasada Rosji w Polsce 17 września 2026 roku przedstawiła sowiecką napaść na II Rzeczpospolitą jako rzekomą ochronę „bratnich narodów”. Dokumenty przeczą tej propagandzie: ZSRR wykonał tajny protokół paktu Ribbentrop-Mołotow, zajął blisko 200 tys. km kw. i uruchomił aparat represji. Dla Polski stawką jest obrona prawdy historycznej.

Ambasada powtarza uzasadnienie agresora

W 87. rocznicę sowieckiej napaści ambasada Rosji w Polsce opublikowała wpis, w którym odrzuciła określanie Moskwy mianem agresora. Według relacji RMF24 rosyjscy dyplomaci twierdzili, że Armia Czerwona miała chronić ludność wschodnich ziem II Rzeczypospolitej przed ludobójstwem i nie mogła pozostać obojętna na los „bratnich narodów”. Polska miała zaś rzekomo okupować te tereny od wojny polsko-bolszewickiej.

To nie jest spór o interpretację pojedynczego dokumentu. Ambasada powtarza uzasadnienie użyte przez władze ZSRR w chwili napaści. Taki sam mechanizm propagandowy działa dziś, gdy Kreml najpierw podważa podmiotowość sąsiedniego państwa, a potem własną przemoc przedstawia jako ochronę ludności. Rosyjskie MSZ również neguje sowiecką agresję i fałszuje sens 17 września.

Pakt z Hitlerem poprzedził wkroczenie Armii Czerwonej

23 sierpnia 1939 roku III Rzesza i Związek Sowiecki zawarły pakt Ribbentrop-Mołotow wraz z tajnym protokołem dzielącym strefy wpływów w Europie Środkowo-Wschodniej. 17 września Armia Czerwona uderzyła na Polskę, która od 1 września odpierała niemiecką inwazję. Sowieci złamali obowiązujący pakt o nieagresji i zaatakowali bez wypowiedzenia wojny.

O godzinie 3 nad ranem przedstawiciel sowieckiej dyplomacji próbował wręczyć ambasadorowi Wacławowi Grzybowskiemu notę głoszącą, że państwo polskie przestało istnieć. Grzybowski odmówił jej przyjęcia. Materiały Instytutu Pamięci Narodowej wskazują, że kilka godzin później granicę przekroczyło ponad 600 tys. sowieckich żołnierzy wspieranych przez 4,7 tys. czołgów i 3,3 tys. samolotów bojowych. Tak wyglądała „ochrona” w praktyce: regularna operacja wojskowa przeciw suwerennemu państwu.

22 września w Brześciu oddziały niemieckie i sowieckie odbyły wspólną defiladę. Sześć dni później oba totalitarne państwa podpisały traktat o granicach i przyjaźni, pieczętując rozbiór Polski. Tych faktów ambasada nie jest w stanie usunąć żadnym wpisem.

Represje obalają opowieść o wyzwoleniu

Związek Sowiecki zajął blisko 200 tys. kilometrów kwadratowych terytorium II Rzeczypospolitej zamieszkanego przez ponad 13 mln osób. W ślad za wojskiem przyszły NKWD, aresztowania, egzekucje, wywózki i grabież. Polskie MSZ przypomina w oficjalnym opracowaniu, że wiosną 1940 roku rozstrzelano blisko 22 tys. przedstawicieli polskich elit. Represje dotknęły obywateli Polski różnych narodowości.

Szczególnie wymowna jest zbrodnia katyńska. Jej ofiarami byli oficerowie, policjanci i urzędnicy, ludzie stanowiący warstwę przywódczą narodu. Sowiecki aparat państwowy nie ratował polskich obywateli. Niszczył ich i rozbijał wspólnotę polityczną Rzeczypospolitej.

Polska musi odpowiadać faktami i siłą państwa

Rosyjska propaganda historyczna służy współczesnej polityce. Ma osłabić odpowiedzialność sprawcy, zasiać zamęt i wmówić Polakom, że obrona własnej pamięci jest uprzedzeniem. Odpowiedź przed ambasadą Rosji przypomniała, kto był agresorem 17 września, ale sprzeciw nie może kończyć się na rocznicowych wystąpieniach.

Potrzebne są badania, edukacja, aktywna dyplomacja i trwała odporność informacyjna. Polska nie ma obowiązku prowadzić uprzejmej dyskusji z oczywistym fałszem. Ma obowiązek chronić prawdę o własnej historii, bo naród pozbawiony pamięci łatwiej pozbawić prawa do suwerennej oceny teraźniejszości.

Źródła: RMF24, Instytut Pamięci Narodowej, Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Źródło: RMF24

DN

Zespół redakcyjny portalu narodowo-konserwatywnego. Piszemy zgodnie z naszymi standardami redakcyjnymi.

Czytaj też