Ischinger ostrzega przed jesienią. Kreml może wykorzystać spór w Warszawie
Wolfgang Ischinger ostrzegł 22 września, że Europę czeka najniebezpieczniejsza jesień od pełnoskalowej napaści Rosji na Ukrainę. Według niego Kreml może uznać spór prezydenta Karola Nawrockiego z premierem Donaldem Tuskiem za oznakę słabości. Dla Polski wniosek jest twardy: partyjny konflikt nie może paraliżować wspólnej polityki bezpieczeństwa.
Rosja szuka europejskiego okna słabości
Wolfgang Ischinger, wieloletni szef Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa i były ambasador Niemiec w Stanach Zjednoczonych, przedstawił swoją ocenę 22 września w rozmowie z niemieckim dziennikiem "Handelsblatt". Uznał, że od rozpoczęcia pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę Europa nie wchodziła jeszcze w równie niebezpieczną jesień. Jego zdaniem na Kremlu trwa kalkulacja, czy osłabienie zachodnich stolic tworzy dogodny moment do dezinformacji i gróźb militarnych.
Na liście słabości znalazły się problemy przywództwa w Niemczech i Francji oraz zaangażowanie Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie. Ischinger dopisał do niej konflikt między polskim prezydentem a premierem. Ocenił, że w Moskwie taki obraz z pewnością nie zostanie odczytany jako wzmocnienie europejskiego odstraszania. To ważne ostrzeżenie, choć płynie z Berlina, który przez lata budował zależność energetyczną od Rosji i długo lekceważył polskie alarmy.
Spór jest demokratyczny, chaos państwowy już nie
Polska nie ma obowiązku udawać politycznej jednomyślności. Prezydent i rząd wywodzą się z przeciwnych obozów, mają odmienne mandaty oraz prawo do twardego sporu o kierunek państwa. Jedność nie może oznaczać podporządkowania Pałacu Prezydenckiego gabinetowi Donalda Tuska ani zakazu krytyki decyzji, które naruszają polski interes.
Granica przebiega tam, gdzie publiczna walka zaczyna szkodzić zdolności państwa do działania. Obrona powietrzna, ochrona infrastruktury krytycznej, relacje z NATO oraz odpowiedź na rosyjskie prowokacje wymagają uzgodnionych procedur. Kreml nie musi kochać żadnej polskiej partii. Wystarczy mu informacja, że dwa ośrodki władzy wysyłają sprzeczne sygnały albo próbują wzajemnie blokować decyzje w godzinie próby.
Ten problem nie jest abstrakcją. W ostatnich dniach polskie instytucje i media informowały o podwyższonej gotowości na sześciu przejściach na wschodzie. Równocześnie pojawiają się ostrzeżenia przed rosyjskim testowaniem granic NATO. W takich warunkach niespójność na szczytach władzy staje się kwestią bezpieczeństwa obywateli, a nie paliwem dla kolejnego dnia partyjnej wojny.
Hybrydowy język łagodzi obraz realnej agresji
Ischinger zakwestionował też wygodne pojęcie "wojny hybrydowej". W rozmowie ze szwajcarskim nadawcą SRF mówił wprost o sabotażu, terrorze i aktach wojny, ponieważ techniczny język zaciera groźny charakter rosyjskich działań. To trafna uwaga. Cyberatak, dezinformacja lub dron naruszający przestrzeń państwa nie przestają być narzędziami nacisku tylko dlatego, że nie rozpoczęła się formalnie wypowiedziana wojna.
Donald Tusk kilka dni wcześniej ostrzegał w Sejmie przed możliwością rosyjskich uderzeń dronami lub rakietami na państwa NATO, które miałyby zostać przedstawione jako przypadkowe. Według relacji Associated Press premier wskazywał też na ryzyko ataków na przejścia graniczne i szlaki dostaw na Ukrainę. Te słowa wymagają odpowiedzialnej reakcji całego państwa, a zarazem ścisłej kontroli faktów. Strach również jest bronią Kremla.
Polska musi mówić własnym, czytelnym głosem
Dla Polaków stawką jest zdolność państwa do odstraszania przeciwnika, ochrona granic i pewność, że w chwili kryzysu rozkazy nie ugrzęzną w sporze kompetencyjnym. Potrzebny jest stały mechanizm współpracy prezydenta, premiera, Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Ministerstwa Obrony Narodowej i służb. Nie wspólna fotografia. Wspólna procedura.
Ostrzeżenie Ischingera nie może stać się pretekstem do uciszania krajowego sporu przez zagraniczne autorytety. Powinno jednak przypomnieć obu ośrodkom władzy, że bezpieczeństwo Rzeczypospolitej stoi wyżej niż interes partyjny. Rosja obserwuje pęknięcia i sprawdza odporność przeciwników. Polska odpowiedź musi być spokojna, suwerenna i jednoznaczna.
Źródło: Handelsblatt, Bankier.pl, SRF, Associated Press
Źródło: Bankier.pl
Czytaj też

Trump zapowiada koniec wojny na Ukrainie. Nawrocki prowadzi rozmowy w ONZ
Donald Trump 22 września podczas 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ wyraził nadzieję, że wojna na Ukrainie wkrótce się zakończy,…

Konfederacja chce uszczelnić dopłaty do emerytur. Lewica broni zasad
Konfederacja chce uzależnić dopłatę do emerytury minimalnej od zgromadzenia składek równych 25-krotności płacy minimalnej. 22 wrze…

Rosyjski Ił-20 40 km od Ustki. Polskie myśliwce przechwyciły samolot
Polskie myśliwce przechwyciły 3 września rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 około 40 kilometrów na północ od Ustki. Maszyna lecia…

Karol Nawrocki uderza w ustawę paliwową. Chodzi o ceny i prawo wstecz
Karol Nawrocki 22 września skrytykował Donalda Tuska za ponowne forsowanie podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Ustaw…
