wtorek, 22 września 2026 Imieniny: Tomasza, Maurycego·Święto: dzień powszedni NewsletterWesprzyj ♥
Pilne
Karol Nawrocki uderza w ustawę paliwową. Chodzi o ceny i prawo wstecz – ilustracja
Ilustracja wygenerowana za pomocą AI

Karol Nawrocki uderza w ustawę paliwową. Chodzi o ceny i prawo wstecz

Redakcja Dziennika Narodowego · 22.09.2026 · 3 min czytania

Karol Nawrocki 22 września skrytykował Donalda Tuska za ponowne forsowanie podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Ustawa ma objąć dochody od 1 marca 2026 roku, choć wejść w życie dopiero 1 listopada. Prezydent wskazuje na działanie prawa wstecz i brak gwarancji, że pieniądze obniżą ceny paliw.

Podatek ma sięgnąć wstecz do marca

Sejm 18 września ponownie uchwalił ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Projekt obejmuje ponadstandardowe zyski osiągane od marca do grudnia 2026 roku. Danina ma być naliczana od nadwyżki ponad historyczną marżę powiększoną o 20 proc., a stawka podatku wynosi 60 proc. Ustawa ma wejść w życie 1 listopada 2026 roku.

To właśnie rozbieżność między okresem opodatkowania a datą wejścia przepisów w życie jest głównym zarzutem Pałacu Prezydenckiego. W komunikacie Kancelarii Prezydenta wskazano, że zasadnicze wątpliwości konstytucyjne pozostały aktualne. Nowa danina miałaby bowiem objąć zdarzenia gospodarcze sprzed wielu miesięcy.

Karol Nawrocki powiedział podczas wtorkowego briefingu, że jest bardzo zawiedziony postawą Donalda Tuska. Prezydent uznał ustawę za niekonstytucyjną i zarzucił rządowi łamanie fundamentalnej zasady prawa. To mocny zarzut, lecz ma konkretną podstawę: państwo chce sięgnąć po podatek za okres wcześniejszy niż obowiązywanie ustawy.

Cztery miliardy bez twardej gwarancji dla kierowców

Rząd przekonuje, że podatek ma sfinansować działania osłonowe związane z wysokimi cenami paliw. W sejmowej debacie padła kwota około 4 mld zł przewidywanych wpływów. Stenogram posiedzenia Sejmu potwierdza także stawkę 60 proc. i okres od 1 marca do 31 grudnia 2026 roku.

Problem jest zasadniczy. Sama ustawa nie gwarantuje, że każda pobrana złotówka trafi na obniżenie cen przy dystrybutorach. Kancelaria Prezydenta proponuje więc wyodrębniony fundusz celowy. Jego środki miałyby służyć wyłącznie obniżkom cen paliw, między innymi przez rekompensowanie budżetowi niższych wpływów z VAT, akcyzy i podatku od sprzedaży detalicznej. Minister finansów miałby regularnie rozliczać przed Sejmem i Senatem zarówno wpływy, jak i wydatki.

Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Prezydenta RP, ujął rzecz jasno: celem nie może być kolejny podatek, lecz tańsze paliwo dla Polaków. Tego warunku nie wolno rozmywać. Jeśli rząd żąda miliardów od branży paliwowej w imię ochrony kierowców, powinien zapisać w ustawie zamkniętą drogę tych pieniędzy do obniżki cen. Bez takiego bezpiecznika łatwo o kolejną daninę, która zasili budżet, a rachunek na stacji pozostanie wysoki.

Kierowca nie może finansować politycznego sporu

To druga próba wprowadzenia tej daniny. W lipcu Karol Nawrocki skierował wcześniejszy podatek paliwowy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Rząd wrócił z rozwiązaniem, które według Kancelarii Prezydenta nie usuwa podstawowego problemu retroakcji. Taki upór nie buduje zaufania do państwa. Podatnik musi znać reguły przed podjęciem decyzji gospodarczej, a nie poznawać je po fakcie.

Spór o podatek jest częścią szerszej walki o odpowiedzialność za koszty tankowania. Pisaliśmy już, jak rząd przerzucał odpowiedzialność za ceny paliw na prezydenta. Teraz gabinet Donalda Tuska ma prosty test wiarygodności: może przyjąć mechanizm, który prawnie wiąże dochody z podatku z realną ulgą dla kierowców.

Stawka dla Polski jest większa niż doraźna wymiana ciosów między Pałacem Prezydenckim a rządem. Cena paliwa wpływa na transport, produkcję i codzienne wydatki rodzin. Równie ważna jest pewność prawa, bez której gospodarka traci stabilny grunt. Podatek uchwalany pod hasłem pomocy obywatelom musi tę pomoc gwarantować w przepisach. Inaczej państwo bierze pieniądze od rynku, a Polakom zostawia obietnicę.

Źródło: Kancelaria Prezydenta RP, stenogram 65. posiedzenia Sejmu RP, Business Insider Polska.

Źródło: Kancelaria Prezydenta RP

DN

Zespół redakcyjny portalu narodowo-konserwatywnego. Piszemy zgodnie z naszymi standardami redakcyjnymi.

Czytaj też