Tusk sprawdzi energetykę na Ukrainie. Rosyjski atak odsłania stawkę dla Polski
Rosja 17 września ponownie zaatakowała zachodnią Ukrainę w pobliżu polskiej granicy, a Donald Tusk zapowiedział osobistą ocenę stanu infrastruktury energetycznej podczas nocnej podróży. Polskie wojsko poderwało lotnictwo, RCB ostrzegło mieszkańców Lubelszczyzny i Podkarpacia. Dla Polaków stawką jest odporność sieci, przejść granicznych i obrony powietrznej przed zimą.
Energetyka pozostaje celem Rosji
Donald Tusk przekazał 17 września, że nocą będzie jechał przez Ukrainę i po powrocie przedstawi ocenę stanu tamtejszej infrastruktury energetycznej. Zapowiedź padła po kolejnym rosyjskim uderzeniu na zachodzie kraju, w pobliżu Jagodzina i polskiego Dorohuska. Według premiera celem był prawdopodobnie obiekt paliwowy, a eksplozja miała znaczną siłę.
Rosja od dawna traktuje elektrownie, sieci przesyłowe i zaplecze paliwowe jako narzędzia nacisku na państwo oraz ludność cywilną. Ataki przed zimą mają wywołać niedobory prądu i ciepła, sparaliżować transport, obciążyć administrację oraz zwiększyć presję migracyjną. Tusk przedstawił już scenariusz rosyjskiego nacisku na jesień i zimę.
Alarm po polskiej stronie granicy
Skutki rosyjskich działań nie kończą się na linii granicznej. W czasie ataku Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych uruchomiło polskie i sojusznicze lotnictwo. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzegło mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego o zagrożeniu z powietrza. Po godzinie 13 działania zakończono, a alerty zostały odwołane.
To była konkretna operacja ochronna, nie medialny rytuał. Mieszkańcy wschodniej Polski muszą jednak wiedzieć, jakie procedury obowiązują po otrzymaniu ostrzeżenia i gdzie szukać schronienia. Alarm na Lubelszczyźnie ujawnił, że w Dorohusku nie ma ani jednego schronu. Takich braków nie wolno zasłaniać ogólnymi zapewnieniami o gotowości.
Od raportu do decyzji
Premier zapowiedział raport po powrocie. Dokument powinien odpowiedzieć na pytania istotne dla polskiego bezpieczeństwa: jak Ukraina chroni rozproszone źródła energii, jak szybko naprawia uszkodzenia, jakie rezerwy sprzętu utrzymuje i jak zabezpiecza połączenia transgraniczne. Doświadczenie państwa odpierającego rosyjskie ataki ma dla Polski wartość praktyczną, jeśli zostanie uczciwie przełożone na nasze warunki.
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów podała, że Tusk miał rozmawiać z Wołodymyrem Zełenskim o współdziałaniu w ramach koalicji antybalistycznej. Współpraca obronna może służyć Polsce, lecz jej miarą musi pozostać wzrost zdolności do ochrony naszego nieba, infrastruktury i obywateli. Solidarność z napadniętym sąsiadem nie zwalnia rządu z obowiązku precyzyjnego rozliczenia kosztów, ryzyka i efektów.
Suwerenność energetyczna jest częścią obrony
Polska potrzebuje rozproszonych źródeł wytwarzania, zapasowych transformatorów, zabezpieczonej łączności i ekip zdolnych do szybkiej odbudowy sieci. Potrzebuje też własnych mocy przemysłowych, bo w czasie kryzysu dostawy z zagranicy mogą być opóźnione albo ograniczone. Obrona energetyki zaczyna się więc w krajowych fabrykach, magazynach i centrach sterowania.
Nie wystarczy patrzeć, jak radzi sobie Ukraina. Trzeba wyciągnąć wnioski dla Polski i finansować je przed kryzysem, a nie po pierwszym poważnym uderzeniu. Rosyjski dron eksplodował ostatnio zaledwie kilka kilometrów od naszego terytorium. Odporna energetyka, skuteczny alarm i obrona powietrzna są dziś jednym systemem bezpieczeństwa narodowego. Zaniedbania w którymkolwiek z tych miejsc zapłacą polskie rodziny i przedsiębiorstwa.
Źródła: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Bankier.pl.
Źródło: Bankier.pl
Czytaj też

Donald Tusk zapowiedział nocny wyjazd na Ukrainę. Rosja uderzyła przy granicy
Donald Tusk zapowiedział 17 września nocny wyjazd na Ukrainę po rosyjskim ataku w rejonie Jagodzina, niedaleko Dorohuska. Premier…

Rosyjskie drony i rakiety mogą uderzyć w Polskę. Tusk ujawnia ocenę służb
Donald Tusk powiedział 17 września w Sejmie, że oceny wywiadowcze zakładają rosyjskie uderzenia hybrydowe dronami i rakietami na p…

Tusk ostrzega przed rosyjskimi dronami. Polska potrzebuje czynów
Premier Donald Tusk ostrzegł 17 września w Sejmie, że późna jesień i zima mogą przynieść nasilenie rosyjskich ataków na Ukrainę or…

Tusk przedstawia scenariusz na jesień i zimę. Rosja zwiększa presję
Donald Tusk ostrzegł 17 września, że późna jesień i zima mogą być najtrudniejszym okresem wojny na Ukrainie. Rosja ma nasilić atak…
