5 kwietnia 2025
Wydarzenia

Rzecznik generalny TSUE próbuje podważyć kompetencje Polski w zakresie norm dotyczących małżeństwa

• Rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał opinię w sprawie dotyczącej przedstawionego przez parę mężczyzn żądania uznania za małżeństwo ich zawartego w Niemczech związku.

• Jean Richard de la Tour uważa, że Polska jest zobowiązana do dokonania transkrypcji aktu ich „małżeństwa” do rejestru stanu cywilnego.

• Rzecznik generalny TSUE to osoba, która pełni rolę doradczą i ma za zadanie opracowanie niezależnych opinii na temat spraw, które są rozpatrywane w Trybunale. Rzecznicy generalni nie podejmują decyzji w danej sprawie, ale ich opinie mogą mieć istotny wpływ na wyrok sądu.

Okoliczności sprawy

Sprawa (C-713/23) dotyczy dwóch obywateli polskich (jeden z nich posiada również obywatelstwo niemieckie) którzy zawarli „związek małżeński” w Berlinie w 2018 r. Następnie wnieśli o transkrypcję ich niemieckiego aktu małżeństwa do polskiego rejestru stanu cywilnego. Wniosek ten został rozpatrzony odmownie na tej podstawie tego, że prawo polskie nie przewiduje małżeństwa osób tej samej płci. W związku z tym, transkrypcja rozpatrywanego aktu małżeństwa naruszałaby podstawowe zasady polskiego porządku prawnego.

Mężczyźni zakwestionowali tę odmowę, twierdząc, że zamierzają przemieszczać się i przebywać w Polsce jako osoby uznane za pozostające w związku małżeńskim. Rozpatrując tę sprawę, polski Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości. Sąd ten zmierzał do ustalenia, czy uregulowania lub praktyka państwa członkowskiego, które nie zezwalają ani na uznanie małżeństwa osób tej samej płci, ani na transkrypcję aktu takiego małżeństwa do rejestru stanu cywilnego, są zgodne z prawem Unii.

Prawo rodzinne jest wyłączną kompetencją państw członkowskich

Zgodnie z art. 9 załączonej do Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej (KPPUE), „prawo do zawarcia małżeństwa i prawo do założenia rodziny są gwarantowane zgodnie z ustawami krajowymi regulującymi korzystanie z tych praw”. Bezpośrednio związane z tym przepisem jest brzmienie art. 81 ust. 3 TFUE który wyłącza prawo rodzinne z trybu zwykłej procedury ustawodawczej i podporządkowuje je jednomyślności Rady – co w języku potocznym jest równoznaczne ze swoistym prawem weta każdego państwa członkowskiego.

Polska Konstytucja nie pozwala na podobne do małżeństwa traktowanie innych konfiguracji osobowych.

Intencją stojącą za takim a nie innym brzmieniem artykułu 18 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej było przyznanie szczególnego statusu instytucji małżeństwa oraz zapobieżenie uznawaniu związków podobnych do małżeństwa. Podczas prac nad Konstytucją deklarowano to zupełnie wprost.

Po uchwaleniu Konstytucji Sąd Najwyższy i Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie wskazywali – jak uczynił to Sąd Najwyższy wyrokiem z 6 grudnia 2007 r. (sygn. akt IV CSK 301/07) – że „ze względu na konstytucyjną zasadę ochrony małżeństwa oraz brak podstaw do uznania braku regulacji prawnej związków pozamałżeńskich za lukę w prawie,niedopuszczalne jest stosowanie unormowań z zakresu prawa małżeńskiego (w tym wspólności majątkowej i podziału dorobku), nawet w drodze analogii, do innych niż małżeństwo stosunków cechujących się istnieniem więzi osobisto-majątkowych”. W opinii Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego z 17 października 2012 r. przypomniano z kolei, że „wykluczona jest regulacja analogiczna lub bardzo zbliżona do unormowań dotyczących heteroseksualnego małżeństwa bez uprzedniej zmiany art. 18 Konstytucji RP”.

Opinia rzecznika jest próbą podważenia fundamentalnego prawa państw członkowskich do samodzielnego kształtowania swojego prawa rodzinnego.

Przedstawiona przez rzecznika generalnego opinia pozostaje w bezpośredniej sprzeczności z powyższymi regulacjami unijnymi i krajowymi. Rzecznik generalny uznał, że, choć kwestie stanu cywilnego, w tym normy dotyczące małżeństwa, należą do kompetencji państw członkowskich, to jednak „powinny one wykonywać tę kompetencję zgodnie z prawem Unii”. W tym kontekście rzecznik generalny zauważył, że brak jakiegokolwiek uznania związku małżeńskiego zawartego w innym państwie członkowskim ogranicza swobodę przemieszczania się i pobytu obywateli Unii gwarantowaną im przez prawo Unii. Ponadto nieuznanie tego związku może naruszać prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego.

Aktualnie jednak nie ma żadnych wynikających z prawa małżeńskiego przeszkód w swobodzie przemieszczania się i pobytu obywateli Unii. Regulująca tą materię ustawa o cudzoziemcach stanowi podstawę wydawania pozwoleń na pobyt w Polsce, które to pozwolenia są na bieżąco wydawane przez urzędy wojewódzkie m.in. osobom, które „zamierzają przebywać na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dłużej niż 3 miesiące i pozostają w nieformalnym związku z obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej”.

Z kolei w odniesieniu do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, rzecznik generalny powołał się w szczególności na wyrok z 12 grudnia 2023 r. w sprawie Przybyszewska i in. przeciwko Polsce, w którym Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że Polska nie wywiązała się z ciążącego na niej pozytywnego obowiązku wprowadzenia szczególnych ram prawnych gwarantujących uznanie i ochronę związków osób tej samej płci.

Jednak wyrok ETPC jest wyrazem aktywizmu sędziowskiego, niemającego oparcia w brzemieniu przepisów Konwencji. Według pierwotnej koncepcji autorów Konwencji i innych ważniejszych aktów prawnych z okresu powojennego, państwo stanowi emanację tworzonego przez rodziny społeczeństwa. Rodzina w tej optyce poprzedza państwo. Zgodnie z nową koncepcją, to państwo poprzez swoją dominację nad społeczeństwem na nowo definiuje rodzinę. ETPCz chce pełnić w tym procesie wiodącą rolę. Tego rodzaju aktywizm jest jednym z powodów dość niskiego, wynoszącego średnio 49 proc. wskaźnika wykonywalności „wiodących” (czyli wymagających zmiany przepisów prawa) wyroków ETPC w Europie.

Ponadto, wyrok Trybunału w Strasburgu nie musi oznaczać konieczności instytucjonalizacji związków jednopłciowych w sensie ścisłym, tzn. zredefiniowania małżeństwa czy ustanowienia związków partnerskich. Zakłada możliwość ich uznanie „ex lege”, czyli poprzez punktowe udogodnienia dla par jednopłciowych w niektórych sprawach życia codziennego.

– Pozostając na gruncie prawa unijnego, opinia rzecznika generalnego jest niczym innym jak bezpodstawną próbą doprowadzenia do aktu uzurpacji władzy, którym byłoby orzeczenie TSUE nakazujące Polsce dokonywać transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa wydanych parom jednopłciowym – wskazuje adw. Rafał Dorosiński z Zarządu Ordo Iuris.

za: ordoiuris.pl

Leave feedback about this

  • Quality
  • Price
  • Service

PROS

+
Add Field

CONS

+
Add Field
Choose Image