2 grudnia 2022
Wydarzenia

Rosyjscy pranksterzy udawali Emmanuela Macrona w rozmowie telefonicznej z Andrzejem Dudą

Rosyjscy pranksterzy Vovan i Lexus we wtorek opowiedzieli o tym, jak udało im się dodzwonić do prezydenta Polski Andrzeja Dudy w nocy po tym, jak w Przewodowie spadła rakieta, powodując śmierć dwóch obywateli naszego kraju. Przyznali, że udało im się dotrzeć do Dudy niemal natychmiast po upadku rakiety.

– Miał dużo telefonów, konsultował się z politykami. Postanowiliśmy zadzwonić w imieniu [prezydenta Francji Emmanuela] Macrona. Podobno właśnie rozmawiał z [prezydentem Ukrainy Wołodymyrem] Zełenskim. Wybralismy bardzo dogodny moment. Jeszcze dzień i nic by się nie udało – zaznaczyli.

Twierdzą, że chcieli zrozumieć postawę prezydenta RP w związku z tym, że Warszawa obwinia Rosję o to, co się stało, gdy rosyjskie Ministerstwo Obrony zdementowało te oskarżenia. W rozmowie Duda podkreślił, że nie chce wojny z Federacją Rosyjską i zachowywał się niezwykle ostrożnie. Zakomunikował, że prowadził rozmowy z gospodarzem Białego Domu Joe Bidenem oraz z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. Nie obarczył winą za incydent rakietowy ani Rosji ani Ukrainy, stwierdzając jedynie, że rakieta była produkcji rosyjskiej. 

Gdy sprawa wyszła na jaw,  Kancelaria wydała komunikat, w którym oświadczono, że “w trakcie połączenia Prezydent Andrzej Duda zorientował się po nietypowym sposobie prowadzenia rozmowy przez rozmówcę, że mogło dojść do próby oszustwa i zakończył rozmowę. Po tym połączeniu KPRP niezwłocznie podjęła we współpracy z odpowiednimi służbami działania wyjaśniające”.

— Jestem przekonany, że odpowiednie służby przyjrzą się temu i wzmocnią procedury w tym zakresie – ogłosił dzisiaj Mateusz Morawiecki. –  To przykład jak niebezpieczna jest nie tylko rosyjska propaganda, ale przede wszystkim cyberataki. Różni politycy padają ofiarą tego rodzaju pranksterskich ataków. Jestem przekonany, że odpowiednie służby przyjrzą się temu i wzmocnią procedury w tym zakresie. Jest to proceder popularny i przywódcy innych krajów również padają jego ofiarami.