MSWiA odrzuca pomysł deportacji niepracujących Ukraińców. W tle dymisja w CPK
Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Duszczyk odniósł się do pomysłu deportowania niepracujących obywateli Ukrainy, a spółka CPK mierzy się z pytaniami po zmianie kadrowej. Te pozornie odległe sprawy łączy jedno: państwo musi działać według jasnych reguł, a nie pod presją politycznych haseł i personalnych rozgrywek.
Migracja wymaga prawa, nie efektownych haseł
Maciej Duszczyk w rozmowie z Wirtualną Polską odniósł się do pomysłu deportowania niepracujących obywateli Ukrainy. Samo kryterium zatrudnienia nie może zastępować podstaw prawnych do pobytu i wydalenia cudzoziemca. Państwo ma obowiązek kontrolować, kto przebywa na jego terytorium, egzekwować prawo i usuwać osoby, które nie mają prawa pobytu albo stanowią zagrożenie. Musi jednak robić to indywidualnie i zgodnie z procedurą.
Polacy mają prawo oczekiwać, że pomoc będzie kierowana do osób rzeczywiście potrzebujących, a system nie będzie premiował trwałej bierności. Debata o świadczeniach, pracy i legalności pobytu jest potrzebna. Sprowadzanie jej do jednego hasła o deportacji zaciemnia jednak zasadnicze pytania: jakie są warunki pobytu, kto korzysta ze wsparcia, ile kosztuje ono podatników i czy administracja skutecznie kontroluje nadużycia.
CPK potrzebuje stabilnego dowodzenia
Drugi wątek porannego przeglądu Wirtualnej Polski dotyczy kulis dymisji w Centralnym Porcie Komunikacyjnym i wyzwań stojących przed spółką. Przy inwestycji tej skali każda gwałtowna zmiana kadrowa rodzi pytania o ciągłość decyzji, harmonogram i odpowiedzialność. CPK nie jest zwykłą spółką. To projekt mający wpływ na transport, rozwój regionów i gospodarczą podmiotowość Polski.
Polska potrzebuje przejrzystych wyjaśnień dotyczących zmian personalnych oraz czytelnego planu realizacji inwestycji. Obywatele nie mogą dowiadywać się o strategicznych decyzjach z przecieków i zakulisowych relacji. Stawką są publiczne pieniądze, wiarygodność państwa i szansa na przełamanie peryferyjnego modelu komunikacyjnego.
Grad przypomniał o lokalnym bezpieczeństwie
Północno-wschodnia Polska mierzy się zarazem ze skutkami gwałtownych opadów gradu. W takich sytuacjach pierwszeństwo ma sprawna pomoc mieszkańcom, zabezpieczenie infrastruktury i szybkie oszacowanie szkód. Wielka polityka nie może przesłaniać ludzi, których domy, gospodarstwa i samochody ucierpiały wskutek pogody.
Ten poranek pokazuje trzy pola odpowiedzialności państwa: kontrolę migracji, nadzór nad strategiczną inwestycją oraz ochronę obywateli wobec klęsk żywiołowych. W każdym potrzebne są fakty, procedury i rozliczalność. Polska nie może być zarządzana ani sloganem, ani kadrową improwizacją.
Źródło: WP Wiadomości
Czytaj też

Sześć przejść na wschodzie w podwyższonej gotowości. Rosja testuje Polskę
Polska objęła we wtorek 22 września sześć przejść granicznych na odcinku lubelsko-podkarpackim trybem podwyższonej gotowości. Wojs…

Wojsko wzmacnia granicę z Ukrainą. Sześć przejść w gotowości
Wojsko Polskie wzmacnia 22 września ochronę sześciu przejść na odcinku lubelsko-podkarpackim po rosyjskich atakach z 13 września,…

Zychowicz: Polska nie może dać się wciągnąć w wojnę. USA zalecają deeskalację
Piotr Zychowicz wezwał polskie władze do konsekwentnego trzymania kraju z dala od bezpośredniego udziału w wojnie. Zbigniew Parafi…

Kosiniak-Kamysz: Polska pomoże Litwie. Artykuł 5 w razie ataku
Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że Polska pomoże Litwie w razie rosyjskiego ataku, także w ewakuacj…
