poniedziałek, 21 września 2026 Imieniny: Mateusza, Jonasza·Święto: dzień powszedni NewsletterWesprzyj ♥
Pilne
Minister regulujący najem sam na nim zarabiał. Ireneusz Raś nie widzi konfliktu – ilustracja
Ilustracja wygenerowana za pomocą AI

Minister regulujący najem sam na nim zarabiał. Ireneusz Raś nie widzi konfliktu

Redakcja Dziennika Narodowego · 30.07.2026 · 5 min czytania

Weryfikacja: udokumentowane są dawne dochody Ireneusza Rasia z najmu, zbycie dwóch lokali przed objęciem funkcji wiceministra oraz jego publiczna rola przy przygotowaniu regulacji najmu krótkoterminowego. Nie jest natomiast udowodnione, że lokale były przez niego wynajmowane krótkoterminowo ani że konkretna zmiana projektu służyła jemu lub rodzinie. To uzasadnia pytania o przejrzystość i możliwy konflikt interesów, ale nie przesądza nadużycia.

Co wynika z dokumentów, a co z deklaracji?

Kwoty dochodu z najmu pochodzą z oświadczeń majątkowych, a historia własności została zrekonstruowana przez Wirtualną Polskę z ksiąg wieczystych. Raś twierdzi, że jego lokale służyły wyłącznie najmowi długoterminowemu. Bez umów lub ewidencji rezerwacji nie można niezależnie rozstrzygnąć sposobu ich wykorzystywania w każdym okresie.

Dwa lokale zostały sprzedane bratu we wrześniu 2023 roku, przed objęciem przez Rasia stanowiska sekretarza stanu w grudniu. Jeden lokal przypadł byłej żonie przy podziale majątku. Jest więc istotna różnica między dawną własnością ministra a późniejszym interesem majątkowym osób mu bliskich.

Jaki projekt prowadził resort?

Ministerstwo Sportu i Turystyki przygotowało rządową nowelizację wdrażającą unijne rozporządzenie 2024/1028 i obejmującą najem krótkoterminowy przepisami o usługach hotelarskich. Projekt przewiduje centralny wykaz obiektów, numery identyfikacyjne, obowiązki platform oraz mechanizmy kontroli i wykreślenia z rejestru.

W debacie funkcjonował również poselski projekt najmu krótkoterminowego, druk nr 2353, z autopoprawką 2353-A. Nie należy łączyć dokumentów obu ścieżek ani przypisywać ministrowi autorstwa każdego przepisu zgłaszanego w Sejmie. Rządowy projekt został później przyjęty przez Radę Ministrów, lecz samo przyjęcie przez rząd nie oznacza jeszcze wejścia regulacji w życie.

Strefy gminne i konflikt interesów

Usunięcie z rządowej wersji rozwiązania pozwalającego gminom tworzyć obszary ograniczeń najmu krótkoterminowego było realnym przedmiotem sporu w koalicji i branży. Zbieżność stanowiska ministra z postulatem części rynku jest przesłanką do kontroli procesu legislacyjnego, ale nie dowodem, że zmiana została dokonana w prywatnym interesie.

Konflikt interesów może oznaczać także ryzyko lub pozór wpływu prywatnych powiązań na bezstronność, nie tylko przestępstwo. Rozsądnym standardem byłyby ujawnienie spotkań, ścieżki uzgodnień i zakresu osobistego udziału ministra, a następnie ocena przez właściwe organy. Materiał prasowy sam nie zastępuje takiego postępowania.

Źródła


Tekst archiwalny

Ireneusz Raś odpowiada za ustawę o najmie krótkoterminowym, choć wcześniej posiadał trzy mikrokawalerki w łódzkim budynku działającym dziś jak aparthotel. Dwa lokale sprzedał bratu przed wejściem do rządu; minister twierdzi, że nie ma konfliktu interesów.

Trzy lokale i publiczna funkcja

Wirtualna Polska ustaliła na podstawie ksiąg wieczystych i oświadczeń majątkowych, że Ireneusz Raś w 2020 roku kupił wraz z ówczesną żoną trzy lokale w łódzkiej kamienicy. Miały 12,40, 12,98 i 13,05 metra kwadratowego. Budynek podzielono na 55 niewielkich lokali przeznaczonych pod wynajem.

Po podziale majątku jeden lokal przypadł byłej żonie polityka. Dwa pozostałe Raś sprzedał we wrześniu 2023 roku bratu, księdzu Dariuszowi Rasiowi. W grudniu tego samego roku został wiceministrem sportu i turystyki.

Oświadczenia majątkowe pokazują, że poseł wykazywał dochód z wynajmu mieszkań: 21,6 tys. zł za dwanaście miesięcy przed początkiem kadencji oraz 16,2 tys. zł za dziewięć miesięcy 2023 roku. Raś zapewnia, że należące do niego lokale były wynajmowane wyłącznie długoterminowo.

Z projektu zniknęły strefy dla gmin

Dziś wiceminister odpowiada za projekt regulujący rynek najmu krótkoterminowego. Ustawa ma stworzyć centralny rejestr obiektów, nałożyć obowiązki na platformy internetowe i przewiduje kary za działalność bez wpisu.

Jednocześnie autopoprawka resortu z 7 lipca usunęła możliwość tworzenia przez gminy stref wolnych od najmu krótkoterminowego. Jeszcze kilka tygodni wcześniej ministerstwo broniło tego narzędzia jako sposobu reagowania na problemy bezpieczeństwa i porządku publicznego. Usunięcia stref chciała między innymi branża najmu krótkoterminowego.

To nie dowodzi automatycznie, że minister napisał przepisy pod interes własnej rodziny. Taki zarzut wymagałby dowodów. Fakty tworzą jednak oczywisty problem przejrzystości: osoba kierująca projektem regulującym konkretny rynek sama niedawno na nim zarabiała, a bliscy nadal mają lokale w budynku wykorzystywanym do usług noclegowych.

Standard powinien być wyższy niż minimum prawne

Raś powiedział WP, że nie poinformował premiera ani ministra sportu o swojej dawnej inwestycji i nie dostrzega konfliktu interesów. To odpowiedź niewystarczająca. Konflikt interesów nie musi oznaczać przestępstwa. Oznacza sytuację, w której prywatne związki mogą podważać zaufanie do bezstronności decyzji publicznej.

Wiceminister powinien ujawnić pełną historię relacji z branżą, listę spotkań oraz udział w każdej zmianie projektu. Rząd powinien zaś poddać proces niezależnej kontroli i wyjaśnić, dlaczego z ustawy nagle zniknęły uprawnienia gmin.

Stawką dla Polaków są mieszkania, spokój sąsiadów i prawo samorządów do ochrony lokalnych wspólnot. Państwo nie może pisać reguł w półmroku. Władza, która żąda zaufania, musi zaczynać od jawności własnych interesów.

Najczęstsze pytania

Czy Raś posiadał lokale, gdy został wiceministrem?

Według opisanych dokumentów dwa sprzedał bratu przed objęciem funkcji, a jeden przypadł wcześniej byłej żonie.

Czy udowodniono, że wynajmował je krótkoterminowo?

Nie. Raś twierdzi, że był to najem długoterminowy; publiczny materiał nie rozstrzyga tego niezależnie.

Czy konflikt interesów został prawnie stwierdzony?

Nie. Ujawnione fakty uzasadniają kontrolę przejrzystości, ale nie stanowią same w sobie prawnego rozstrzygnięcia.

DN

Zespół redakcyjny portalu narodowo-konserwatywnego. Piszemy zgodnie z naszymi standardami redakcyjnymi.

Czytaj też