Mentzen chce obowiązkowych szkoleń wojskowych. Rząd stawia na ochotników
Sławomir Mentzen 1 października wezwał do wprowadzenia obowiązkowych szkoleń wojskowych dla młodych Polaków, przekonując, że armia zawodowa nie zapewni państwu dostatecznych rezerw. Wiceszef MON Cezary Tomczyk odrzuca dziś powrót do przymusu: rząd wskazuje na około 50 tys. ochotników rocznie. Stawką jest realna zdolność Polski do mobilizacji.
Mentzen: armia zawodowa nie wystarczy
Sławomir Mentzen opowiedział się za powszechnymi, obowiązkowymi szkoleniami wojskowymi dla młodych ludzi. Lider Nowej Nadziei argumentuje, że w razie wojny sama armia zawodowa nie wystarczy do skutecznej obrony państwa. Polska potrzebuje licznej i rzeczywiście wyszkolonej rezerwy, a nie wykazu nazwisk bez wojskowych umiejętności.
Polityk kieruje swój postulat przede wszystkim do 19-latków, a szkolenie miałoby przypadać na okres po ukończeniu szkoły średniej. Mentzen zastrzegał wcześniej, że możliwości wojska nie pozwalają przeszkolić wszystkich naraz, a uczestnicy powinni otrzymywać za ten czas wynagrodzenie. To ważne rozróżnienie: spór dotyczy obowiązku zdobycia podstawowych umiejętności obronnych, a nie prostego odtworzenia wielomiesięcznej służby zasadniczej w jej dawnej postaci.
Nie jest to pierwszy raz, gdy lider Nowej Nadziei zarzuca rządowi brak konsekwencji. Podczas posiedzenia Sejmu 4 września przypomniał, że Donald Tusk zapowiadał masowe szkolenia dla dorosłych Polaków już w marcu 2025 roku. W sejmowym wystąpieniu Mentzen pytał o brak odpowiednich rezerw i infrastruktury szkoleniowej. Ten zarzut trafia w sedno: państwo nie może jednocześnie ostrzegać przed wojną i odkładać przygotowania obywateli na później.
MON broni modelu dobrowolnego
Cezary Tomczyk odpowiada, że rząd nie widzi obecnie potrzeby odwieszania poboru. Wiceszef MON wskazuje, że w ramach dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej oraz programu „Wakacje z wojskiem” szkoli się około 50 tys. ochotników rocznie. Dopóki zgłaszają się chętni, resort nie zamierza sięgać po przymus.
Rząd rozwija również program „wGotowości”. Według oficjalnej informacji MON w pilotażu z 2025 roku uczestniczyło ponad 16 tys. osób, a kolejna edycja trwa od marca do końca listopada 2026 roku. Program obejmuje szkolenia indywidualne i grupowe, lecz pozostaje dobrowolny. Rządowy plan zakłada dojście od 2028 roku do zdolności szkolenia do 100 tys. obywateli rocznie.
To są liczby, których nie wolno lekceważyć. Nadal jednak nie odpowiadają one na najważniejsze pytanie: ilu przeszkolonych rezerwistów Polska rzeczywiście potrzebuje, jakie otrzymają przydziały i jak często będą odnawiać umiejętności? Sam nabór ochotników nie zastąpi spójnego systemu mobilizacyjnego. Dyskusja o powszechnym szkoleniu dorosłych mężczyzn wykracza zresztą poza jedno środowisko polityczne.
Obowiązek musi iść w parze z poważnym państwem
Kierunek wskazany przez Mentzena zasługuje na poważną debatę. Obrona Ojczyzny nie może być usługą świadczoną wyłącznie przez zawodowych żołnierzy, podczas gdy reszta społeczeństwa pozostaje bez podstawowego przygotowania. Umiejętność udzielenia pierwszej pomocy, bezpiecznego posługiwania się bronią, działania podczas alarmu i funkcjonowania w strukturze dowodzenia buduje odporność całego narodu.
Państwo nie może jednak przerzucić kosztów własnych zaniedbań na młodych ludzi. Obowiązkowe szkolenie wymaga instruktorów, poligonów, nowoczesnego wyposażenia, jasnego programu i uczciwej rekompensaty za utracony czas nauki lub pracy. Bez tego powstanie kosztowny rytuał, a nie rezerwa zdolna do obrony Polski. Warto w tym kontekście przypomnieć wcześniejsze pytania Mentzena o schrony i gotowość państwa.
Spór nie powinien sprowadzać się do wygodnego wyboru między zawodową armią a masowym poborem. Polska potrzebuje obu elementów: silnego wojska zawodowego oraz szerokiej, regularnie ćwiczącej rezerwy. Rząd ma obowiązek przedstawić Polakom policzalny cel, harmonogram i koszty. Bez tego kolejne programy pozostaną polityczną obietnicą, a rachunek za brak przygotowania może przyjść w najgorszym możliwym momencie.
Źródło: Money.pl, Kancelaria Sejmu, Ministerstwo Obrony Narodowej.
Źródło: Money.pl
Czytaj też

Kontrole na granicach z Niemcami i Litwą do 30 marca 2027 roku
Polska przedłużyła kontrole na granicach z Niemcami i Litwą od 2 października 2026 roku do 30 marca 2027 roku. Decyzja ministra Ma…

Kierwiński wzywa Mentzena do przeprosin za drwiny z policjantek
Marcin Kierwiński wezwał w piątek 2 października Sławomira Mentzena do przeproszenia policjantek po jego prześmiewczym nagraniu. S…

Eksport polskiej broni spadł do 2,5 mld euro. Popyt rozbija się o moce
Polscy producenci sprzedali za granicę w 2026 roku uzbrojenie za około 2,5 mld euro, o 600 mln euro mniej niż rok wcześniej. Jedno…

USA zmniejszyły liczbę brygad w Europie z pięciu do trzech
Pentagon potwierdził pod koniec września 2026 roku, że liczba amerykańskich brygadowych zespołów bojowych przypisanych do Europy s…
