Łotwa głosuje pod osłoną NATO. Cztery Eurofightery pilnują nieba
Łotwa wybiera 3 października nowy parlament pod wzmocnioną osłoną NATO. Cztery niemieckie myśliwce Eurofighter stacjonują w bazie Lielvārde, a wsparcie zapewniają także lotnictwa Włoch i Turcji. Sojusz ma reagować natychmiast na zagrożenia w powietrzu. Dla Polski to ważny test obrony całej wschodniej flanki.
Cztery Eurofightery na czas głosowania
Cztery maszyny niemieckich sił powietrznych przybyły pod koniec września do bazy Lielvārde w środkowej Łotwie. Jak podało łotewskie Ministerstwo Obrony, ich zadaniem jest czasowe wzmocnienie ochrony przestrzeni powietrznej podczas wyborów do 15. Saeimy. Samoloty wspierają zintegrowane działania NATO w zakresie obrony powietrznej i przeciwrakietowej.
O pomoc zwróciła się Ryga z inicjatywy ministra obrony Raivisa Melnisa. Włoskie lotnictwo działa z bazy w Szawlach na Litwie, a tureckie myśliwce z Ämari w Estonii. Państwa Sojuszu nie czekają więc biernie na incydent. Rozmieszczają siły tak, aby skrócić czas reakcji w dniu, gdy uwaga państwa będzie skupiona na urnach i liczeniu głosów.
Dowodzący niemieckim kontyngentem ppłk Swen Jacob powiedział Wirtualnej Polsce, że w razie zagrożenia samoloty zostaną poderwane natychmiast. To konkretna odpowiedź na serię incydentów z dronami na wschodniej flance. Niedawno Łotwa poderwała maszyny NATO przy granicy z Białorusią, co pokazało, że alarm nie jest polityczną dekoracją.
Śledztwo w sprawie działania dla GRU
Napięcie potęguje sprawa ujawniona tuż przed wyborami przez łotewską Państwową Służbę Bezpieczeństwa, czyli VDD. Według oficjalnego komunikatu VDD 28 czerwca zatrzymano dwoje obywateli Łotwy podejrzanych o zbieranie informacji na zlecenie rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. Postępowanie wszczęto dzień wcześniej. Oboje pozostają podejrzanymi, a o ich winie może rozstrzygnąć wyłącznie sąd.
Śledczy twierdzą, że zbierane dane dotyczyły łotewskiego systemu obrony, aktywności wojsk NATO oraz wsparcia dla Ukrainy. Wśród przedmiotów zainteresowania miały znaleźć się baza lotnicza, systemy radarowe i ruch wojskowego transportu powietrznego. Jedna z osób miała także fotografować z małego prywatnego samolotu bazę wojskową w Ādaži.
Nie ma podstaw, by przedstawiać tę sprawę jako dowód konkretnej operacji przeciw samemu głosowaniu. Pokazuje ona jednak skalę rosyjskiego zainteresowania infrastrukturą obronną Łotwy. Kreml zbiera informacje tam, gdzie może sprawdzać odporność państwa, procedury służb i tempo reakcji NATO. Obrona wyborów zaczyna się więc wcześniej niż przy lokalu wyborczym.
Wybory jako test odporności państwa
Wolne wybory wymagają czegoś więcej niż prawidłowo wydrukowanych kart. Państwo musi zabezpieczyć przestrzeń informacyjną, infrastrukturę oraz granice. Łotewskie służby monitorują próby nielegalnego wpływania na przebieg głosowania, a wojsko i sojusznicy wzmacniają ochronę powietrzną. Każdy z tych elementów odpowiada na inną część zagrożenia.
Rosja nie musi wysyłać czołgów, aby wywołać chaos. Wystarczy incydent dronowy, cyberatak albo fala fałszywych przekazów, która podważa zaufanie do wyniku. Właśnie dlatego presja na Narwę i Dyneburg wymaga szybkiej reakcji NATO. Odporność jednego państwa bałtyckiego wzmacnia bezpieczeństwo całego regionu.
Polska musi wyciągnąć własną lekcję
Dla Polski łotewskie działania są praktyczną lekcją. Suwerenność nie utrzyma się dzięki deklaracjom. Potrzebne są sprawne służby, własna obrona przeciwlotnicza, zdolność zwalczania dronów i sojusznicy gotowi działać bez zwłoki. NATO ma sens wtedy, gdy plany zamieniają się w samoloty stojące na pasie startowym.
Moskwa szuka słabych punktów i testuje granice reakcji. Polska leży na tej samej flance, wspiera Ukrainę i chroni ważne szlaki logistyczne. To znaczy, że łotewski alarm dotyczy także nas. Bezpieczne wybory w Rydze są częścią bezpieczeństwa Polaków, a cztery Eurofightery pokazują, że odstraszanie zaczyna się od gotowości do działania.
Źródło: Wirtualna Polska, Ministerstwo Obrony Łotwy, Państwowa Służba Bezpieczeństwa Łotwy (VDD).
Źródło: WP Wiadomości
Czytaj też

Rosja szykuje sabotaż Starlinków? HUR ostrzega NATO i Unię Europejską
Ukraiński wywiad wojskowy ostrzegł 2 października NATO i Unię Europejską, że rosyjskie służby przygotowują operacje hybrydowe na t…

Tomczyk mówi o 50 sabotażystach w więzieniach. Odpowiada Nawrockiemu
Cezary Tomczyk podał 2 października, że według danych służb w polskich więzieniach przebywa 50 osób zatrzymanych w związku z sabot…

Sikorski: 210 mld euro rosyjskich aktywów nie powinno wrócić do Moskwy
Radosław Sikorski oświadczył w Warszawie, że zamrożone rosyjskie aktywa państwowe nie powinny wrócić do Rosji. W Unii Europejskiej…

Ambasady szykują ewakuację z Kijowa? Ukraińskie MSZ zaprzecza
MSZ Ukrainy poinformowało wieczorem 2 października, że nie otrzymało od żadnej zagranicznej ambasady zawiadomienia o planowanej ew…
