Zacharowa zasłania rosyjską wojnę „prawem boskim”. Propaganda odwraca role
Maria Zacharowa oświadczyła, że Rosja odpiera ataki wrogów „zgodnie z prawem ludzkim i boskim” oraz nie akceptuje przeciwnej sobie ideologii. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ użyła języka religijnego do obrony stanowiska Moskwy w sprawie wojny na Ukrainie. Dla Polski to sygnał, że Kreml nadal próbuje przedstawiać agresora jako ofiarę.
Zacharowa powołuje się na „prawo boskie”
Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, przedstawiła Rosję jako państwo odpierające ataki swoich wrogów. Oświadczyła, że Moskwa działa „zgodnie z prawem ludzkim i boskim”. Dodała również, że Rosja nie akceptuje ideologii, która jest jej przeciwna.
Wypowiedź nie zawiera rzeczowego uzasadnienia rosyjskiego ataku na Ukrainę. Zamiast faktów pojawia się moralna formuła, która ma nadać decyzjom Kremla wyższe uprawomocnienie. To klasyczny zabieg propagandowy: odpowiedzialność za własne działania zostaje przesunięta na bliżej nieokreślonych wrogów, a spór polityczny otrzymuje niemal sakralną oprawę.
Religijna formuła nie zmienia faktów
Rosja zaatakowała Ukrainę i od tego faktu należy zaczynać ocenę każdego komunikatu Moskwy o rzekomej obronie. Odwołanie do prawa boskiego nie unieważnia odpowiedzialności państwa za użycie siły. Przeciwnie, próba osłonięcia wojny językiem religijnym pokazuje, jak daleko propaganda gotowa jest posunąć się w odwracaniu podstawowych pojęć.
Nie wiadomo, jaką konkretnie „przeciwną ideologię” Zacharowa miała na myśli. Źródło nie przytacza jej wyjaśnienia, dlatego nie wolno dopisywać treści do tej deklaracji. Samo sformułowanie jest jednak wygodne dla propagandy: rozmywa odpowiedzialność i pozwala przedstawiać każdą krytykę Kremla jako element wrogiego obozu.
Zacharowa już wcześniej kierowała pod adresem NATO groźby „niszczycielskiej” odpowiedzi. Jej publiczne wystąpienia trzeba więc czytać jako część szerszej presji informacyjnej, a nie jako oderwane komentarze dyplomatyczne. Rosyjskie komunikaty mają wpływać na emocje, osłabiać zdolność rozróżnienia napastnika od ofiary i budować przekonanie, że prawda zależy wyłącznie od siły przekazu.
Polska potrzebuje odporności na rosyjską narrację
Dla Polski stawka jest bezpośrednia. Państwo graniczące z obszarem wojny nie może pozwolić, by język Kremla zacierał rzeczywisty układ odpowiedzialności. Twarda polityka wobec Rosji nie wymaga bezkrytycznego przyjmowania każdego stanowiska Kijowa. Wymaga natomiast elementarnego realizmu: Moskwa wykorzystuje propagandę jako narzędzie nacisku, a religijne hasła są dziś częścią tego arsenału.
Próby rozgrywania Polski i Ukrainy przy użyciu pamięci o Wołyniu pokazują, że Kreml chętnie sięga także po bolesne tematy historyczne. Polska musi prowadzić własną politykę pamięci, domagać się prawdy o zbrodniach i jednocześnie odrzucać rosyjskie próby zawłaszczenia tej sprawy. Suwerenność informacyjna zaczyna się od prostego odruchu: żadna deklaracja rzecznika Moskwy nie może zastąpić sprawdzalnych faktów.
Słowa Zacharowej nie są świadectwem siły moralnej Rosji. Są próbą nadania moralnej osłony polityce prowadzonej przemocą. Polska racja stanu wymaga, by ten mechanizm nazywać jasno i nie oddawać Kremlowi prawa do definiowania, kto jest agresorem, a kto ofiarą.
Źródło: Polsat News.
Źródło: Polsat News
Czytaj też

Ceuta: policja użyła pałek i gumowych kul podczas przenoszenia migrantów
W piątek policja w Ceucie użyła pałek i wystrzeliła w powietrze gumowe kule podczas przenoszenia migrantów z plaż do tymczasowych…

Korwin-Mikke potwierdza pobyt w Moskwie 17 września. „Ładne miasto”
Janusz Korwin-Mikke potwierdził 19 września, że dwa dni wcześniej był w Moskwie, dokładnie w 87. rocznicę sowieckiej agresji na Po…

Turcja wszczęła postępowania wobec 162 osób. Operacja „Moja rodzina jest bezpieczna”
Tureckie prokuratury wszczęły 13 września postępowania wobec 162 osób, dziewięciu stowarzyszeń i 13 firm w 15 prowincjach. Operacj…

Polska ma plan na nową falę uchodźców z Ukrainy. Scenariusz pozostaje hipotetyczny
Szef BBN Bartosz Grodecki poinformował, że Polska ma przygotowane plany na wypadek kolejnej fali uchodźców z Ukrainy. Zastrzegł, ż…
