niedziela, 4 października 2026 Imieniny: Franciszka, Rozalii·Święto: niedziela NewsletterWesprzyj ♥
Pilne
WOT dodają 70 terminów „wGotowości”. Szkolenie zamiast politycznej zaczepki – ilustracja
Ilustracja wygenerowana za pomocą AI

WOT dodają 70 terminów „wGotowości”. Szkolenie zamiast politycznej zaczepki

Redakcja Dziennika Narodowego · 04.10.2026 · 3 min czytania

Wojska Obrony Terytorialnej uruchomiły w niedzielę, 4 października, 70 dodatkowych terminów szkoleń „wGotowości”, a zapisy prowadzone są przez aplikację mObywatel. Więcej miejsc oznacza łatwiejszy dostęp do praktycznej nauki reagowania w kryzysie. Dla bezpieczeństwa Polski liczą się jednak skala, jakość i ciągłość szkolenia, nie polityczne docinki.

Zainteresowanie wymusiło dodatkowe terminy

Wiceszefowa Ministerstwa Obrony Narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka poinformowała, że wcześniejsze terminy szkoleń cieszyły się tak dużym zainteresowaniem, iż chętni nie zawsze znajdowali wolne miejsca. Wojska Obrony Terytorialnej przygotowały więc 70 kolejnych terminów. Rejestracja odbywa się przez aplikację mObywatel.

To dobry sygnał. Polacy chcą zdobywać konkretne umiejętności i nie zamierzają biernie czekać na kryzys. Państwo powinno tę gotowość wspierać, zapewniając dostępne kursy, sprawnych instruktorów i jasną drogę dalszego szkolenia. Obrona narodowa zaczyna się od silnej armii, lecz odporne społeczeństwo jest jej koniecznym zapleczem.

Czego uczy program „wGotowości”

Oficjalny opis programu MON dzieli szkolenia na dwie ścieżki. „Odporność” jest przeznaczona dla osób bez przeszkolenia wojskowego. Obejmuje jednodniowe, ośmiogodzinne moduły z bezpieczeństwa, pierwszej pomocy, przetrwania oraz cyberbezpieczeństwa. Zajęcia mają charakter praktyczny, nie kończą się egzaminem i nie wiążą uczestnika z obowiązkiem służby wojskowej.

Druga ścieżka, „Rezerwy”, ma służyć dobrowolnemu przeszkoleniu podstawowemu, doskonaleniu żołnierzy rezerwy oraz szkoleniu kandydatów na oficerów rezerwy. W 2025 roku w pilotażu programu uczestniczyło ponad 16 tys. osób. MON zapowiadało na 2026 rok szkolenia indywidualne dla około 30 tys. dorosłych obywateli oraz szkolenia grupowe dla około 40 tys. osób.

Trzeba przy tym zachować precyzję. Kurs pierwszej pomocy albo cyberhigieny zwiększa bezpieczeństwo rodziny i lokalnej wspólnoty, ale nie tworzy automatycznie wyszkolonego rezerwisty. Spór o powszechne szkolenie wojskowe dotyczy innego poziomu przygotowania: zdolności do działania w strukturze wojska, obsługi wyposażenia i regularnego odnawiania umiejętności. Polski system bezpieczeństwa potrzebuje obu elementów, a rząd powinien jasno pokazywać, ilu ludzi szkoli w każdej formule i jaki efekt chce osiągnąć.

Mentzen może przyjść. Polacy potrzebują poważnej debaty

Sobkowiak-Czarnecka dodała w mediach społecznościowych, że „każdy może przyjść, Sławomir Mentzen też”, i zaznaczyła, że wśród instruktorów są kobiety. Było to nawiązanie do ostatniego sporu wokół wypowiedzi lidera Nowej Nadziei. Polityczna riposta może przynieść zasięg w internecie, lecz nie odpowiada na zasadnicze pytania o polskie rezerwy.

Mentzen opowiedział się za obowiązkowym szkoleniem młodych Polaków, a przedstawiciele rządu bronią modelu opartego na ochotnikach. Ten spór powinien być rozstrzygany liczbami: potrzebami mobilizacyjnymi, możliwościami koszar, liczbą instruktorów i dostępnością sprzętu. Sama ironia nie wyszkoli ani jednego obywatela.

Gotowość trzeba zamienić w trwały system

Dodatkowe 70 terminów pokazuje, że popyt na szkolenia istnieje. Teraz państwo musi wykorzystać ten kapitał społeczny. Kursy powinny być dostępne także poza największymi miastami, prowadzone według jednolitych standardów i połączone z możliwością kontynuacji dla osób, które chcą wejść do rezerwy.

Dla polskich rodzin oznacza to większą szansę na opanowanie pierwszej pomocy, ewakuacji, zachowania podczas alarmu oraz ochrony danych. Dla państwa liczy się coś więcej: setki tysięcy obywateli, którzy wiedzą, co robić, zamiast potęgować chaos. W obronności patriotyzm mierzy się przygotowaniem. Resort powinien więc mnożyć miejsca na szkoleniach i rozliczać ich wyniki. Polityczne zaczepki można zostawić na partyjne profile.

Źródła: WP Wiadomości, Ministerstwo Obrony Narodowej

Źródło: WP Wiadomości

DN

Zespół redakcyjny portalu narodowo-konserwatywnego. Piszemy zgodnie z naszymi standardami redakcyjnymi.

Czytaj też