poniedziałek, 5 października 2026 Imieniny: Apolinarego, Placyda·Święto: dzień powszedni NewsletterWesprzyj ♥
Pilne
Ukrainka ugryzła policjanta w Zambrowie. Państwo złożyło wniosek o wydalenie – ilustracja
Ilustracja wygenerowana za pomocą AI

Ukrainka ugryzła policjanta w Zambrowie. Państwo złożyło wniosek o wydalenie

Redakcja Dziennika Narodowego · 20.08.2026 · 3 min czytania

39-letnia obywatelka Ukrainy ugryzła policjanta w Zambrowie podczas interwencji, która zaczęła się od pomocy kobiecie leżącej na chodniku. Policja podała, że usłyszała zarzuty, grozi jej do 3 lat więzienia, a funkcjonariusze skierowali do Straży Granicznej wniosek o wydalenie z Polski.

Interwencja zaczęła się od pomocy

Komenda Powiatowa Policji w Zambrowie poinformowała, że funkcjonariusze zostali wezwani do kobiety leżącej na chodniku. Według zgłoszenia nie reagowała ona na próby kontaktu. Na miejscu okazało się, że 39-latka, obywatelka Ukrainy, była pod wyraźnym wpływem alkoholu.

To ważny szczegół. Policjanci nie jechali na siłową akcję. Jechali sprawdzić, czy człowiekowi nie dzieje się krzywda. Państwo najpierw wyciągnęło rękę z pomocą, a dopiero potem musiało odpowiedzieć na agresję.

Zarzuty i wniosek do Straży Granicznej

Jak wynika z policja.gov.pl/p15/aktualnosci/112820%2CNietrzezwa-39-latka-zaatakowala-policjantow-ktorzy-udzielali-jej-pomocy.html" target="_blank" rel="noopener">komunikatu KPP Zambrów, kobieta zaczęła krzyczeć i kierować wobec policjantów obraźliwe słowa. Ratownicy medyczni stwierdzili, że nie wymaga hospitalizacji, więc policjanci zdecydowali o doprowadzeniu jej do pomieszczenia dla osób zatrzymanych, aby wytrzeźwiała.

Podczas umieszczania w radiowozie kobieta ugryzła jednego z policjantów. Mundurowy trafił do szpitala zakaźnego, gdzie udzielono mu pomocy. Po wytrzeźwieniu 39-latka usłyszała zarzuty znieważenia funkcjonariuszy publicznych i naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Policja wskazała, że za te czyny grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Granica gościnności i granica prawa

Po zakończeniu czynności kobieta została przekazana funkcjonariuszom Straży Granicznej z placówki w Białymstoku. Policjanci skierowali także wniosek o jej wydalenie z Polski. To jest właściwy kierunek: pomoc tak, pobłażanie wobec przemocy wobec służb nie.

Nie chodzi o odpowiedzialność zbiorową. Narodowość sprawczyni jest istotna dlatego, że sprawa kończy się procedurą wobec cudzoziemca i wnioskiem o wydalenie. Każdy, kto przebywa w Polsce, musi respektować polskie prawo. To minimum, bez którego państwo przestaje być poważne.

DN opisywał już podobne napięcia przy sprawach porządku publicznego, gdy obywatel Ukrainy podejrzany o oszustwo oskarżał policjantów. Każdą sprawę trzeba oceniać indywidualnie, ale wspólna zasada pozostaje ta sama: służby muszą mieć wsparcie państwa, a nie polityczną nieśmiałość.

Bezpieczeństwo Polaków jest pierwsze

Polska może pomagać cudzoziemcom i wymagać od nich przestrzegania zasad. Te dwa zdania nie są sprzeczne. Problem zaczyna się wtedy, gdy poprawność polityczna każe przemilczać fakty, bo narodowość sprawcy albo temat wydalenia źle wygląda w liberalnych tabelkach.

W Zambrowie państwo powinno mówić jasno: funkcjonariusz ma wrócić ze służby zdrowy, obywatel ma mieć poczucie porządku, a cudzoziemiec łamiący prawo musi liczyć się z konsekwencjami pobytowymi. To realne znaczenie bezpieczeństwa, daleko od konferencyjnych haseł.

Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Zambrowie, Prawy.pl, Interia.

Źródło: Prawy.pl

DN

Zespół redakcyjny portalu narodowo-konserwatywnego. Piszemy zgodnie z naszymi standardami redakcyjnymi.

Czytaj też