Tucker Carlson usprawiedliwia napaść Hitlera na Polskę. Historia mówi jasno
Tucker Carlson w piątkowej rozmowie z Jacobem Rees-Moggiem uznał, że Wielka Brytania nie powinna była bronić Polski w 1939 roku, i powtórzył część hitlerowskiego uzasadnienia agresji. To historyczny fałsz, który rozmywa odpowiedzialność Niemiec za napaść na Polskę i uderza w pamięć jej ofiar.
Carlson kwestionuje sens brytyjskiej decyzji
Amerykański publicysta Tucker Carlson stwierdził w rozmowie z byłym brytyjskim ministrem Jacobem Rees-Moggiem, że nie rozumie, dlaczego Wielka Brytania w ogóle przystąpiła do II wojny światowej. Według relacji WP Wiadomości uznał brytyjską obronę Polski przed nazistowskimi Niemcami za błąd, a argumentację Hitlera za częściowo uzasadnioną.
W opublikowanych fragmentach rozmowy Carlson przekonywał, że Wielka Brytania nie miała związku ze sporem i zapłaciła za wojnę utratą imperium. Przywołał także niemieckie roszczenia terytorialne wobec Polski po traktacie wersalskim. Sam zastrzegał, że nie broni Hitlera. Treść jego wywodu prowadzi jednak dokładnie do wybielania politycznego pretekstu, którym nazistowska propaganda osłaniała przygotowaną agresję.
Nie jest to pierwszy przypadek, gdy publicysta w imię rzekomego realizmu gubi perspektywę narodów Europy Środkowej. Pisaliśmy już o tym, jak Tucker Carlson rozmijał się z interesem Polski w ocenie Rosji. Konserwatywna etykieta nie daje nikomu prawa do fałszowania polskiego doświadczenia.
Agresja nie była przypadkową reakcją
Fakty są jednoznaczne. Niemcy napadły na Polskę 1 września 1939 roku. Atak poprzedziło zawarcie paktu Ribbentrop-Mołotow z tajnym protokołem przewidującym podział Europy Środkowo-Wschodniej między III Rzeszę i Związek Sowiecki. 17 września od wschodu uderzyła Armia Czerwona. Polska stała się ofiarą dwóch totalitaryzmów.
United States Holocaust Memorial Museum opisuje niemiecki atak jako niesprowokowaną agresję. Instytucja przypomina, że SS zaaranżowało pozorowany napad na radiostację w Gliwicach, aby stworzyć propagandowy pretekst do wojny. To ważny szczegół. Hitler nie został zmuszony do ataku przez Polskę. Przygotował wojnę, porozumiał się ze Stalinem i posłużył się kłamstwem.
Wielka Brytania i Francja wypowiedziały Niemcom wojnę 3 września, wypełniając zobowiązania wobec granic Polski. Można i trzeba krytycznie oceniać późniejszą bierność sojuszników, która przeszła do historii jako dziwna wojna. Czym innym jest jednak rozliczenie nieskutecznej pomocy, a czym innym twierdzenie, że sam opór wobec niemieckiej agresji był błędem.
Polski interes wymaga prawdy historycznej
Dla Polski stawka jest konkretna. Jeśli agresor może zostać po dziesięcioleciach przedstawiony jako strona racjonalnie dochodząca swoich roszczeń, każda gwarancja bezpieczeństwa ma mniejszą wartość. Małe i średnie państwa zostają wtedy same wobec silniejszego sąsiada, a ich granice stają się przedmiotem targu mocarstw.
Realizm narodowy nie polega na kapitulacji przed siłą. Polega na trzeźwej ocenie interesów, sojuszy i zamiarów przeciwnika. Polska w 1939 roku miała prawo bronić państwa, a Wielka Brytania miała powód, by przeciwstawić się potędze, która wcześniej zajęła Austrię, rozbiła Czechosłowację i szykowała dalszą ekspansję. Późniejszy niemiecki atak na Danię, Norwegię, Belgię, Holandię, Luksemburg i Francję obnażył iluzję, że ustępstwo wobec napaści na Polskę zapewniłoby Europie pokój.
Carlson ma prawo oceniać koszty brytyjskiej polityki. Nie ma jednak podstaw, by niemieckie roszczenia przedstawiać jako usprawiedliwienie zbrojnej napaści. Dla Polaków granica jest jasna: dyskusja o błędach aliantów nie może przeradzać się w rehabilitację argumentów agresora. Pamięć narodowa bez prawdy staje się bezbronna.
Źródło: WP Wiadomości
Źródło: WP Wiadomości
Czytaj też

Emerytury i renty od marca 2027 r. Rząd wybrał ustawowe minimum
Rada Ministrów ustaliła, że od 1 marca 2027 r. emerytury i renty zostaną zwaloryzowane o inflację powiększoną o 20 proc. realnego…

Putin stawia na długowieczność. Rosja przeznaczy prawie 18 mld rubli
Władimir Putin kieruje Rosję ku badaniom nad długowiecznością: w projekcie budżetu na lata 2027–2029 zapisano 17,954 mld rubli na…

USS „Theodore Roosevelt” płynie na Bliski Wschód. USA wzmacniają flotę
Lotniskowiec USS „Theodore Roosevelt” opuścił San Diego 27 września i zmierza na Bliski Wschód, gdzie ma zastąpić USS „George Wash…

Trybunał bez pieniędzy. Święczkowski pisze do Czarzastego
Rządowy projekt budżetu na 2027 r. pomija dochody i wydatki Trybunału Konstytucyjnego, choć plan TK opiewa na 78,05 mln zł. Prezes…
