poniedziałek, 5 października 2026 Imieniny: Apolinarego, Placyda·Święto: dzień powszedni NewsletterWesprzyj ♥
Pilne
Trump o Iranie: „Masowe uderzenie, większe niż kiedykolwiek” – ilustracja
Ilustracja wygenerowana za pomocą AI

Trump o Iranie: „Masowe uderzenie, większe niż kiedykolwiek”

Redakcja Dziennika Narodowego · 28.07.2026 · 3 min czytania

Donald Trump zapowiada, że rozważa „masowe uderzenie” na Iran, „większe niż kiedykolwiek”, i jest bliski decyzji. Stany Zjednoczone wchodzą w drugi tydzień wzmożonych operacji przeciwko Teheranowi, choć urzędnicy studzą, że żadnych nowych rozkazów jeszcze nie wydano. Między słowami prezydenta a ostrożnością jego administracji mieści się ryzyko wojny, która uderzyłaby w cały świat, także w Polskę.

Słowa prezydenta

W rozmowie z portalem Axios Donald Trump nie zostawił złudzeń co do tonu: „Rozważam masowe uderzenie. Większe niż kiedykolwiek. Jestem bliski decyzji. Wszystko jest gotowe”. Prezydent dodał, że Iran „nie zaznał jeszcze wystarczająco dużo bólu”, i zapowiedział, że Izrael dołączy do ataków „w dwie minuty”, jeśli tylko zostanie o to poproszony. To retoryka maksymalnej presji, obliczona na to, by zmusić Teheran do ustępstw jeszcze przed ewentualnym rozkazem.

Kampania, która już trwa

Zapowiedzi nie padają w próżni. Stany Zjednoczone wchodzą w drugi tydzień zaostrzonych działań wymierzonych w Iran, będących odpowiedzią na ataki na żeglugę handlową. Skala operacji ma przewyższać wcześniejszą tegoroczną kampanię, prowadzoną pod kryptonimem Operation Epic Fury, a Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) utrzymuje presję na irańską infrastrukturę wojskową. Jednocześnie dwóch amerykańskich urzędników zastrzegło, że ostatecznej decyzji nie podjęto, żadnych nowych rozkazów nie wydano, a Pentagon nie otrzymał poleceń przygotowania rozszerzonych operacji.

Jastrzębie i odpowiedź Teheranu

Wokół prezydenta zebrał się chór twardych głosów. Sekretarz stanu Marco Rubio streścił politykę Waszyngtonu formułą „głowa za oko”, a izraelski minister obrony Israel Katz ostrzegł, że Iran otrzyma „miażdżący cios”, jeśli sam zaatakuje. Teheran nie ustępuje. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi określił podejście USA jako „irracjonalne, przesadne i władcze”, dając do zrozumienia, że Iran nie zaakceptował ram narzuconych przez Waszyngton.

Wąskie gardło, które trzyma świat

Cała ta konfrontacja rozgrywa się przy jednej z najważniejszych arterii światowej gospodarki. Przez cieśninę Ormuz, kontrolowaną z jednej strony przez Iran, przepływa znaczna część transportowanej drogą morską ropy naftowej. Ataki na żeglugę handlową, które stały się pretekstem do zaostrzenia amerykańskich działań, uderzają dokładnie w ten czuły punkt. Każda eskalacja w regionie natychmiast przekłada się na notowania surowca, a przez nie na ceny paliw i żywności na drugim końcu świata. To dlatego wojna tocząca się tysiące kilometrów od Polski potrafi zajrzeć do polskiego domu przez rachunek na stacji i w sklepie.

Co to oznacza dla Polski i Europy

Dla Warszawy kluczowe jest nie samo starcie na Bliskim Wschodzie, lecz jego skutki uboczne. Otwarta wojna z Iranem oznaczałaby skok cen ropy, presję na inflację i nowe zawirowania na rynkach, które szybko dotarłyby do polskich portfeli. Uderzyłaby też w uwagę i zasoby Zachodu w chwili, gdy Europa mierzy się z zagrożeniem na własnej wschodniej granicy. Trump gra o ustępstwa językiem siły, lecz każda taka gra niesie ryzyko, że retoryka wymknie się spod kontroli. Pytanie, które powinno zajmować Warszawę, brzmi: czy Zachód jest gotów na wojnę na dwóch frontach naraz?

Źródło: breitbart

DN

Zespół redakcyjny portalu narodowo-konserwatywnego. Piszemy zgodnie z naszymi standardami redakcyjnymi.

Czytaj też