Senat odrzucił Mateusza Szpytmę. 50 głosów przeciw kandydatowi na prezesa IPN
Senat nie wyraził zgody na powołanie Mateusza Szpytmy na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Przeciw zagłosowało 50 senatorów. Decyzja oznacza powrót procedury do punktu wyjścia i przedłuża niepewność wokół kierownictwa jednej z najważniejszych instytucji polskiej pamięci.
Sejm poparł, Senat zatrzymał
Mateusz Szpytma został wyłoniony przez Kolegium IPN, a następnie uzyskał poparcie Sejmu. Za jego powołaniem głosowało 226 posłów, 194 było przeciw, czterech wstrzymało się od głosu. Kandydaturę wsparły PiS, Konfederacja, PSL oraz część Polski 2050. Ustawa wymaga jednak także zgody Senatu.
Izba wyższa zgody nie udzieliła. Pięćdziesięciu senatorów zagłosowało przeciw kandydatowi. Oznacza to, że Szpytma nie obejmie urzędu, a Kolegium Instytutu będzie musiało uruchomić kolejną procedurę. Do czasu wyboru prezesa bieżące kierowanie IPN pozostanie w rękach zastępcy.
Historyk związany z Markową
Szpytma jest historykiem i od 2016 roku pełni funkcję zastępcy prezesa IPN. Wcześniej kierował Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej. Jego dorobek jest mocno związany z badaniem i upamiętnianiem Polaków pomagających Żydom pod okupacją niemiecką.
Przeciwnicy kandydatury zarzucali mu zbyt silny związek z dotychczasowym kierownictwem Instytutu. Zwolennicy wskazywali na doświadczenie i znajomość instytucji. Tę różnicę można rozstrzygać argumentami. Niedopuszczalne jest traktowanie IPN jak zdobyczy, którą należy przejąć po zmianie większości.
Cena przeciągającego się wakatu
Instytut prowadzi archiwa, śledztwa, badania i edukację. Odpowiada za pamięć o ofiarach niemieckiego i sowieckiego totalitaryzmu, komunistycznych represjach oraz zbrodniach przeciwko Narodowi Polskiemu. Brak stabilnego kierownictwa osłabia planowanie i wystawia instytucję na kolejne partyjne targi.
Senat skorzystał ze swojej ustawowej kompetencji. Teraz większość, która odrzuciła Szpytmę, ma polityczny obowiązek wskazać standard oraz kandydata zdolnego uzyskać szersze poparcie. Sama blokada nie jest programem dla polskiej polityki pamięci.
Czytaj też

„Der Spiegel” poucza Polaków. Groźby nie zamykają debaty
Niemiecki „Der Spiegel” 29 września nazwał Ukraińców w Polsce „wzorowymi imigrantami” i opisał groźby wobec Ukraińskiego Domu w Wa…

Rosja zaatakuje kraje bałtyckie? 41,8 proc. Polaków się obawia
41,8 proc. Polaków obawia się rosyjskiego ataku na Litwę, Łotwę lub Estonię w ciągu najbliższych kilku lat, a 40 proc. odrzuca tak…

Mentzen drwi z policjantek. Realny problem, chybiony cel
Sławomir Mentzen opublikował nagranie kpiące z nowo przyjętych policjantek, a 1 października wybuchła fala krytyki. Do dolnośląski…

Kreml grozi po rozmowach o produkcji rakiet Patriot w Polsce
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa oświadczyła, że europejskie fabryki produkujące broń dla Ukrainy są dla Rosji „potenc…
