NFZ potwierdził omijanie kolejki w Piasecznie. 59 przypadków i kara
Kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia wykazała 59 przypadków przyjmowania pacjentów poza kolejnością w miejskiej przychodni w Piasecznie. Osiem osób traktowano priorytetowo, jedna ominęła łącznie 44 pacjentów, a placówka zapłaciła 24 620 zł kary. Dla mieszkańców to potwierdzenie, że publiczny system nie działał wobec wszystkich na równych zasadach.
Kontrola potwierdziła nierówne traktowanie
Kontrolerzy Narodowego Funduszu Zdrowia negatywnie ocenili sposób rejestrowania pacjentów w Miejskim Centrum Medycznym SPZOZ w Piasecznie. Jak podała Wirtualna Polska, kontrola wykazała 59 przypadków przyjęcia poza prawidłową kolejnością. Priorytetowo potraktowano osiem osób, a w najbardziej jaskrawym przypadku jeden pacjent został przyjęty przed 44 osobami zapisanymi wcześniej.
Placówka otrzymała karę w wysokości 24 620 zł. Rzecznik NFZ Paweł Florek przekazał Wirtualnej Polsce, że przychodnia mogła zgłosić zastrzeżenia do wyników kontroli, lecz tego nie zrobiła. Cała kara została zapłacona. To ważny fakt: nie mówimy już wyłącznie o relacjach pracowników czy politycznym sporze, lecz o zakończonej kontroli płatnika i finansowej sankcji.
Wyjaśnienia przychodni nie przekonały NFZ
Dyrekcja MCM przekonywała, że o kolejności wizyt mogą decydować dostępność pacjenta, miejsce udzielania świadczenia, rodzaj porady oraz względy medyczne. W podstawowej opiece zdrowotnej rzeczywiście bywają sytuacje, w których nagły stan pacjenta uzasadnia szybszą pomoc. Problem w tym, że według ustaleń kontroli placówka nie wykazała takiej podstawy w zakwestionowanych przypadkach.
NFZ uznał, że wcześniejsze przyjmowanie części osób prowadziło do nierównego dostępu do świadczeń. Pacjenci zapisani zgodnie z procedurą byli przesuwani przez osoby rejestrowane później. W kraju, w którym kolejki do lekarzy pozostają dotkliwym problemem społecznym, takie uprzywilejowanie uderza w elementarne poczucie sprawiedliwości.
Polityczny przywilej kosztem zwykłego pacjenta
Kontrola ruszyła po lipcowej publikacji Wirtualnej Polski. Dziennikarze opisali wówczas relacje pracowników, według których lokalni działacze Koalicji Obywatelskiej kontaktowali się bezpośrednio z personelem w sprawie szybszych terminów, recept i skierowań. Wskazani wcześniej samorządowcy zaprzeczali, aby wykorzystywali pełnione funkcje do uzyskania preferencyjnego dostępu do leczenia.
Ustalenia NFZ potwierdzają jednak sam mechanizm nierównego traktowania. Odpowiedzialność za organizację pracy spoczywa na kierownictwie placówki, ale odpowiedzialność polityczna nie może rozpłynąć się w administracyjnych formułach. Miejskie Centrum Medyczne jest instytucją publiczną, a lokalna władza odpowiada przed mieszkańcami za standardy panujące w podległej placówce.
Burmistrz Piaseczna Daniel Putkiewicz, związany z lokalnymi strukturami KO, nie odpowiedział WP na pytanie, czy wyciągnie konsekwencje wobec partyjnych kolegów. To milczenie źle wygląda po kontroli, która zakończyła się oceną negatywną i karą. Polacy mają prawo oczekiwać jasnej odpowiedzi: kto wiedział o procederze, kto go umożliwiał i jakie działania podjęto, by podobna sytuacja się nie powtórzyła.
Kara dla przychodni to koszt publicznej patologii
Sama sankcja finansowa nie zamyka sprawy. Ostatecznie karę płaci placówka utrzymywana z publicznych pieniędzy, a więc instytucja służąca mieszkańcom. Bez konsekwencji personalnych łatwo stworzyć system, w którym koszt nadużycia ponosi wspólnota, a osoby korzystające z uprzywilejowania wychodzą bez szwanku.
To kolejny przypadek, w którym NFZ potwierdził nieprawidłowości związane z kolejnością świadczeń. Wcześniej Fundusz utrzymał karę 134 tys. zł w sprawie szpitala i rodziny senatora Tomasza Lenza. Partie lubią mówić o równym dostępie do usług publicznych. Ich wiarygodność sprawdza się jednak wtedy, gdy przywilej dotyczy własnego środowiska.
Stawką jest zaufanie Polaków do państwa i samorządu. Pacjent czekający na wizytę nie może być obywatelem drugiej kategorii tylko dlatego, że nie ma numeru telefonu do osoby zarządzającej przychodnią. Publiczna ochrona zdrowia ma służyć według medycznej potrzeby i przejrzystych zasad, a nie według politycznej pozycji. Piaseczno potrzebuje teraz pełnego rozliczenia, a nie kolejnej warstwy wymówek.
Źródło: Wirtualna Polska, „NFZ potwierdza ustalenia WP. Politycy KO z Piaseczna omijali kolejkę do lekarza”
Źródło: WP Wiadomości
Czytaj też

Polska potęgą w eksporcie broni? 68 proc. sprzedaży trafia na Ukrainę
Polska wyeksportowała w 2025 roku uzbrojenie o wartości 2,487 mld euro, o około 21 proc. mniej niż rok wcześniej. Aż 1,683 mld eur…

Kierwiński odpowiada Mentzenowi. Policjantki „dobrze służą Polsce”
Marcin Kierwiński 1 października odpowiedział Sławomirowi Mentzenowi po jego nagraniu kpiącym z nowo przyjętych policjantek na Dol…

„Der Spiegel” poucza Polaków. Groźby nie zamykają debaty
Niemiecki „Der Spiegel” 29 września nazwał Ukraińców w Polsce „wzorowymi imigrantami” i opisał groźby wobec Ukraińskiego Domu w Wa…

Rosja zaatakuje kraje bałtyckie? 41,8 proc. Polaków się obawia
41,8 proc. Polaków obawia się rosyjskiego ataku na Litwę, Łotwę lub Estonię w ciągu najbliższych kilku lat, a 40 proc. odrzuca tak…
