Obywatele Kolumbii, Filipin, Indii i Nepalu najczęściej dostają w Polsce zezwolenie na pracę [DANE MRPiPS]
Aktualizacja danych, 3 sierpnia 2026 roku: pełne statystyki MRPiPS za 2025 rok potwierdziły kolejność widoczną po czterech miesiącach. Wydano 251 525 zezwoleń na pracę, najwięcej obywatelom Kolumbii — 37 337. Kolejne miejsca zajęli obywatele Filipin — 29 576, Indii — 29 524, Nepalu — 18 805 i Uzbekistanu — 18 269.
Od danych wstępnych do całorocznych
Oficjalny arkusz MRPiPS wskazuje dla stycznia–kwietnia odpowiednio: Kolumbia 15 282, Filipiny 12 381, Indie 10 549, Nepal 7646 i Uzbekistan 7215. Różnice wobec zaokrąglonych liczb w tekście są niewielkie i wynikają z charakteru wcześniejszego zestawienia.
Obywatelom Ukrainy wydano w całym roku 2988 zezwoleń, w tym 1136 w pierwszych czterech miesiącach. Nie oznacza to małej skali ich zatrudnienia: większość legalnie przebywających obywateli Ukrainy korzystała ze szczególnej procedury powiadomienia pracodawcy, a nie z zezwolenia na pracę.
Zezwolenie nie jest liczbą nowych imigrantów
Statystyka mierzy dokumenty wydane w danym okresie, a nie unikalnych ludzi, faktyczne przyjazdy ani liczbę osób, które rozpoczęły pracę. Jedna osoba może występować w więcej niż jednym postępowaniu, zezwolenie może nie zostać wykorzystane, a część cudzoziemców pracuje na innych podstawach. Nie należy więc przedstawiać 251 525 jako liczby nowych pracowników przyjętych do Polski.
Dane o zezwoleniach nie potwierdzają również zawartych w wypowiedziach ekspertów ocen o „lojalności”, „pracowitości”, docelowym charakterze migracji czy motywacjach całych narodowości. Są to uogólnienia opiniotwórcze, których nie mierzy sprawozdanie MRPiPS-04.
Zmiany prawa w trakcie 2025 roku
1 czerwca 2025 roku weszła w życie nowa ustawa o powierzaniu pracy cudzoziemcom. Wprowadziła pełną elektronizację postępowań, obowiązki informacyjne pracodawców, przekazywanie kopii umowy przed rozpoczęciem pracy oraz nowe podstawy odmowy i kontroli. Dlatego danych z początku roku nie można bez zastrzeżeń traktować jako opisu zasad obowiązujących przez cały 2025 rok.
Zezwolenie na pracę samo w sobie nie legalizuje pobytu. Cudzoziemiec musi mieć także podstawę pobytową dopuszczającą wykonywanie pracy; sam wjazd bezwizowy nie gwarantuje legalności zatrudnienia w każdej sytuacji.
Źródła
- MRPiPS: oficjalne arkusze zezwoleń na pracę za 2025 rok
- Ustawa o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom
- MSWiA: zmiany migracyjne od 1 czerwca 2025 roku
Tekst archiwalny
Ze wstępnych danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że w pierwszych czterech miesiącach 2025 roku wydano w Polsce 103,2 tys. zezwoleń na pracę cudzoziemców. Najwięcej tego typu zgód otrzymali Kolumbijczycy. Na kolejnych miejscach w zestawieniu znaleźli się obywatele Filipin, Indii, Nepalu oraz Uzbekistanu. Jednocześnie zaledwie 1,2 tys. zezwoleń wydano dla pracowników z Ukrainy.
Od stycznia do kwietnia br. wydano 103,2 tys. zezwoleń na pracę cudzoziemców. Tak wynika ze wstępnych danych udostępnionych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS). To o 12,5% mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy odnotowano 117,9 tys. Zdaniem Michała Wysłockiego, managera w Zespole Immigration EY Polska, eksperta Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych ABSL, jednym z powodów spadku jest zaostrzanie warunków uzyskania zezwolenia, a następnie wizy w celu wykonywania pracy. Pracodawcy poddawani są przez organy bardziej szczegółowej niż kiedyś kontroli w zakresie np. faktycznego prowadzenia działalności gospodarczej.
– Ponadto nadal dominujące jest zatrudnienie obywateli Ukrainy, którzy – na mocy specjalnych przepisów – mogą wykonywać pracę bez zezwolenia. Także utrudniony dostęp cudzoziemców do aplikowania o polskie wizy może powodować, że rzadziej potrzebują oni uzyskiwać zezwolenia na pracę niezbędne w postępowaniu wizowym. Częściej także mamy do czynienia z kontynuacją pracy cudzoziemców już przebywających w Polsce, którzy swój pobyt i pracę legalizują, uzyskując zezwolenia na pobyt czasowy, a nie zezwolenia na pracę – komentuje Wysłocki.
Z kolei Piotr Rogowiecki, dyrektor departamentu analiz i legislacji organizacji Pracodawcy RP, zastrzega, że zmniejszenie liczby wydanych zezwoleń w żadnym razie nie wynika z braku zapotrzebowania na pracowników. Potrzeby rynku są wciąż ogromne. Do tego Wioletta Żukowska-Czaplicka, ekspertka ds. społeczno-gospodarczych, zauważa, że spadek udziału cudzoziemców w polskim rynku pracy jest odczuwalny dla pracodawców.
– Pracodawcy potrzebują rąk do pracy tu i teraz. Zgodnie z założeniami Strategii Migracyjnej, Polska ma przyjmować głównie cudzoziemców o określonych umiejętnościach i do zawodów deficytowych. Tymczasem pracodawcy potrzebują pracowników nie tylko w zawodach, w których wymagane są szczególne umiejętności, ale również przy wykonywaniu prac prostych na budowach czy kierowców. Nie wszystkie profesje z listy zawodów deficytowych wymagają wysokospecjalistycznych czy unikatowych umiejętności. Są to również prace fizyczne, których Polacy zwyczajnie nie chcą już wykonywać. I tu problem jest największy – mówi ekspertka.
W pierwszych czterech miesiącach br. najwięcej zezwoleń na pracę otrzymali obywatele Kolumbii – 15,4 tys. Michał Wysłocki uważa, że popularność tego kierunku wynika z faktu, iż Kolumbijczycy korzystają z ruchu bezwizowego, co znacznie ułatwia sprowadzanie tego typu pracowników.
– Co prawda w sierpniu 2024 roku polski rząd zablokował możliwość wjazdu Kolumbijczyków do Polski w ruchu bezwizowym, jeśli deklarowanym celem ich pobytu jest praca. Jednak jeśli już wjadą do Polski w celach turystycznych, to przepisy nie zabraniają powierzenia im pracy na podstawie zezwolenia na pracę – zastrzega ekspert z EY Polska.
Do powyższego Piotr Rogowiecki z Pracodawców RP dodaje, że Kolumbia charakteryzuje się dużym ubóstwem i bezrobociem. Dla Kolumbijczyków Polska jest też tańszym krajem do życia niż Zachodnia Europa. W powszechnej opinii, pracownicy z Kolumbii szybko przystosowują się do wymagań polskiego rynku. Charakteryzują się wysoką etyką pracy, w tym zaangażowaniem oraz znajomością języka angielskiego.
– Pracownicy ci są gotowi wykonywać zawody, które – zgodnie z „Barometrem zawodów. Prognozą na rok 2025” – uznawane są za deficytowe. Wymienić wśród nich można profesje takie, jak murarze, tynkarze, magazynierzy, mechanicy pojazdów samochodowych, monterzy instalacji budowlanych, operatorzy czy mechanicy sprzętu do robót ziemnych i spawacze. Zawody te nie są chętnie podejmowane przez Polaków – dodaje Rogowiecki.
Na kolejnych miejscach widzimy obywateli Filipin – 12,5 tys., Indii – 10,6 tys., Nepalu – 7,6 tys. oraz Uzbekistanu – 7,2 tys. W czołowej dziesiątce zestawienia są też osoby z Indonezji – 6,1 tys., Zimbabwe – 4,2 tys., Bangladeszu – 3,9 tys., Kazachstanu – 3,8 tys. i Turkmenistanu – 3,5 tys. Wioletta Żukowska-Czaplicka zauważa, że na rzecz obywateli tych krajów od lat wydawanych jest najwięcej zezwoleń na pracę. Do tego ekspertka zaznacza, że dla pracowników z Azji Polska nie jest przystankiem w drodze na Zachód, lecz miejscem docelowym.
– Decydujące znaczenie mają tu czynniki ekonomiczne, ale też liczy się poczucie bezpieczeństwa. Polska jest uznawana za bardzo bezpieczny kraj. Statystyki pokazują również, że tacy pracownicy, przyjeżdżając tu do pracy, chcą zostać na dłużej, a nie tylko zarobić i wrócić. Należy zauważyć, że np. Hindusi zazwyczaj bardzo dobrze posługują się językiem angielskim. Nie bez znaczenia są również kwalifikacje przydatne w takich sektorach, jak IT i przemysł. Pracodawcy doceniają również lojalność oraz pracowitość osób z Azji – mówi ekspertka.
W przypadku obywateli Ukrainy liczba zezwoleń w ww. okresie wyniosła 1,2 tys. Michał Wysłocki przypomina, że od wybuchu wojny na Ukrainie obowiązują w Polsce specjalne przepisy. Dzięki nim każdy legalnie przebywający u nas obywatel Ukrainy może wykonywać pracę bez zezwolenia na pracę, pod warunkiem że powierzający ją podmiot prześle do urzędu pracy powiadomienie w terminie 7 dni od zatrudnienia. W praktyce więc zezwolenia na pracę zostały zastąpione powiadomieniami.
– Wszystko ma swoje limity i również w tym przypadku liczba osób z Ukrainy, która potencjalnie mogłaby emigrować do nas, niejako się wyczerpuje. Ponadto Polska traktowana jest coraz częściej jako tzw. kraj tranzytowy. Ukraińcy podejmują decyzję o tym, aby zamieszkać i pracować w Zachodniej Europie. Nie można zapominać, że niedobory osób w wieku produkcyjnym dotyczą większości państw unijnych. Jednocześnie Ukraińcy są narodem podobnym kulturowo także do innych Europejczyków. Sprawia to, że stanowią atrakcyjnych, potencjalnych pracowników, ale i „sąsiadów” – podsumowuje dyrektor departamentu analiz i legislacji organizacji Pracodawcy RP.
źródło tekstu i foto: MondayNews.pl
Najczęstsze pytania
Ile zezwoleń na pracę cudzoziemców wydano w 2025 roku?
Według pełnych danych MRPiPS 251 525.
Którym obywatelom wydano ich najwięcej?
Obywatelom Kolumbii — 37 337, następnie Filipin — 29 576 i Indii — 29 524.
Czy liczba zezwoleń oznacza liczbę nowych pracowników?
Nie. To liczba dokumentów, nie unikalnych osób, faktycznych przyjazdów ani rozpoczętych zatrudnień.
Czytaj też

Polska potęgą w eksporcie broni? 68 proc. sprzedaży trafia na Ukrainę
Polska wyeksportowała w 2025 roku uzbrojenie o wartości 2,487 mld euro, o około 21 proc. mniej niż rok wcześniej. Aż 1,683 mld eur…

„Der Spiegel” poucza Polaków. Groźby nie zamykają debaty
Niemiecki „Der Spiegel” 29 września nazwał Ukraińców w Polsce „wzorowymi imigrantami” i opisał groźby wobec Ukraińskiego Domu w Wa…

Kreml grozi po rozmowach o produkcji rakiet Patriot w Polsce
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa oświadczyła, że europejskie fabryki produkujące broń dla Ukrainy są dla Rosji „potenc…

Szwedzkie Gripeny od 1 października chronią polskie niebo przez dwa miesiące
Szwedzkie myśliwce JAS 39 Gripen od 1 października przez dwa miesiące będą wspierać obronę polskiego nieba i wschodniej flanki NAT…
![Obywatele Kolumbii, Filipin, Indii i Nepalu najczęściej dostają w Polsce zezwolenie na pracę [DANE MRPiPS] – ilustracja](https://dzienniknarodowy.pl/wp-content/uploads/2025/07/praca_polacy_c_mondaynews_pl.jpg)