sobota, 19 września 2026 Imieniny: Januarego, Konstancji·Święto: dzień powszedni NewsletterWesprzyj ♥
Pilne
Ceny paliw i Karol Nawrocki. Rząd przerzuca odpowiedzialność – ilustracja
Ilustracja wygenerowana za pomocą AI

Ceny paliw i Karol Nawrocki. Rząd przerzuca odpowiedzialność

Redakcja Dziennika Narodowego · 19.09.2026 · 4 min czytania

Donald Tusk obarcza Karola Nawrockiego odpowiedzialnością za brak kolejnej obniżki cen paliw, bo prezydent skierował ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków do Trybunału Konstytucyjnego. Spór wybuchł we wrześniu 2026 roku, gdy paliwo drożało po zakończeniu czasowego programu CPN. Dla kierowców stawką są rachunki, a dla państwa uczciwe reguły podatkowe.

Rząd wskazuje na Pałac Prezydencki

Donald Tusk przekonuje, że kolejna osłona dla kierowców nie została uruchomiona z powodu decyzji Karola Nawrockiego. Prezydent nie podpisał ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, lecz skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. To istotne rozróżnienie. Ustawa nie została zawetowana, a prezydent zakwestionował jej zgodność z konstytucją.

Rządowy program CPN działał od 17 do 31 sierpnia. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów informowała, że czasowa obniżka VAT z 23 do 8 proc. miała zmniejszyć cenę litra paliwa o około 90 groszy do ponad złotówki. Po wygaśnięciu programu podatek wrócił do zwykłej stawki. Kierowcy szybko zobaczyli różnicę na pylonach stacji.

To właśnie tutaj kończy się wygodna opowieść o jednym podpisie. Ceny paliw zależą od notowań ropy, kursu złotego, podatków, marż rafineryjnych i handlowych oraz kosztów logistyki. Prezydent ma wpływ na ustawę, ale nie zarządza polityką podatkową rządu, Orlenem ani budżetem państwa. Przypisanie mu całego rachunku jest politycznym skrótem, nie opisem mechanizmu cenowego.

Dwa programy, dwa sposoby płacenia

Gabinet Tuska chce sfinansować osłony z podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Zwolennicy tego rozwiązania wskazują, że koszty kryzysu nie powinny obciążać wyłącznie rodzin i przedsiębiorców. Problem zaczyna się wtedy, gdy danina jest konstruowana w pośpiechu, rodzi spór konstytucyjny i ma działać wstecz. Państwo nie może łatać własnych zaniedbań prawem pisanym pod bieżącą konferencję.

Pałac Prezydencki odpowiedział projektem „Paliwo Kosztuje Normalnie”. Oficjalne założenia inicjatywy przewidują czasowe ograniczenie marż, możliwość obniżenia akcyzy i zwolnienie detalicznej sprzedaży paliw z podatku od sprzedaży detalicznej do 31 marca 2027 roku. Kancelaria Prezydenta szacuje, że zamrożenie marż mogłoby obniżyć ceny o 1,70 do 2,60 zł na litrze. To szacunek autorów projektu, a nie zagwarantowany wynik.

Prezydencka propozycja również wymaga twardego rachunku. Sama rezygnacja z podatku od sprzedaży detalicznej ma kosztować budżet około 600 mln zł, natomiast pełny koszt ewentualnego obniżenia akcyzy będzie zależał od decyzji ministra finansów. Obóz prezydencki powinien wskazać stabilne źródło finansowania. Wolnorynkowa krytyka nowych danin jest słuszna, lecz państwowa kasa nie przyjmuje deklaracji zamiast pieniędzy.

Polityczny teatr przy dystrybutorze

Spór o paliwo trwa od wielu tygodni, a obie strony coraz chętniej nadają własnym pomysłom efektowne skróty. CPN kontra PKN dobrze wygląda w mediach. Przy kasie na stacji liczy się jednak cena litra, stabilność przepisów i to, kto ostatecznie pokrywa koszt obniżki.

Rząd ma większość parlamentarną, aparat Ministerstwa Finansów i bezpośredni wpływ na politykę gospodarczą. To na nim spoczywa podstawowa odpowiedzialność za przygotowanie trwałego mechanizmu, który nie rozsadzi finansów publicznych. Zakończenie programu CPN pokazało, że dwutygodniowa ulga bez planu na kolejne miesiące jedynie odsunęła problem.

Karol Nawrocki nie jest wolny od odpowiedzialności za jakość własnego projektu. Jeżeli Pałac proponuje urzędowe ograniczenie marż i niższe podatki, musi przedstawić wyliczenia odporne na krytykę. Nie zmienia to faktu, że premier próbuje przenieść ciężar debaty z własnej polityki podatkowej na decyzję prezydenta.

Stawką jest wiarygodność państwa

Paliwo zasila transport, rolnictwo, usługi i produkcję. Każda podwyżka przechodzi więc z dystrybutora do cen żywności oraz towarów. Dla polskiej rodziny spór nie jest telewizyjną rozrywką, lecz kolejnym obciążeniem domowego budżetu.

Potrzebne są przejrzyste podatki, kontrola marż na rynku z silnym udziałem państwowego koncernu i uczciwa informacja o kosztach każdego programu. Rząd powinien przestać szukać alibi w Pałacu Prezydenckim. Prezydent zaś musi udowodnić, że jego projekt jest czymś więcej niż odpowiedzią w wojnie komunikatów. Polacy mają prawo wymagać od obu ośrodków władzy liczb, prawa zgodnego z konstytucją i trwałych rozwiązań.

Źródło: Interia Wydarzenia, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Kancelaria Prezydenta RP.

Źródło: Interia Wydarzenia

DN

Zespół redakcyjny portalu narodowo-konserwatywnego. Piszemy zgodnie z naszymi standardami redakcyjnymi.

Czytaj też