Bielan ostrzega przed odłożeniem wyborów. Konstytucja stawia twarde warunki
Adam Bielan 14 września ostrzegł, że Donald Tusk może wykorzystać stan nadzwyczajny do przesunięcia wyborów co najmniej o pół roku. Europoseł PiS nie przedstawił dowodu na istnienie takiego planu. Konstytucja rzeczywiście zakazuje głosowania podczas stanu nadzwyczajnego i przez 90 dni po nim, lecz premier nie może sam odłożyć wyborów.
Ostrzeżenie europosła PiS
Adam Bielan mówił na antenie Telewizji Republika, że po raz pierwszy od upadku komunizmu Polska może zostać pozbawiona wyborów albo mieć wybory, których demokratyczny charakter będzie podważany. Jego zdaniem Donald Tusk mógłby wykorzystać zagrożenia związane z rosyjskimi dronami lub innymi zdarzeniami bezpieczeństwa jako podstawę do wprowadzenia stanu nadzwyczajnego. Europoseł przewidywał przesunięcie głosowania co najmniej o pół roku, a nawet dłużej.
To poważne oskarżenie polityczne. W materiale źródłowym nie wskazano jednak dokumentu, decyzji rządu ani wypowiedzi premiera potwierdzającej przygotowania do takiego działania. Słowa Bielana należy więc traktować jako ostrzeżenie i ocenę polityka opozycji, a nie opis przesądzonego scenariusza. Prawica ma obowiązek patrzeć władzy na ręce, lecz siła takiego alarmu zależy od dowodów.
Konstytucja blokuje wybory w stanie nadzwyczajnym
Bielan odwołał się do mechanizmu, który rzeczywiście istnieje w polskim prawie. Art. 228 ust. 7 Konstytucji stanowi, że podczas stanu nadzwyczajnego oraz przez 90 dni po jego zakończeniu nie przeprowadza się wyborów do Sejmu, Senatu, samorządu ani na urząd Prezydenta RP. Kadencje odpowiednich organów ulegają przedłużeniu.
Ten sam rozdział ustawy zasadniczej nakłada jednak ograniczenia na władzę. Stan nadzwyczajny wolno wprowadzić tylko w sytuacji szczególnego zagrożenia, gdy zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające. Działania władz muszą odpowiadać skali zagrożenia i służyć szybkiemu przywróceniu normalnego funkcjonowania państwa. Premier nie ma więc osobistego przycisku do przesuwania wyborów. Obowiązują określone przesłanki, procedury i udział konstytucyjnych organów.
Polacy powinni znać tę różnicę. Sama atmosfera zagrożenia nie wystarcza do legalnego zawieszenia kalendarza wyborczego. Gdyby władza próbowała użyć nadzwyczajnych instrumentów bez realnej podstawy, byłby to spór konstytucyjny najwyższej wagi i bezpośrednie uderzenie w prawo narodu do wyłaniania rządu.
Rosyjskie zagrożenie nie może być partyjnym rekwizytem
Wypowiedź Bielana padła po rosyjskich atakach w pobliżu polskiej granicy. Donald Tusk mówił 13 września o spodziewanym okresie wzmożonych działań Rosji i potrzebie przygotowania wspólnej reakcji z sojusznikami. Narada po rosyjskich uderzeniach przy granicy miała zatem realną podstawę w sytuacji bezpieczeństwa.
Nie wolno tego zagrożenia bagatelizować. Rosja prowadzi wojnę na Ukrainie, uderza blisko terytorium Polski i testuje odporność państw regionu. Rząd ma obowiązek przygotowywać obywateli na trudne warianty. Ma też obowiązek mówić precyzyjnie, jakie procedury uruchamia, na jakiej podstawie i na jak długo. Przejrzystość jest najlepszą zaporą zarówno przed nadużyciem władzy, jak i przed polityką opartą na domysłach.
Wybory należą do narodu
Spory o termin wyborów pojawiały się już wcześniej. Donald Tusk odnosił się do możliwości przedterminowego głosowania, lecz czym innym jest polityczna decyzja o skróceniu kadencji w konstytucyjnym trybie, a czym innym automatyczne przedłużenie kadencji z powodu stanu nadzwyczajnego. Tych mechanizmów nie można mieszać.
Stawka jest jasna. Bezpieczeństwo państwa wymaga gotowości na rosyjską presję, a wolność polityczna wymaga regularnych i uczciwych wyborów. Polska nie może poświęcić jednego w imię drugiego bez ścisłej podstawy prawnej. Ostrzeżenie Bielana powinno skłonić opinię publiczną do kontroli rządu, ale europoseł PiS również powinien przedstawić dowody, jeśli twierdzi, że za komunikatami o zagrożeniu stoi plan utrzymania władzy.
Źródło: Gazeta.pl, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
Źródło: Gazeta.pl Wiadomości
Czytaj też

Macierewicz: „Nie chodzę z żadnymi pistoletami”. Policja bada incydent
Antoni Macierewicz powiedział 16 września w Sejmie, że „nie chodzi z żadnymi pistoletami”, gdy reporter Radomir Witt zapytał go o…

Von der Leyen chce unijnego art. 4 NATO. Rolnicy mają dostać 52 gr za litr
Ursula von der Leyen 16 września wezwała do stworzenia unijnego odpowiednika art. 4 NATO. Tego samego ranka Polska poderwała myśli…

Temu, AliExpress i Shein po nowych cłach. Polacy zmienili koszyki
Od 1 lipca 2026 r. przesyłki spoza Unii Europejskiej warte do 150 euro podlegają cłu 3 euro za każdą odrębną kategorię taryfową to…

KAS i Straż Graniczna przejęły prawie 4 tony tytoniu w Szprotawie
Funkcjonariusze lubuskiej KAS i Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej zabezpieczyli 26 sierpnia w Szprotawie prawie 4 tony ni…
