środa, 30 września 2026 Imieniny: Wery, Hieronima·Święto: dzień powszedni NewsletterWesprzyj ♥
Pilne
Afera w Szpitalu Południowym. Sondaż: co ósmy Polak o niej nie słyszałObywatel Kolumbii aresztowany po włamaniu do Akademii Sztuki WojennejUkraina: Białoruś wspiera rosyjskie drony przy granicy PolskiTSUE nie zawiesił umowy z Mercosur. Wiśniewska: kompromitacja rząduRosja może zmobilizować 600 tys. ludzi. Stawką bezpieczeństwo PolskiCzarnek ogłasza „nową piątkę Tuska”. Budżet 2027 pod ostrzałem PiSKallas chce Patriotów dla Ukrainy już teraz. Bez nowych deklaracji państw UEPięć alertów RCB jednego dnia na Lubelszczyźnie. System traci siłę ostrzeganiaCzarnek uderza w rząd za lawinę alertów RCB. Ostrzega przed utratą czujnościCzarnek uderza w rząd za lawinę alertów RCB. Ostrzega przed utratą czujnościAfera w Szpitalu Południowym. Sondaż: co ósmy Polak o niej nie słyszałObywatel Kolumbii aresztowany po włamaniu do Akademii Sztuki WojennejUkraina: Białoruś wspiera rosyjskie drony przy granicy PolskiTSUE nie zawiesił umowy z Mercosur. Wiśniewska: kompromitacja rząduRosja może zmobilizować 600 tys. ludzi. Stawką bezpieczeństwo PolskiCzarnek ogłasza „nową piątkę Tuska”. Budżet 2027 pod ostrzałem PiSKallas chce Patriotów dla Ukrainy już teraz. Bez nowych deklaracji państw UEPięć alertów RCB jednego dnia na Lubelszczyźnie. System traci siłę ostrzeganiaCzarnek uderza w rząd za lawinę alertów RCB. Ostrzega przed utratą czujnościCzarnek uderza w rząd za lawinę alertów RCB. Ostrzega przed utratą czujności
Afera powodziowa. Miliony z pomocy trafiły pod lupę CBA – ilustracja
Ilustracja wygenerowana za pomocą AI

Afera powodziowa. Miliony z pomocy trafiły pod lupę CBA

Redakcja Dziennika Narodowego · 10.08.2026 · 4 min czytania

Sprawa pieniędzy dla powodzian uderza w samo serce zaufania do państwa. Według ustaleń Wirtualnej Polski 4,5 mln zł pomocy powodziowej z KARR trafiło do trzech podmiotów z jednej okolicy, powiązanych z wiceprezeską tej agencji i działaczką KO. Teraz dokumenty sprawdzają CBA, prokuratura i resort rozwoju.

Pieniądze po powodzi i pytanie o układ

Pomoc po powodzi z 2024 roku miała trafiać do tych, którym woda zniszczyła domy, firmy i dorobek życia. Dlatego najnowsze ustalenia w sprawie Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego są tak obciążające politycznie. Jak podała Wirtualna Polska, 4,5 mln zł pomocy powodziowej miało trafić do trzech podmiotów z Dziwiszowa i okolic, powiązanych z Anną Konieczyńską, wiceprezeską KARR i działaczką Koalicji Obywatelskiej.

Spór wykracza poza jedną decyzję administracyjną. Chodzi o pieniądze publiczne wypłacane po tragedii, gdy wiele rodzin i przedsiębiorców naprawdę walczyło o przetrwanie. Jeśli system pomocy można było oprzeć na papierach, które nie dawały twardej odpowiedzi, czy dana szkoda wynikała z powodzi, to problem jest głębszy niż jedno nazwisko. Dotyka zaufania do państwa.

KARR, Dziwiszów i 4,5 mln zł

Według relacji mediów jedna z firm należy do męża wiceprezeski KARR. Miała otrzymać 200 tys. zł pomocy. Drugi podmiot, powiązany sąsiedzko, miał dostać 3,2 mln zł. Trzecia dotacja, według opisywanych ustaleń, wyniosła 1,12 mln zł i trafiła do spółki właściciela lokalnej telewizji współpracującej z samorządami.

Najpoważniejsze pytanie brzmi: czy wskazane nieruchomości rzeczywiście ucierpiały wskutek powodzi. WP podała, że sprawdzane lokalizacje weryfikowano w czterech źródłach: danych Państwowej Straży Pożarnej, Wód Polskich, systemu Copernicus EMS oraz danych ICEYE zweryfikowanych przez Centrum Badań Kosmicznych PAN. Według tych ustaleń nie potwierdzono obecności wody powodziowej pod wskazanymi adresami.

O wcześniejszym znaczeniu tej sprawy pisaliśmy w tekście o tym, jak KARR znalazła się pod lupą śledczych. Dziś sprawa ma już wymiar sejmowy i partyjny. Posłowie pytani przez WP komentowali doniesienia w Sejmie, a politycy KO próbowali odcinać się od odpowiedzialności językiem o standardach i wyjątkach.

CBA, prokuratura i kontrola resortu

Według informacji podawanych przez PAP i serwisy informacyjne, Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze wszczęła czynności sprawdzające w sprawie ewentualnych nieprawidłowości przy wsparciu na usuwanie skutków powodzi. Bankier, powołując się na PAP, podał również, że CBA analizuje dokumenty i okoliczności podejmowanych decyzji dotyczących wsparcia przedsiębiorców poszkodowanych przez powódź w 2024 roku.

Wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros zapowiedział kontrolę w KARR niezależną od działań CBA. Resort ma sprawdzać dokumenty oraz występować do gmin o informacje dotyczące zaświadczeń. To konieczne minimum. Państwo nie może po katastrofie działać jak automat do wypłat, w którym wystarczy znajomość procedury i odpowiedni podpis.

KO zawiesza, ale odpowiedzialność jest szersza

Anna Konieczyńska została zawieszona w prawach członka Koalicji Obywatelskiej, a sprawą ma zająć się sąd koleżeński partii. To reakcja polityczna, ale dla opinii publicznej niewystarczająca. Partyjna dyscyplinarka nie zastąpi odpowiedzi na pytanie, kto sprawdzał wnioski, kto zatwierdzał dokumenty, kto widział powiązania i kto uznał, że procedura jest wystarczająca.

W osobnym materiale opisywaliśmy już, jak afera powodziowa uderza w Koalicję Obywatelską. Teraz istotne jest coś więcej niż partyjny koszt. Chodzi o elementarną sprawiedliwość wobec ludzi, którzy po powodzi zostali z błotem, ruiną i rachunkami.

Pomoc ma służyć poszkodowanym

Katastrofy są testem państwa. W takich chwilach obywatel patrzy, czy instytucje działają uczciwie, szybko i bez znajomości. Jeżeli pieniądze przeznaczone dla ofiar klęski żywiołowej trafiają do podmiotów budzących tak poważne wątpliwości, to państwo samo podcina własny autorytet.

Nie wolno przesądzać winy przed końcem kontroli i czynności organów. Wolno jednak żądać pełnego rozliczenia. Każda złotówka z pomocy powodziowej powinna być udokumentowana, a każda decyzja możliwa do sprawdzenia. Dla Polaków stawką jest pewność, że w godzinie próby państwo nie chroni układów, lecz poszkodowanych.

Źródło: Wirtualna Polska, PAP, Polskie Radio 24, Bankier.pl.

Źródło: WP Wiadomości

DN

Zespół redakcyjny portalu narodowo-konserwatywnego. Piszemy zgodnie z naszymi standardami redakcyjnymi.

Czytaj też