REKLAMA

REKLAMA

Zmiany w ustawie o IPN pod dyktando Izraela i z inicjatywy Morawieckiego. Tajne rozmowy m.in. w siedzibie Mosadu

891

Premierzy Izraela – Benjamin Netanjahu i Mateusz Morawiecki prowadzili poprzez swoich ludzi tajne rozmowy, aby doprowadzić do kompromisu zadowalającego stronę żydowską. Polacy poprosili o wyznaczenie Warszawy jako miejsce tajnych rokowań, ale Izrael odmówił i zażądał neutralnego miejsca – czytamy na portalu izraelskiego telewizyjnego Kanału 10 (Channel Eser).

Kilka miesięcy temu premier Benjamin Netanjahu na wyraźne życzenie Morawieckiego powołał nieformalny zespół polsko-izraelski do rozpracowania drażniącej Żydów sprawy. Mniej niż dziesięć osób w Izraelu wiedziało o istnieniu tego zespołu.

REKLAMA

Netanjahu powołał do niego jako zarządzających izraelskim zespołem: byłego dyrektora generalnego MSZ Josepha Ciechanovera i byłego doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego – Jakowa Nagela. Ta para pracowała razem w przeszłości prowadząc tajne rozmowy, aby zakończyć kryzys w stosunkach z Turcją. Strona polska powołała dwóch niewymienionych z nazwiska posłów PiS z bliskiego otoczenia premiera Morawieckiego.

Większość spotkań odbyła się w Wiedniu (tradycyjnie uznawanym przez służby specjalne za jedno z “miast szpiegów”) bez wiedzy izraelskiej ambasady. Równolegle z tajnymi spotkaniami strony wymieniały się projektami poprzez korespondencję w uznanych za dobrze zabezpieczone e-maile.

Podczas rozmów Izrael zażądał zniesienia nowych przepisów, które ustanawiają odpowiedzialność karną wobec każdego, kto twierdzi, że Polacy są odpowiedzialni za zbrodnie nazistowskie. Polacy chcieli wspólnej deklaracji wspierającej ich wersję nt. drugiej wojny światowej. Izrael obiecał, że złoży taką deklarację dopiero po ostatecznym odwołaniu problematycznych przepisów ustawy o IPN.

REKLAMA

Dwa tygodnie temu, dwaj w/w posłowie PiS odbyli ze swoimi izraelskimi kolegami decydujące, potajemne spotkanie w siedzibie Mosadu w Galilei. Wyższy rangą izraelski urzędnik powiedział Channel Eser, że na tajnym spotkaniu Polacy nalegali, aby wspólne oświadczenie premierów wydano przed nowelizacją ustawy. Ostatecznie jednak strona izraelska przystała na tę propozycję.

Netanjahu miał wyglosicc swoją część oświadczenia o siódmej wieczorem, ale opóźnił je o około piętnaście minut. Powodem opóźnienia było to, że izraelski premier czekał na ostateczne potwierdzenie, że polski prezydent Andrzej Duda rzeczywiście podpisał ustawę. Dopiero po otrzymaniu go Netanjahu stanął przed kamerami i wydał oświadczenie.

za: 10.tv

REKLAMA

REKLAMA