niedziela, 4 października 2026 Imieniny: Franciszka, Rozalii·Święto: niedziela NewsletterWesprzyj ♥
Pilne
Zginął, broniąc pasażerki w brukselskim tramwaju. Podejrzany został zatrzymany – ilustracja
Ilustracja wygenerowana za pomocą AI

Zginął, broniąc pasażerki w brukselskim tramwaju. Podejrzany został zatrzymany

Redakcja Dziennika Narodowego · 02.08.2026 · 2 min czytania

54-letni brukselski kupiec Driss Atounane zmarł po brutalnym ataku w tramwaju w Evere. Według jego bliskich stanął w obronie kobiety obrażanej na tle rasistowskim i islamofobicznym; informacja o pochodzeniu podejrzanego nie zmienia indywidualnego charakteru odpowiedzialności.

Śmierć człowieka, który zareagował

Driss Atounane, 54-letni kupiec z Brukseli, zmarł w niedzielę wskutek obrażeń odniesionych po czwartkowym ataku w tramwaju w Evere. Jak podał portal Fdesouche, powołując się na Sudinfo, do zdarzenia doszło 23 lipca około godziny 15.20.

Według relacji bliskich Atounane stanął w obronie pasażerki, która miała być obrażana w sposób rasistowski i islamofobiczny. Napastnik skierował wówczas przemoc przeciwko niemu. To opis pochodzący od rodziny i powinien zostać zweryfikowany w postępowaniu.

Podejrzany i domniemanie niewinności

Cztery dni po nagłośnieniu sprawy pojawiła się informacja, że podejrzany jest migrantem z Rwandy. Jego pochodzenie nie dowodzi motywu i nie może być podstawą odpowiedzialności zbiorowej. Osoba zatrzymana pozostaje podejrzana, a o winie rozstrzyga sąd.

Sprawa pokazuje jednak, jak szybko tragedia bywa używana do budowania politycznej narracji, zanim zostaną ustalone podstawowe fakty. Najpierw należy oddać sprawiedliwość ofierze, zabezpieczyć dowody i wyjaśnić przebieg zdarzenia. Dopiero potem wolno wyciągać szersze wnioski.

Odwaga i obowiązek państwa

Driss Atounane miał zareagować w obronie obcej osoby. Taka obywatelska odwaga zasługuje na pamięć, ale państwo nie może przerzucać ciężaru bezpieczeństwa na przypadkowych pasażerów. Transport publiczny musi być chroniony, a przemoc ścigana bez względu na pochodzenie sprawcy i ofiary.

Dla Polski to lekcja o odpowiedzialności mediów i instytucji. Prawda nie może zmieniać się wraz z polityczną wygodą. Zmarłemu należy się szacunek, rodzinie współczucie, a podejrzanemu uczciwy proces.

Źródło: Fdesouche

DN

Zespół redakcyjny portalu narodowo-konserwatywnego. Piszemy zgodnie z naszymi standardami redakcyjnymi.

Czytaj też