8 lutego 2023
Sprawy narodowe

Wywiad ze Stefanem Oleszczukiem. Wolnościowy sukces Kamienia Pomorskiego! Czy da się powtórzyć?

Stefan Oleszczuk – polski polityk. Burmistrz Kamienia Pomorskiego w latach 1990–1994, doradca prezydenta RP ds. samorządu terytorialnego w latach 1991–1994, starosta kamieński w latach 1998–2002.

Redaktor: W środowisku wolnościowym znany jest Pan z realizacji postulatów wolnościowych w Kamieniu Pomorskim w latach 90-tych. Proszę powiedzieć jak doszło do tego, że został Pan Burmistrzem?

Oleszczuk: Rodzina wspomina, że od najmłodszego dziecka miałem charakter, zadawałem mnóstwo pytań, miałem naturę człowieczka, który chce wiedzieć co i dlaczego. Tymczasem czułem, że dorośli boją się mówić o historii i teraźniejszości, że coś im nie wolno, że nie mogą być ludźmi w pełni wolnymi, a tak być nie powinno. Nawet moja kochana matka z Kurpiowszczyzny z d.Malon, cały czas mi powtarzała, bym nie rozmawiał o polityce, bo rodzinie i sobie narobię problemów, zamykała okna jak mówiłem o polityce, choć dopiero byłem w podstawówce. Czułem jednak, że należy coś zrobić, bo nie jest dobrze w Polsce. W pewnym sensie matka miała rację .. Już w grudniu 1970 roku mając 12 lat, pomimo, że byłem przewodniczącym samorządu szkolnego, naraziłem się sekretarzowi PZPR za publiczne wypowiadanie się w obronie strajkujących.

W szkole średniej w Szczecinie zaangażowałem się w działalność opozycyjną i narobiłem sobie problemów. W strajkach sierpniowych 1980 r. wziąłem czynny udział. 3 miesiące po ślubie i wprowadzeniu Stanu Wojennego w grudniu 1981 r. zostałem aresztowany. W wyniku wyroku Sądu Wojewódzkiego a później Najwyższego postanowiłem nie iść do więzienia i zacząłem się ukrywać i nadal prowadzić działalność aż do amnestii w lipcu 1983r..

Moja żona już była w ciąży i siedząc podczas rewizji w naszym domu pod karabinami i przeżywając ciężkie stresy, doskonale pamięta jak stresujące to były wydarzenia. Ta ideowość, pasja, odwaga polityczna i wizja przyszłości przyniosły jednak efekty. Ludzie po upadku PRL, a warto zaznaczyć, że dla wielu był to szok, szukali nowego celu, a nawet przewodnika. Uznałem, że to historyczny moment, by znowu zrobić coś dobrego dla Polski.

Ludzie po upadku PRL, a warto zaznaczyć, że dla wielu był to szok, szukali nowego celu, a nawet przewodnika. Uznałem, że to historyczny moment, by znowu zrobić coś dobrego dla Polski.

Redaktor: Wtedy Pan podjął decyzję o kandydowaniu?

Oleszczuk: Zawsze staram się być gotowy i nie popełniać grzechu zaniechania. Stałem się bardzo znany w Kamieniu Pomorskim i okolicy. Ludzie znając moją przeszłość i bieżące działania publiczne, wystąpienia na wiecach, zebraniach, słynne przemówienie w przepełnionym kościele św. Marii Panny na 11-go listopada 1981 r., sami mnie do tego nakłaniali i prosili o dalsze zaangażowanie. Nie mogłem zawieść ich zaufania. Czułem, że jestem na to gotowy. Miałem duże zaufanie i wiarygodność wśród ludzi. Uznali, że z tymi talentami i charakterem jestem idealnym człowiekiem na trudne czasy. Miasto i ich mieszkańcy przeżywali głęboki kryzys.

Redaktor: Co się działo wtedy w mieście?

Oleszczuk: Proszę sobie wyobrazić, że miasta nie stać na wywóz śmieci, sprzątanie i oświetlenie ulic i inne funkcje, a w budżecie nie tylko pustki, ale i ponad 40% procentowe zadłużenie i jeszcze brak majątku komunalnego, bo wszystko na razie skarbu państwa.

Redaktor: Czy to Pana nie zniechęciło? Gmina zadłużona, wówczas bez widoków na szybką naprawę?

Oleszczuk: Choć byłem przedsiębiorcą na początku byłem zaskoczony, że jest aż tak źle, że ludziom tego wcześniej nie mówiono.  Rzeczywistości nie zmienia się rozpamiętywaniem, ale roztropną i ciężką pracą. Jak we wcześniejszym życiu, sytuacja zmotywowała mnie jeszcze bardziej do działania. Dokonać czegoś słusznego, odważnego i dobrego– to pobudza wyobraźnię i poczucie wyzwania.

Redaktor: Jak zatem podszedł Pan ze swoją Radą Gminy i Zarządem do sprawy?

Oleszczuk: Od przykładu- nie ma to jak dobry przykład. Oszczędności zaczęliśmy od siebie, całą kadencję przesiedzieliśmy na tych samych PRL-owskich stołkach. Mówiłem jeszcze za czasów PRL-u, że po jego upadku, i to często wywoływało szok, musimy odbudować Polskę na nowo wspólnymi siłami, ponad podziałami. Zatem niezależnie od tego, kto kim był w przeszłości, jeżeli chciał, mógł pomóc w odbudowie gminy i miasta.

Redaktor: Nawet agenci SB?

Oleszczuk: Wiedzieliśmy kto był agentem lub mógł nim być… Nie potrzebowaliśmy IPN-u. Jednakże ci ludzie też mieli swoje możliwości, kontakty, które pomogłyby w odbudowie miasta i regionu. Mogłem się zemścić, mogłem próbować odciąć ich od wszystkiego, jednak to nie przyniosłoby żadnego skutku. Wolałem przekonywać ich i wykorzystać w dobrym celu, nie robiąc sobie z nich wrogów. Powiedziałem wprost – zapraszam wszystkich ze wszystkich opcji politycznych do wspólnej pracy i odbudowy.

Redaktor: Nie obawiał się Pan, że nowi współpracownicy będą chcieli sabotować działania?

Oleszczuk: Zawsze istniało takie ryzyko, ale starałem się tak przedstawić sytuację, że współpraca będzie dla nich również opłacalna. Proszę pamiętać, że dla tych ludzi także sytuacja była trudna. W inny sposób, ale też szukali miejsca dla siebie w nowej rzeczywistości. Moja osoba była dla nich pewnym rozwiązaniem. Niektórych z nich ku zaskoczeniu wielu, spotykam dziś w …kościele. Tych, którzy chcieliby, by ich w kościele nie było – pytam: Czy lepiej będzie, gdy będą dziś szczerze w kościele czy poza nim?

Redaktor: Proszę zatem powiedzieć jak wyglądała Pańska droga do sukcesu w Kamieniu Pomorskim?

Oleszczuk: Na prosty rozum Dobrego Gospodarza. Jeżeli ktoś ma zadłużone gospodarstwo to zaczyna od oszczędności. Analizy swojego budżetu domowego. Gmina to takie większe gospodarstwo, gdzie mieszka większa rodzina. Zatem pierwsze, co zrobiliśmy, to analizy ekonomiczne i zaczęliśmy mozolnie przeglądać dokumentację finansową, celem określenia możliwości i planów na przyszłość.

Jeżeli ktoś ma zadłużone gospodarstwo to zaczyna od oszczędności. Analizy swojego budżetu domowego. Gmina to takie większe gospodarstwo, gdzie mieszka większa rodzina.

Redaktor: Co najbardziej ciążyło gminie?

Oleszczuk: Zaniedbane budynki socjalne. Dlatego zaproponowaliśmy bardzo odważną i roztropną propozycje na tamte czasy, ale myślę, że dzisiaj byłyby równie szokujące, jakim jest sprzedaż podmiotom prywatnym budynków za cenę 5% ich wartości.

Redaktor: 5%? To chyba skandalicznie mało!

Oleszczuk: Tylko pozornie. To też kwestia pewnej wyobraźni, nie tylko pieniędzy. Od zawsze wiadomo, że osoba prywatna czy przedsiębiorca – właściciel lepiej zadba o lokal czy mieszkanie niż urzędnik. I to nawet nie wynika z tego, że jest niekompetentny, ale zwyczajnie naturalnie, że właściciel bardziej się stara. Inną kwestią jest drastycznie odciążenie budżetu miejskiego, konieczną do programu naprawczego. Wszystkie te kroki prowadzą do ostatniej zasadniczej rzeczy, która prowadzi do rozwoju jakim jest znacząca obniżka podatków i opłat lokalnych w celu kolejnych i kolejnych z roku na rok oszczędności i inwestowania ich w coraz szybszy rozwój.

Redaktor: Gdybym kogoś zapytał skąd pozyskać pieniądze publiczne to powiedziałby, że trzeba podnieść podatki, a nie obniżać.

Oleszczuk: Przeciwnie, koszt obiegu pieniądza (Prawo Savasa) w rękach urzędników, to od 20 do 40%, więc z każdej złotówki pobieranej do budżetu pozostaje do wykorzystania tylko od 60% do 80%, tymczasem w rękach wolnego człowieka złotówka stanowi 100%. Logiczny wniosek, że jak najwięcej pieniędzy powinno zostawać w ludzkich kieszeniach. Podwyżka podatków to pozorne, bardzo krótkotrwałe, ale najczęściej odwrotne od założenia rozwiązanie. Wedle krzywej Laffera, opłacalność ściągania podatków nie rośnie cały czas a tylko do ok.17%, co pokazałem na wykresie w swojej książce „Człowiek z Kamienia” na podstawie statystyk finansowych.

Naszej gminie i Polsce potrzebna była odmiana, zachęcenie do inwestowania i oszczędzania. Dlatego pierwsze co zapowiedzieliśmy to oszczędności, obniżka podatków i obniżka wydatków. Pieniądze powinny być w ludzkich kieszeniach jeśli chcemy mówić o skutecznym rozwoju.

Podwyżka podatków to pozorne, bardzo krótkotrwałe, ale najczęściej odwrotne od założenia rozwiązanie. Wedle krzywej Laffera, opłacalność ściągania podatków nie rośnie cały czas a tylko do ok.17%

Redaktor: Zmiany te wydają się dość proste. To wystarczyło?

Oleszczuk: Są proste w teorii, niestety nie są proste w praktyce. I tutaj nie mówię o jego działaniu, bo to jest pewnego rodzaju samonapędzająca machina, ale o ludziach. Wychowanych na normalnej ekonomii rynkowej było niewielu. Wielu oszukiwanych przez 45 lat na „ekonomii socjalistycznej” nie rozumiało tych kroków, opierało się zmianom. Im więcej czasu upływa, tym bardziej rośnie akceptacja- lepiej późno niż wcale. Pozostają jednak jeszcze kwestie administracji. Jako zwolennik państwa minimum, samorządu minimum chciałem z przyjaciółmi udowodnić, że ta teoria ma swoje logiczne podstawy i przynosi wspaniałe efekty jak jest kompetentnie, dobrze i uczciwie wykonana.

Redaktor: Zapewne nie spotkało się z to z poparciem?

Oleszczuk: W pewnym sensie z braku możliwości medialnych i odpowiedniej ilości powtórzeń jak przy nauce wierszyka, nie wszyscy ludzie wiedzieli co się dzieje i co robimy. Jednak wkrótce okazało się, że odchudzona o ponad 55% administracja działa bardzo sprawnie, obsługa się poprawiła, zaś atmosfera wśród urzędników była bardzo dobra. Zwyczajnie postawiliśmy na profesjonalistów i ceniliśmy ich jak profesjonalistów.

Redaktor: Jaki był zatem efekt zmian?

Oleszczuk: Po 4 latach rządów z 40% zadłużenia, zakończyliśmy z 70% nadwyżką budżetową i szeregiem strukturalnych inwestycji w całej gminie o wartości ponad 55% budżetu wówczas jeszcze bez środków UE. Mieliśmy chyba najwyższy procent inwestycji w całej Polsce. To była realizacja tylko tego co można było zrobić w jednej gminie i można sobie tylko wyobrazić o ile lepiej byłoby w Polsce, gdyby te zasady wdrożono w całym kraju, dlatego pisano o nas na całym świecie artykuły pt. „Polski Hongkong” i dlatego z biegiem lat sława Kamienia Pomorskiego wciąż rośnie😊

Po 4 latach rządów z 40% zadłużenia, zakończyliśmy z 70% nadwyżką budżetową i szeregiem strukturalnych inwestycji w całej gminie o wartości ponad 55% budżetu wówczas jeszcze bez środków UE.

Redaktor: Jestem przekonany, że za tym sukcesem jest wiele wspaniałych, ale pewnie i dramatycznych historii.

Oleszczuk: Nie było łatwo, ale efekt mówi sam za siebie. Miasta pełne sklepów, turystów, inwestorów i ogólnej radości to coś, co wynagradzało każdy trud. Po latach jednak przynosi też smutek związany ze słabościami naszej ludzkiej natury. Już w następnych latach doszło do powrotu do nieodpowiedzialnego wydawania pieniędzy i gmina powoli wpadała w zadłużenie. A dzisiaj w tak pięknie położonym mieście uzdrowiskowo-turystycznym nad Zalewem Kamieńskim i blisko morza… idąc ulicami Kamienia Pomorskiego widać mały ruch, coraz mniej mieszkańców, wiele pustych witryn sklepowych, mało turystów i jeszcze mniej inwestorów.

Redaktor: Dobrze, że poruszył Pan ten temat, gdyż samoczynnie nasuwa się pytanie, czy dzisiaj jest możliwe powtórzenie sukcesu z Kamienia Pomorskiego? Czasy się zmieniły, atmosfera oraz przepisy.

Oleszczuk: Oczywiście, że czasy się zmieniły, zatem nie da się skopiować tym samych rozwiązań w każdym mieście i o każdym czasie. Nie zmieniły się jednak zasady ekonomii oraz nie zmieniły się idee, jedynie kontekst polityczny. Niezmiennie w każdej sytuacji trzeba mieć odwagę cywilną, polityczną oraz dużo zdecydowania. Ludzie łatwo odpuszczają, gdy stają przeciw trudnym wyzwaniom i w takich momentach właśnie trzeba pokazać przykład i porwać ludzi za sobą.

Niezmiennie w każdej sytuacji trzeba mieć odwagę cywilną, polityczną oraz dużo zdecydowania. Ludzie łatwo odpuszczają, gdy stają przeciw trudnym wyzwaniom i w takich momentach właśnie trzeba pokazać przykład i porwać ludzi za sobą.

Redaktor: Gdyby jakaś osoba podeszła do Pana i zapytała „Co mam zrobić, by osiągnąć taki sukces jak w Kamieniu?”, co by Pan takiej osobie doradził?

Oleszczuk: Dokonaj profesjonalnej analizy. Poznaj sytuację gospodarczą w regionie w jakim chcesz dokonać zmian, bądź przyjazny w formie i roztropny w celach,[i]trwaj przy swoich zasadach, jeżeli są słuszne, bądź otwarty na współpracę z każdym, kto chce ci pomóc w realizacji tego zadania, dbaj o relacje z pracownikami, ale bądź ich przewodnikiem oraz miej wiele odwagi, by przekonać swoją postawą do tych zmian. A co do gospodarki – zredukuj wydatki publiczne, odchudź administrację, ale zadbaj o profesjonalistów, obniż podatki oraz przeanalizuj potrzeby inwestycyjne w mieście lub powiecie. Najtrudniejsze to utrzymanie tej polityki, gdy wielu będzie wątpić

Redaktor: To jest bardzo ciekawe. Dziękuje za wywiad i mam nadzieję, że będziemy mieli okazję poznać więcej historii zza kulis tego sukcesu z Kamienia Pomorskiego