Wolnościowa Partia Austrii dokonuje rebrandingu, by odzyskać utraconych wyborców

Narodowo-konserwatywna Wolnościowa Partia Austrii (Freiheitliche Partei Österreichs, FPÖ) rozpoczęła rebranding, aby stać się „nowoczesną prawicową partią konserwatywną”, informuje niemiecka wersja portalu EURACTIV.

17 maja 2019 r. zostały opublikowane nagrania, w których lider partii Heinz-Christian Strache, oferował rosyjskiej inwestorce państwowe kontrakty w zamian za pomoc w kampanii wyborczej w 2017 roku. Następnego dnia Strache zrezygnował z funkcji wicekanclerza i prezesa partii FPÖ. Skandal Ibiza-gate doprowadził do rozpadu koalicji z chadecką Austriacką Partią Ludową (ÖVP) kanclerza Kurza, przedterminowych wyborów i zawiązania nowej koalicji rządowej ÖVP z Zielonymi.

REKLAMA/Advertisement

FPÖ, która w 2017 r. dostała 26,0% głosów, we wrześniu ub.r. otrzymała ich już tylko 16.2%. Straciła ok. 285 tys. wyborców, którzy zagłosowali na dawnego koalicjanta. Szczególnie dotkliwe straty zanotowano wśród kobiet, pracowników naukowych i mieszkańców miast. 

Oprócz skandalu Ibiza-gate pojawiła się też afera z finansowaniem ugrupowania. Media ochoczo też donoszą o przypadkach nazywanych “prawicowym ekstremizmem”, gdy jakiś działacz z uznaniem mówi o czasach III Rzeszy. Władze partii odcinają się od takich ekscesów a wobec winnych wdrażane są surowe procedury, z wykluczeniem włącznie.

REKLAMA/Advertisement

Lider partii Norbert Hofer, który przegrał walkę o fotel prezydenta kraju, mówi że koncentracja partii na sprawach migracji, bezpieczeństwa i kwestii społecznych pozostaje taka sama, ale teraz silniej skupia się na polityce prorodzinnej. Ogłosił wdrożenie nowych zasad dla członków, które są bardziej rygorystyczne niż dla jakiejkolwiek innej partii, w celu zapobiegania nowym skandalom finansowym. Aby zapobiec przypadkom “prawicowego ekstremizmu”, kryteria członkostwa w partii powinny zostać zaostrzone, a kandydaci muszą zobowiązać się do poszanowania praworządności, demokracji i braku akceptacji dla stosowania przemocy.

Andreas Rabl – burmistrz Wels, który przewodniczył grupie roboczej ds. modernizacji FPÖ, dokładnie wyjaśnił, jak to zobowiązanie zadziała w rozmowie z EURACTIV.

– Każdy, kto złoży wniosek online o członkostwo w partii, musi najpierw obejrzeć filmy objaśniające, które pokazują, że nie chcemy w naszej partii rasistów, antysemitów ani prawicowych ekstremistów – powiedział.

Następnie należy odpowiedzieć na zestaw dziesięciu pytań, które Rabl nazywa „Dziesięcioma Przykazaniami Demokracji”. Tylko ci, którzy poprawnie odpowiedzą na te pytania, mogą zostać członkami partii.

Rabl podkreślił jednak, że „pozostajemy partią prawicową, ponieważ podstawowe zasady właściwego spektrum politycznego są dla nas ważne: dom, zaangażowanie, osobista odpowiedzialność i rodzina”.

REKLAMA/Advertisement

Nowe zasady zgodności finansowej dotyczą przede wszystkim odbudowania utraconej wiarygodności, ponieważ Rabl wydaje się rozumieć, że po wszystkich skandalach wyborcy FPÖ są „rozczarowani, bardzo rozczarowani”.

FPÖ chce zdobywać głosy kobiet, ustanawiając nowe priorytety w polityce rodzinnej: kobiety powinny móc swobodniej wybierać między wychowaniem dzieci a karierą, na przykład poprzez poprawę infrastruktury opieki nad dziećmi. FPÖ zamierza również obiecać więcej dla samotnych rodziców.

Według Rabla większość z tych którzy przerzucili ostatnio swoje poparcie „jest już rozczarowana ÖVP”, ponieważ ci ludzie domagają się surowej polityki migracyjnej, a takich środków nie można wdrożyć z Zielonymi, nawet jeśli są one częścią koalicji rządowej.

REKLAMA/Advertisement