Witowski: Kondycja Wojska Polskiego 1 września 1939 r. była rezultatem przewrotu majowego

79 lat temu, 1 września 1939 r., wybuchła II Wojna Światowa. Od tego dnia rozpoczął się półwieczny okres zniewolenia naszego państwa. Wojsko Polskie dowodzone przez karierowicza, osobę nieposiadającą żadnych kwalifikacji dowódczych, malarza-marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego, zostało rozbite w miesiąc (z wyjątkiem SGO Polesie i Obrońców Helu).

Lwia część dowódców kampanii wrześniowej kompletnie nie orientowała się w realiach nowoczesnych wojen, toteż dokonujący się poza granicami naszego kraju postęp techniczny w dziedzinie wojskowości był konsekwentnie lekceważony. Nominacje wojskowe na wyższe stanowiska oficerskie opierały się w znacznej mierze na czynniku politycznym, co bardzo szybko zweryfikowała wrześniowa rzeczywistość.

REKLAMA/Advertisement

Pomimo niekompetencji wielu dowódców, chaosu organizacyjnego i błędnych decyzji, polski żołnierz wykazał się niezwykłym męstwem i walecznością, broniąc do ostatku sił naszej ojczyzny przed dwoma wrogami.

Na specjalny szacunek i uznanie zasługują generałowie Stanisław Maczek, Franciszek Kleeberg, Wiktor Thommee i Tadeusz Kutrzeba.
Należy zauważyć, że kondycja Wojska Polskiego 1.09.1939 r. była dalekosiężnym rezultatem przewrotu majowego, bowiem to od zamachu Piłsudskiego z wierchuszki armii zaczęto rugować ludzi nieprzychylnych Sanacji, nie zważając na umiejętności, doświadczenie czy kwalifikacje (vide Tadeusz Jordan Rozwadowski). Ich miejsce zajmowały osoby kalibru BMW (Bierny, Mierny, ale Wierny).
Oby polskie władze zawsze miały w pamięci nie tylko ogrom nieszczęść, jakie spadły na naszą Ojczyznę poczynając od pierwszego dnia wrześnią 1939 r., lecz także na poprzedzający go tragiczny bieg wydarzeń zarówno w polityce wewnętrznej, jak i zewnętrznej…

REKLAMA/Advertisement

Daniel Witowski