Watykan: Papież uderza w Mszę Trydencką

Dzisiaj ukazało się motu proprio papieża Franciszka zatytułowane „Traditionis custodes o użyciu rzymskiej liturgii wcześniejszej od reformy 1970”. Ojciec Święty wprowadzając ten dokument zdecydowanie ograniczył możliwość odprawiania Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim (tzw. trydenckiej).

Papież powołał się na Benedykta XVI, aby biskupi z całego świata ocenili “Summorum Ponficum” poprzedniego papieża, które w pewnym stopniu “uwolniło” Mszę trydencką. Konsultacje i ankiety rozpoczęto w 2020 roku i hierarchia była przeciwna starej liturgii, a papież Franciszek w dzisiejszym dokumencie zaznacza, że „liturgiczne księgi promulgowane przez świętego Pawła VI i świętego Jana Pawłą II w zgodności z dekretami Soboru Watykańskiego II są wyłącznym wyrazem lex orandi rytu rzymskiego”.

Według nowego zarządzenia odprawianie “starej” liturgii będzie zależało wyłącznie od biskupa diecezji, a tam gdzie takie grupy się znajdują, ordynariusze mają upewnić się czy nie podważają one reformy liturgicznej Pawła VI i Soboru Watykańskiego II. Hierarchowie mają wyznaczać miejsca na odprawianie Mszy Wszechczasów, ale nie może mieć to miejsca w parafiach i nie przewiduje się tworzenia parafii personalnych.

Natomiast kapłani, którzy odprawiają Mszę Wszechczasów są zobowiązani pytać o pozwolenie swoich biskupów, podobnie rzecz ma się z księżmi, którzy chcą uczyć się tego rytu, z tym że tutaj ordynariusz ma skonsultować się z Watykanem. Papież pisze, że dokument wchodzi w życie natychmiast i ma regulować wszelkie sprzeczności i rozporządzenia z lat poprzednich.

Jakie mogą być skutki decyzji papieża Franciszka? Przede wszystkim, wydaje się, że zyska na nim Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X założone przez arcybiskupa Marcela Lefebvre’a. Zgromadzenie to od swojego zarania podkreśla, że nie akceptuje nowej Mszy Pawła VI i liturgicznej rewolucji, a nieuregulowany status kanoniczny powoduje, że nie jest zależne od Watykanu i hierarchii o ciągotach modernistyczno-liberalnych. Można więc spodziewać się napływu wiernych do kaplic Bractwa, jeśli biskupi będą chcieli pacyfikować i niszczyć duszpasterstwa Tradycji.

REKLAMA/Advertisement