Ukraiński monopolista zagraża polskim sadownikom. “Ceny dyktują Niemcy albo on”

– Gigantyczna kara, nałożona przez państwowy urząd, unikanie płacenia długów i naciski na polskich producentów – to zarzuty pod adresem ukraińskiego biznesmena Tarasa B. Polscy sadownicy boją się, że Ukrainiec zrujnuje dorobek ich życia! – czytamy w “Super Expressie”.

– Ceny dyktują nam albo Niemcy, albo on – mówi jedna z przedstawicielek branży sadowniczej. Kobieta zauważa, że Taras B. buduje olbrzymią halę produkcyjną koło Grójca jeszcze bardziej przejmując polski rynek. Ukraiński biznesmen kredyt na tę inwestycję zaciągnął w polskich bankach.

REKLAMA/Advertisement

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w październiku zeszłego roku nałożył na firmę Tarasa B. T.B. Fruit olbrzymią karę 8,3 miliona złotych za “nieuczciwe wykorzystywanie przewagi kontraktowej”. Przedsiębiorstwo zalegało wiele miesięcy ze spłatami zobowiązań, a niektórzy rolnicy nawet rok czekali na pieniądze.

– Spółka odwołała się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – mówi Malwina Buszko z UOKiK. Jak podaje “SE”, firma ukraińskiego przedsiębiorcy nie odpowiedziała na pytania gazety. Sam Taras B. stał się jednym z największych graczy na polskim rynku; ma dwa zakłady przetwórcze i buduje trzeci. Na Ukrainie toczy się postępowanie wobec dwóch tamtejszych spółek, które są zależne od biznesmena. Media mówią o wyłudzeniach kredytów na ćwierć miliarda euro, co doprowadziło do upadku jednego z tamtejszych banków.

REKLAMA/Advertisement