REKLAMA

REKLAMA

Były wiceprezes Ruchu Narodowego w koalicji Jakubiaka i Jurka: Dwóch panów Marków i pan Artur

1158

Podczas konferencji prasowej Federacji dla Rzeczypospolitej i Prawicy Rzeczypospolitej dwaj panowie Markowie, marszałek Jurek i poseł Jakubiak, ogłosili współpracę w roku wyborczym w celu jednoczenia środowisk niezależnej prawicy. Zaprezentowali przy tym zręby programu europejskiego składające się z trzech ważnych filarów: środkowoeuropejski Traktat Wyszehradzki będący odpowiedzią na niemiecko-francuski Traktat Akwizgrański, promocja przez Rzeczpospolitą Polską na forum unijnym Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny jako wkładu chrześcijańskiej Polski w odrodzenie Europy oraz trwałe przywiązanie do polskiego złotego jako waluty narodowej wraz z wsparciem normy konstytucyjnej stanowiącej o tym. Jednocześnie dwaj dżentelmeni zapowiedzieli zamiar współpracy ze środowiskami dwóch profesorów: polskiego Gwiazdowskiego i europejskiego Piotrowskiego oraz ewentualnie jeszcze bardziej zakorzenionymi Bezpartyjnymi Samorządowcami i Kukiz’15.

Bardzo wielu na prawicy ucieszyła koordynacja działań pomiędzy energicznym przedsiębiorcą z Sejmu i katolickim myślicielem z Parlamentu Europejskiego. Milczeniem odpowiedzieli przedstawiciele rządzącej prawicy, którym podczas konferencji prasowej “mocną żółtą kartkę” wystawił marszałek Marek Jurek. Wśród szczególnie zmartwionych znaleźli się sympatycy tzw. koalicji propolskiej, gdyż konserwatywni europosłowie Jurek i Piotrowski mogą mocniej niż ta koalicja zainteresować wyborców narodowych, zaś zorientowani progospodarczo prezes browarów Jakubiak i doradca podatkowy Gwiazdowski mogą mocniej niż ta koalicja zainteresować wyborców wolnościowych. Stąd pewna nerwowość po stronie młodzieży narodowej i hufców korwinistycznych, którzy to jedni i drudzy podjęli internetowe szarże w obronie własnych pozycji.

Dla niejednego komentatora ze środowisk narodowych pewnym punktem odniesienia była milcząca obecność trzeciego ze stojących w pierwszym rzędzie przed mikrofonami dziennikarskimi Artura Zawiszy. Trzeba więc przypomnieć, iż zbliżający się do półwiecza życia były poseł to w XX wieku współzałożyciel i później sekretarz generalny Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, a w XXI wieku poseł Prawa i Sprzwiedliwości, które opuścił wespół z Markiem Jurkiem jako założycielem Prawicy Rzeczypospolitej. Po kilku latach poświęconych na działalność gospodarczą Artur Zawisza współorganizował Marsze Niepodległości w ich najbardziej heroicznych czasach, będąc także ofiarą gumowej kuli wystrzeliwanej z policyjnych karabinków, i w konsekwencji został wiceprezesem Ruchu Narodowego, uczestnicząc w trzech kampaniach wyborczych: prezydenckiej, europejskiej i samorządowej (wówczas zdobywając ca 3% głosów w swoim dawnym poselskim podwarszawskim okręgu wyborczym, czyli jeden z trzech najlepszych wyników kandydatów RN w kraju). Jednak po kolejnych kilku latach działalności gospodarczej (także jako wiceprezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Biogazowego) powrócił właśnie jako sui generis pomost pomiędzy marszałkiem Markiem i posłem Markiem.

REKLAMA

Wspólna inicjatywa dwóch panów Marków z panem Arturem w tle pokazuje, że można iść prosta drogą pomiędzy kunktatorstwem “obu partii lizbońskich” (jak Marek Jurek nazwał PiS i PO) a wynikającymi z niemożności politycznej “happeningami” i “rozrabiactwem” (jak Marek Jakubiak skomentował aktywność i plany koalicji narodowo-wolnościowej). Współpraca Federacji dla Rzeczypospolitej i Prawicy Rzeczypospolitej napotyka dziś na kleszcze zarówno estabilishmentu, jak i happeningowców, z których ani jedni, ani drudzy nie są zainteresowani efektywną polityką polską na rzecz faktycznej i dogłębnej zmiany w Unii Europejskiej. Jedni i drudzy w konfrontacji z unijnymi siłami ustanowionymi (mówiąc tu językiem Jędrzeja Giertycha) chcą sprzeciwu albo pozornego (jak partie lizbońskie), albo teatralnego (jak dzieci Korwina). Polacy jednak zasługują na politykę polską i odbudowanie państwa. Temu ma służyć jednoczenie niezależnej prawicy, którego konferencja prasowa dwóch panów Marków z panem Arturem w tle nie zamyka, a właśnie otwiera.

Artur Zawisza

REKLAMA

Artur Zawisza – absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego (polonistyka i filozofia), dawniej poseł na Sejm (w latach 2001-07 Prawo i Sprawiedliwość oraz Prawica Rzeczypospolitej), a także wiceprezes Ruchu Narodowego; obecnie prywatny przedsiębiorca, w tym: wiceprezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Biogazowego.