Trump zapowiada „AI Force”. Ruszyła walka o stanowisko pełnomocnika
Donald Trump 19 września zapowiedział utworzenie „AI Force” na wzór wojskowej Space Force i powołanie nowego pełnomocnika do spraw sztucznej inteligencji. Nie podał budżetu, składu ani miejsca zespołu w administracji. Dla Polski wniosek jest jasny: wyścig o AI staje się częścią twardej rywalizacji państw, a nie technologiczną modą.
Zapowiedź bez struktury i budżetu
Prezydent USA ogłosił plan w sobotnim wpisie na Truth Social. „AI Force” ma być wzorowana na Space Force. Ten rodzaj amerykańskich sił zbrojnych, odpowiedzialny za działania w przestrzeni kosmicznej, powstał podczas pierwszej kadencji Trumpa. Tym razem nazwa brzmi militarnie, lecz prezydent nie przesądził, czy nowy zespół będzie częścią Pentagonu, Białego Domu czy innej instytucji federalnej. Nie wskazał też terminu jego uruchomienia.
Trump zapowiedział równocześnie wybór nowego pełnomocnika do spraw AI, nazywanego w Waszyngtonie „carem AI”. Zadaniem tej osoby ma być wspieranie rozwoju branży i reagowanie na nadużycia. Prezydent zapewnił, że administracja nie będzie hamować sektora, a szkodliwe działania chce ścigać przy użyciu istniejącego prawa cywilnego i karnego. Na dziś jest to kierunek polityczny, nie gotowy projekt instytucji.
Pięć nazwisk w waszyngtońskiej rozgrywce
Według Axios zapowiedź zaskoczyła część doradców administracji i natychmiast uruchomiła zabiegi o stanowisko. Serwis wymienił pięć nazwisk branych pod uwagę: dyrektora federalnego Biura Zarządzania Personelem Scotta Kupora, byłego doradcę Białego Domu Srirama Krishnana, inwestora Chamatha Palihapitiyę, krajowego dyrektora do spraw cyberbezpieczeństwa Seana Cairncrossa oraz Emila Michaela, odpowiedzialnego w Pentagonie za badania i inżynierię. Biały Dom nie ogłosił oficjalnej listy kandydatów.
Dobór pełnomocnika będzie testem wiarygodności. Część kandydatów ma silne związki z kapitałem technologicznym, więc pojawia się pytanie o konflikt interesów. Amerykańskie przepisy etyczne zabraniają urzędnikowi osobistego i istotnego udziału w sprawach, w których ma interes finansowy. Człowiek mający nadzorować rynek wart ogromne pieniądze musi służyć państwu, a nie własnemu portfelowi.
Trump odrzuca hamowanie rozwoju AI
Spór dotyczy tempa rozwoju technologii. Trump przedstawia zwolenników spowolnienia prac jako katastrofistów i ostrzega, że nadmierne regulacje oddadzą przewagę Chinom. Liderzy części największych firm technologicznych wskazują z kolei na ryzyko utraty kontroli nad coraz bardziej samodzielnymi systemami. Sam Biały Dom w rozporządzeniu z 2 czerwca 2026 roku połączył przyspieszenie innowacji z ochroną infrastruktury krytycznej, własności intelektualnej i systemów federalnych.
Waszyngton nie rezygnuje więc całkowicie z zabezpieczeń. Równolegle USA i Chiny rozmawiają o mechanizmie alarmowym na wypadek niebezpiecznych incydentów z udziałem sztucznej inteligencji. Taki kanał kryzysowy między dwoma mocarstwami pokazuje, że nawet administracja stawiająca na szybki rozwój uznaje możliwość poważnych awarii i błędnej eskalacji.
Stawką dla Polski jest technologiczna podmiotowość
Amerykański zwrot powinien być dla Warszawy sygnałem ostrzegawczym. Państwa, które posiadają modele, centra danych, energię i kadry, będą ustalały reguły. Reszta zapłaci za dostęp i przyjmie cudze ograniczenia. Polska nie może sprowadzić swojej polityki do kupowania zagranicznych usług ani czekania na jednolite instrukcje z Brukseli.
Potrzebujemy własnych mocy obliczeniowych, bezpiecznych danych publicznych i zamówień wspierających krajowe zespoły. Mamy już konkretne projekty, w tym polskie systemy sztucznej inteligencji rozwijane dla wojska, ale pojedyncze wdrożenia nie zastąpią strategii państwowej. Kontrola musi być twarda tam, gdzie chodzi o obronność, infrastrukturę i prawa obywateli. Biurokratyczny paraliż byłby jednak równie groźny jak technologiczna lekkomyślność.
Trump trafnie rozpoznaje, że przewaga w AI przełoży się na gospodarkę i bezpieczeństwo. Nadal nie wiadomo, czy „AI Force” stanie się sprawnym narzędziem państwa, czy pozostanie efektowną nazwą. Polska powinna patrzeć na ten spór przez własny interes: technologia kupowana bez kontroli buduje zależność, a technologia rozwijana we własnym kraju wzmacnia suwerenność.
Źródło: Truth Social, Biały Dom, Axios, AP, 19–22 września 2026 r.
Czytaj też

Baza wojskowa USA w Polsce coraz bliżej. Wielkopolska prowadzi
Stała baza wojskowa USA w Polsce nie ma jeszcze ostatecznej lokalizacji. Po wizytacji amerykańskiej delegacji większe szanse ma Wi…

Pakistan uderzył w Afganistan. Trzy ofiary cywilne, 28 zabitych według Islamabadu
Pakistan przeprowadził 21 września naloty na trzy cele na terytorium Afganistanu. Islamabad ogłosił śmierć 28 bojowników, lecz mis…

Łotwa poderwała myśliwce NATO. Alarm przy granicy z Białorusią
Łotewskie siły zbrojne 21 września o godz. 22.05 ogłosiły możliwe zagrożenie powietrzne w rejonie Krasławia przy granicy z Białoru…

Meloni stawia granice w szkołach. Limit cudzoziemców i zakaz burki
Premier Włoch Giorgia Meloni zapowiedziała 20 września 2026 roku ustawowy limit uczniów cudzoziemskich w klasach, zakaz burki i ni…
