Trump w Dzień Niepodległości: “Istnieje nowy skrajnie lewicowy faszyzm, który wymaga absolutnej lojalności”

Już w piątek grupa protestujących Indian zablokowała główną drogę do pomnika Mount Rushmore w Południowej Dakocie przed pojawieniem się tam prezydenta Donalda Trumpa w okolicy z okazji obchodów 4 lipca czyli Dnia Niepodległości USA.

Pomnik składa się z czterech głów prezydentów USA, szczególnie znaczących dla historii tego kraju. Każde popiersie ma wysokość około 18 metrów. Przedstawieni tam prezydenci to (od lewej): George Washington (początek budowy 1930), Thomas Jefferson (1936), Theodore Roosevelt (1939) oraz Abraham Lincoln (1937). Pomnik wykuwany był przez 14 lat (1927–1941), w głównej mierze przez rzeźbiarza Gutzona Borgluma (1867–1941), w granitowej skale Mount Rushmore, za pomocą ładunków wybuchowych, młotów i ciężkiego sprzętu. Do pomocy miał przydzielonych blisko 400 robotników i rzeźbiarzy, wśród których znajdował się także późniejszy twórca budowanego nieopodal pomnika Szalonego Konia – Korczak Ziółkowski. Góra Rushmore uważana jest za świętą przez plemię Lakota (Sjuks).

REKLAMA/Advertisement

Przemawiając tam prezydent Trump oskarżał protestujących po śmierci George’a Floyda o przeprowadzenie „bezlitosnej kampanii wymazania naszej historii”.

– Ten ruch otwarcie atakuje spuściznę każdej osoby upamiętnionej na Górze Rushmore. Zniesławia naszych bohaterów, wymazuje nasze wartości i indoktrynuje nasze dzieci – mówił.

REKLAMA/Advertisement

Przyrzekł, że pomnik Dakoty Południowej będzie „trwać wiecznie jako wieczny hołd dla naszych przodków i naszej wolności”, dodając iż „ten pomnik nigdy nie zostanie zbezczeszczony, ci bohaterowie nigdy nie zostaną zniszczeni”.

– Ci, którzy starają się zatrzeć nasze dziedzictwo, chcą, aby Amerykanie zapomnieli o naszej dumie i naszej wielkiej godności, abyśmy nie mogli dłużej zrozumieć siebie ani przeznaczenia Ameryki. Zniszczyliby przekonania, kulturę i tożsamość, które sprawiły, że Ameryka stała się najbardziej tętniącym życiem i tolerancyjnym społeczeństwem w historii Ziemi – zauważył Trump, dodając, że atak na „wspaniałą wolność narodu” należy bardzo szybko zatrzymać.

REKLAMA/Advertisement

W wielu amerykańskich szkołach „istnieje nowy skrajnie lewicowy faszyzm, który wymaga absolutnej lojalności”.

– Jeśli nie mówisz w jego języku, nie odprawiasz rytuałów, nie odmawiasz mantry i nie postępujesz zgodnie z jego przykazaniami, wówczas zostaniesz ocenzurowany, wygnany, umieszczony na czarnej liście, prześladowany i ukarany. […] Nie popełnijcie błędu, ta lewicowa rewolucja kulturalna ma na celu obalenie rewolucji amerykańskiej – podkreślił Trump. – Jedną z ich broni politycznej jest anulowanie kultury a ich działania można przyrównać do totalitaryzmu.

Prezydent ostrzegł, że ci, którzy niszczą „symbole dziedzictwa narodowego”, staną w obliczu „najszerszego zakresu stosowania prawa”, odwołując się do ostatniego zarządzenia wykonawczego dotyczącego ochrony zabytków, które niedawno podpisał. Przewiduje on, że ci, którzy demolują posągi, mogą zostać skazani na 10 lat więzienia.

– Lewicowy motłoch i niszczący kulturę odwołują się do zachowań totalitarnych, które są całkowicie obce amerykańskiemu życiu – i nie możemy tego zaakceptować – podkreślił Trump.