Telewizja publiczna: “Szkołę z TVP” krytykują niedojrzali społecznie oraz hejterzy o niskich pobudkach [WIDEO]

W sytuacji, gdy z uwagi na ogłoszoną w Polsce pandemię i związane z tym ograniczenia, niewiele w kraju się dzieje, jednym z nabardziej przykuwających uwagę opinii publicznej tematów są emisje programów z cyklu “Szkoła z TVP”.

Pełne rażących błędów i wpadek programy wydają się częściej ogłupiać niż uczyć.

REKLAMA/Advertisement

– Ludzie myślą, że zgłosiłyśmy się na ochotnika, po sławę i pieniądze. Nic bardziej mylnego. Kuratorium oświaty zgłosiło się do naszej dyrekcji i zostałyśmy po prostu wytypowane – twierdzą w rozmowie z Onetem nauczycielki, które biorą udział w programie. – Nie wiem, dlaczego akurat my. W naszym zawodzie, jak dyrektor prosi o wykonanie jakiegoś polecenia służbowego, to się nie odmawia. Wcale się do tego nie paliłyśmy, ale cóż było robić. Polecenia służbowe się wykonuje. Nie chciałyśmy stracić pracy, zwłaszcza w tak trudnych czasach.

– Musiałyśmy same wszystko wymyślić. Nikt nam nie powiedział, jak to ma wyglądać, jak mamy się zachowywać przed kamerą, jak mówić, jak się ustawiać. Nie było żadnych prób oswojenia się z kamerą. Przyszłyśmy w niedzielę, zdjęłyśmy kurtki, pokazano nam studio, reżyserkę, dostałyśmy mikrofony do ręki i “nagrywamy, bo nie ma czasu”. Nie było pani od makijażu, ani stylistki, nikt nam nie ułożył włosów, nie powiedział, jak mamy się ubrać – mówi jedna z nich.

REKLAMA/Advertisement

Portalowi skarżą się na “wyśmiewanie i hejt”. Wpadki i błędy mają być efektem stresu przed kamerą.

– Ten hejt wpłynął na całe moje życie. Jesteśmy tak zaszczute, że boję się wyjść z domu, bo ktoś mnie rozpozna i będzie wytykał palcami albo wyśmiewał. To mnie przerasta. Budzę się o 3-4 w nocy i zastanawiam się, jak zniknąć. Nie wiem, co będzie, jak wrócę do pracy. Żałuję, że się na to wszystko zgodziłam – żali się jedna z uczestniczek programu.

REKLAMA/Advertisement

– Ja też nie sypiam dobrze, budzę się nad ranem i zastanawiam się, jak mam tę sytuację rozwiązać. Nic nie jadłam od dwóch dni, bo nic nie mogę przełknąć. Chce mi się tylko wymiotować. Żałuję, że dałam się w to wmanewrować – dodaje kolejna.

Jak się okazuje, publiczna telewizja staje w obronie nauczycieli.

– Niestety niedojrzałość społeczna oraz niskie pobudki hejterów skutkują piętnowaniem nauczycieli i innych osób ofiarnie pracujących na rzecz tego wartościowego projektu. Aktywność przeciwników “,Szkoły z TVP” przypomina chorą radość niektórych mediów i środowisk, jaką demonstrowali podczas ubiegłorocznego strajku nauczycieli. To zadziwiające, że ataki te mają miejsce w czasie epidemii, a ich celem są nauczyciele ofiarnie i bezinteresownie realizujący misję zawodową, wyrażający w ten sposób swoją solidarność i odpowiedzialność społeczną – czytamy w komunikacie przesłanym Onetowi. – Dla atakujących projekt, drobne pomyłki i niedociągnięcia techniczne są ważniejsze niż realizowane przez nauczycieli szlachetne cele, a także poświęcenie przez nich własnej prywatności i komfortu. Nieodpowiedzialne ataki zarówno osób prywatnych, jak i mediów komercyjnych doprowadziły do napiętnowania osób zaangażowanych.