22 lipca 2024
Eseje polityczne

Szczepek: Antywolnościowa strategia ESG podwyższy koszty dla polskiego biznesu

O nowej strategii wprowadzania rozwiązań, które z powodzeniem można nazwać antywolnościowymi, zwanej ESG mówi się już dosyć długo. Idea ESG (ang. Environmental, Social and Corporate Governance) zakłada, że firmy niekoniecznie powinny troszczyć się o swój interes ekonomiczny, ale przede wszystkim wpływać pozytywnie na obszary związane z ochroną środowiska naturalnego (E), odpowiedzialnością społeczną (S) i ładem korporacyjnym (G).

Od niedawna trend kierowania się wskazanymi czynnikami ideologicznymi przy prowadzeniu przedsiębiorstwa, szczególnie w ramach UE, ma już wymiar prawny.


Do niedawna funkcjonowały w obrocie prawnym: dyrektywa i dwa rozporządzenia:

  • Dyrektywa 2014/95 zmieniająca dyrektywę 2013/34w odniesieniu do ujawniania informacji niefinansowych i informacji dotyczących różnorodności przez niektóre duże jednostki oraz grupy, która nakłada na niektóre przedsiębiorstwa obok sprawozdawczości finansowej obowiązek raportowania niefinansowego,
  • rozporządzenie 2019/2088 w sprawie ujawniania informacji związanych ze zrównoważonym rozwojem w sektorze usług finansowych, która zobowiązuje uczestników rynku finansowego i doradców finansowych do informowania, w jaki sposób uwzględniają w swoich decyzjach inwestycyjnych czynniki środowiskowe, społeczne i zarządcze;
  • rozporządzenie 2020/852 w sprawie ustanowienia ram ułatwiających zrównoważone inwestycje, zwane także taksonomią, które wprowadza system klasyfikacji działalności uznawanej za zrównoważoną (“zieloną”) przeznaczone przede wszystkim dla inwestorów, przedsiębiorstw i instytucji finansowych do celów określenia wpływu ich działalności gospodarczej na otoczenie.

Największy wpływ na strategię rozwoju i kierowanie przedsiębiorstwami będzie miała już wydana tzw. dyrektywa CSRD, zwiększająca radykalnie ilość przedsiębiorstw w UE zobowiązanych do raportowania w zakresie ochrony środowiska, odpowiedzialności społecznej i poszanowania praw człowieka oraz zmienia zakres raportowania wynikający z dotychczas obowiązujących regulacji. Warto podkreślić, że obowiązki wynikające z nowych przepisów nie będą dotyczyć od razu wszystkich podmiotów objętych dyrektywą, lecz będą wdrażane stopniowo. Przykładowo, średnie i małe jednostki będą zobowiązane przedłożyć pierwsze informacje na podstawie CSRD dopiero za rok obrotowy rozpoczynający się w 2026r.

Zatrważającym jest, podobnie jak to miało miejsce w przypadku Rozporządzenia RODO, że większą cześć przedsiębiorstw czeka tzw. etap wdrożeniowy, niezwykle kosztowny. Dodatkowo raportowanie spowoduje zwiększenie kosztów przedsiębiorstw, które zostaną przerzucone na konsumentów usług i spowodują zwiększenie cen oferowanych towarów i usług. Należy wspomnieć również o tym (przez analogię do RODO), że wprowadzenie obowiązku raportowania stworzy całkowicie nowy, sztuczny i nikomu nie potrzebny rynek usług obejmujących wdrożenie i prowadzenie raportowania, co już pozwala zadawać pytania, kto w rzeczywistości odniesie korzyści finansowe z wykreowanych w imię ideologii rozwiązań prawnych.

Artur Szczepek


Do niedawna funkcjonowały w obrocie prawnym: dyrektywa i dwa rozporzadzenia:

  • Największy wpływ na strategię rozwoju i kierowanie przedsiębiorstwami będzie miała już wydana
    tzw. dyrektywa CSRD, zwiększająca radykalnie ilość przedsiębiorstw w UE zobowiązanych do
    raportowania w zakresie ochrony środowiska, odpowiedzialności społecznej i poszanowania praw
    człowieka oraz zmienia zakres raportowania wynikający z dotychczas obowiązujących regulacji.
    Warto podkreślić, że obowiązki wynikające z nowych przepisów nie będą dotyczyć od razu wszystkich
    podmiotów objętych dyrektywą, lecz będą wdrażane stopniowo. Przykładowo, średnie i małe
    jednostki będą zobowiązane przedłożyć pierwsze informacje na podstawie CSRD dopiero za rok