Sukces Ministerstwa Sprawiedliwości. Ściganie i karanie alimenciarzy jest o wiele skuteczniejsze

Ministerstwo Sprawiedliwości kierowane przez Zbigniewa Ziobrę i będące pod ostrzałem wielu mediów w ciągu ostatnich tygodni ze względu na aferę związaną z byłym już wiceszefem tego resortu Łukaszem Piebiakiem i tzw. farmą trolli, może odnotować sukces. Po tym jak skończono z łagodnym traktowaniem uchylających się od płacenia alimentów, znacznie więcej osób udaje się ukarać.

– Ministerstwo Sprawiedliwości skończyło z łagodnym traktowaniem osób unikających płacenia alimentów. Każdego, kto zalega z alimentami na kwotę równą lub przewyższającą trzymiesięczne zobowiązania, może spotkać kara od grzywny do roku więzienia – powiedział w rozmowie z “Super Expressem” wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

REKLAMA/Advertisement

W 2016 roku prawomocnie skazanych zostało 9 744 osób, które nie płaciły alimentów, a w 2018 już 42 220. Jest to wzrost o więcej niż 330 proc. Biuro prasowe resortu informuje “SE”, że w pierwszym półroczu 2019 roku skazanych zostało już 23 260 osób.

– Dane wyraźnie pokazują, że dzięki nowemu prawu alimenciarze są skutecznie karani. O skuteczności nowych przepisów świadczy też zmniejszenie się liczby wniosków wpływających do komornika o egzekucję alimentów. Dla przykładu, w 2015 r. wpłynęło 59 036 takich wniosków, w 2017 r. – 48 583. Widać z tych danych, że alimenciarze w obawie przed prokuratorem o wiele częściej decydują się płacić pieniądze na swoje dziecko – dodaje Sebastian Kaleta.

REKLAMA/Advertisement

za: se.pl