REKLAMA

REKLAMA

Stonoga wyszedł z aresztu: “Mam nadzieję, że to pisowskie sk….ysyństwo skończy się… [WIDEO]

5452

Odpowiedzialny za publikację akt śledztwa w sprawie afery podsłuchowej w 2014 r., Zbigniew Stonoga, po dwóch latach za kratkami wyszedł wczoraj z aresztu.

W 2015 r. został prawomocnie skazany przez Sąd Rejonowy Warszawa-Praga Północ na rok bezwzględnego więzienia za oszustwo przy sprzedaży samochodu marki Lexus w 2009 r. Wnoszone przez niego odwołania zostały rozpatrzone przez sąd na jego niekorzyść. W lutym 2017 r. miał stawić się w zakładzie karnym do odbycia wyroku, czego nie zrobił. Wystawiono za nim list gończy. 7 maja 2017 r. nad ranem został zatrzymany, po czym osadzony w Areszcie Śledczym Warszawa-Białołęka. W roku 2018 r. przedłużono jego aresztowanie, w związku z postawieniem nowych zarzutów.

6 marca 2019 r. stanął przed krakowskim sądem wraz ze swoją żoną, synem oraz sześcioma pozostałymi oskarżonymi o spowodowanie strat w spółce Viamot sięgających 42 mln złotych w postaci środków pieniężnych i nieruchomości.

REKLAMA

– Witam Was Internetowe Buźki ! Dziękuję Wszystkim, którzy usiłowali mi pomóc i pomagali.Dziękuję za listy, za książki i wszystko to, co pozwoliło przetrwać mi ten straszny czas wyniszczania człowieka przy zaangażowaniu pełnej machiny prześladowczej polskiej rzeczpospolitej pisowej. Jestem wolny! – ogłosił na Facebooku (pisownia oryginalna).

Potem dodał krótkie nagranie i stwierdził, że jest pierwszym człowiekiem, który pójdzie “zapłacić kilkaset tysięcy złotych za życie”, gdyż stan jego zdrowia nie pozwalał na dalszy pobyt w zakładzie.

REKLAMA

– Mam nadzieję, że to pisowskie sk….ysyństwo skończy się szybciej niż się zaczęło – powiedział.

Czytaj również:

Stonoga oszukał ludzi na 20 mln zł! Mi jest winien ponad 2 mln – mówi w rozmowie z DN poszkodowany biznesmen [WIDEO]

REKLAMA

Sumliński: Stonoga współpracował ze służbami specjalnymi, gromadząc haki na Leppera [WIDEO]