Skorek: W Polsce bez ZUS i Sanepidu każda wieś będzie miała własną: bimbrownię, masarnię, winiarnię, piekarnię…

Współczesny człowiek posiada wiele problemów egzystencjalnych. Wielu ludzi uwielbia zadawać pytanie: „Jak żyć? Jak żyć?”. Ja z kolei na to pytanie uwielbiam odpowiadać. Moja odpowiedź brzmi, jako ideologa biedyzmu, że najlepiej żyć w umiarkowanej biedzie, gdyż bogactwo demoralizuje i rodzi szereg patologii <cholera, gdyby nie to, że jestem zgniłym liberałem bez powołania, zrobiłbym wielką karierę w Kościele katolickim – moje kazania powaliłyby śp. ks. Skargę na łopatki :]>.

Będąc ideologiem biedyzmu, ciąży na mnie wiele obowiązków, takich jak odwiedzanie wszelkiej maści dożynek i festynów. Dzisiaj byłem w Prusieku, i powiem Wam, moi drodzy, że tym razem wieczny malkontent Skorkinedes z Sanoka musi ustąpić. Organizatorzy się spisali, ponieważ była zacna kuchnia (koło gospodyń wiejskich chyba wyjaśnia sprawę), lody, popcorn, występy, straż pożarna, łucznicy itd. Do tego dość dużo miejsc do siedzenia (słowem: piwo lejące się hektolitrami, wydekoltowane kobiety i śpiewy ludowe – aż łezka się w oczku kręci [nadal jestem abstynentem, wzdycham dla zasady]). O wiele lepiej pod względem organizacyjnym niż w Zagórzu, trzeba przyznać.

REKLAMA/Advertisement

Jedyne czego mi brakuje na tego typu imprezach to niedosyt lokalnej przedsiębiorczości. W mojej Polsce (Polsce idealnej, ludzi wolnych i dumnych) każda wieś będzie miała własną:
– bimbrownię,
– masarnię,
– winiarnię,
– piekarnię,
– młyn gospodarczy,
– tłoczarnię olejów.

Dlaczego tego nie ma? Odpowiedzi jest prosta: ZUS i Sanepid. Dlatego w wolnej Polsce mikroprzedsiębiorczość będzie pielęgnowana i szanowana, a urzędasów próbujących niszczyć takich ludzi będzie można bić kijami po plecach (sądy będą umarzać postępowanie). I tutaj nie ma, że humanitaryzm, że prawa człowieka, że sprawiedliwość społeczna i Rawls, że blabla. Każdy obywatel powinien mieć możliwość łatwego prowadzenia działalności gospodarczej, nawet z tej przyczyny, że człowiek przyparty do muru przez biedę wykoleja się. No i tutaj pytanie: czy lepiej pozwolić ludziom na oszustwa i kradzieże, czy też dać im elementarną wolność gospodarczą?

REKLAMA/Advertisement

Karol Skorek

Foto: Dawna gorzelnia i młyn parowy (wikimapia)

REKLAMA/Advertisement

Karol Skorek – prezes zarządu Stowarzyszenia Przedsiębiorców i Rolników SWOJAK, członek zarządu Instytutu im. Romana Rybarskiego, propagator patriotyzmu konsumenckiego i przedwojennej teorii ekonomii