Setki nowych policjantów ma zostać zatrudnionych, by walczyć ze “skrajnie prawicowym ekstremizmem” w Niemczech

Minister spraw wewnętrznych Niemiec Horst Seehoffer (CSU) ogłosił wczoraj, że policja oraz Federalny Urząd Ochrony Konstytucji – niemiecka służba kontrwywiadu cywilnego mają zostać wzmocnione 600 nowymi pracownikami, których zadaniem jest walka z “prawicowym ekstremizmem”.

REKLAMA/Advertisement


Minister ostrzegł, że ponad 12 tys. potencjalnie brutalnych prawicowych radykałów jest w Niemczech na wolności, dodając że połowa wszystkich aktów przemocy na tle politycznym w Niemczech jest popełniana przez takich ludzi. Jak można było się spodziewać, eufemizm “skrajna prawica” nie dotyczy na ogół prawicy tylko narodowych socjalistów.

Seehofer potępił „brzydki ślad krwi” pozostawiony przez tychże ekstremistów w ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci, w szczególności wspominając o serii morderstw popełnionych przez neonazistowską grupę znaną jako Nationalsozialistischer Untergrund(NSU, Narodowosocjalistyczne Podziemie, w niemieckich mediach nazywane Zwickauer Terrorzelle). Na ugrupowaniu ciążą zarzuty zamordowania dziesięciu osób i przygotowanie dwóch zamachów bombowych. Głównym motywem ich działania była nienawiść do obcokrajowców. Działająca w podziemiu komórka NSU została wykryta, kiedy po nieudanym napadzie na bank dwójka liderów: Uwe Mundlos i Uwe Böhnhardt popełnili w listopadzie 2011 r. samobójstwo.

REKLAMA/Advertisement

Minister wspomniał także o zabójstwie Waltera Lübcke – członka CDU kanclerz Angeli Merkel, który aktywnie wspierał jej politykę imigracyjną – w czerwcu 2019 r. Poruszył też sprawę strzelaniny pod synagogą w Halle w październiku, w wyniku której zginęły dwie osoby. Jej sprawca Stephan Balliet znany był z poglądów neonazistowskich.

Dodatkowe finansowanie na zwiększenie personelu zostało już zatwierdzone przez Bundestag w listopadzie.

REKLAMA/Advertisement

Zarówno policja, jak i BfV będą miały za zadanie ściśle monitorować działania podejrzanych ekstremistów w prawdziwym życiu i Internecie. Platformy internetowe będą również musiały zgłaszać wszelkie odpowiednie posty policji w ramach tego, co szef Federalnej Policji Kryminalnej Holger Muench nazwał „całkowicie nowym podejściem do walki z przestępczością cyfrową” i „klimatem strachu” stworzonym w sieci przez groźby i propagandę “skrajnie prawicową”.

Jedno jest pewne, terroryzm jest za Odrą poważnym problemem. Przemocy dopuszczają się anarchiści, neonaziści i muzułmanie.