REKLAMA

REKLAMA

Sekretarz stanu USA na konferencji w Warszawie pochwalił żydowskiego kata polskich żołnierzy

3383

– Życie Franka Blajchmana było świadectwem odporności polskiego narodu i amerykańskiego ideału, że każdy kto ma duże marzenia, może wznieść się na wyżyny – bez względu na to, od czego zaczynasz – powiedział na dzisiejszej konferencji prasowej sekretarz stanu USA, Mike Pompeo.

Jak podaje TVP Info, amerykański urzędnik określił go jako jednego z „dzielnych żydowskich partyzantów w Polsce, którzy ryzykowali życie, stawiając opór nazistowskiej machinie wojennej”.

– Po wojnie został obywatelem USA. Bardzo dobrze funkcjonował jako deweloper w Nowym Jorku (…) Był ucieleśnieniem tego, o czym mówił prezydent Trump podczas swojej wizyty w Polsce w 2017 r. Polska żyje, Polska się rozwija, Polska zwycięża – dodał Pompeo.

REKLAMA

Problem w tym, że Franciszek Blajchman (Frank Bleichman) to zmarły w grudniu ub.r. oficer stalinowskiej bezpieki. Jeszcze podczas wojny stał na czele współpracującej z partyzantką komunistyczną bandy rabunkowej, złożonej – tak jak on sam sam – z Żydów. Jak sam przyznawał w wydanym w wiele lat po wojnie pamiętniku “Rather Die Fighting: A Memoir of World War II”, jego banda zamordowała m.in. dwóch młodych żołnierzy AK. W książce tej napisał też, że Armia Krajowa „była antysemicka, NSZ wykonywały rozkazy Niemców”.

Po wojnie rozpoczął pracę w Urzędzie Bezpieczeństwa, piastując w 1945 stanowisko p.o. kierownika Wydziału Więzień i Obozów kieleckiego WUBP. Po 1951 r. emigrował do USA.

REKLAMA

za: tvp.info

Ustawa 447 zaczęła działać? Pompeo naciska na “postępy w zakresie restytucji mienia prywatnego” [WIDEO]

REKLAMA