REKLAMA/Advertisement

“Rzeczpospolita”: Znaczący wzrost liczby pijanych kierowców

201

– Pierwszy raz od lat przybyło kierowców po alkoholu – jest ich znacząco, bo o 3,2 tys. więcej, niż w tym samym okresie roku ubiegłego – czytamy w “Rzeczpospolitej”. Medium podaje, że według ekspertów Polacy piją więcej alkoholu i drogowe statystyki to pokazują.

– Niestety liczba prowadzących pod wpływem alkoholu wzrosła w tym roku o 5,4 proc. w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego. Jeśli ten negatywny trend się utrzyma, to czeka nas roczny wzrost rzędu niemal 11 proc. A to dużo – mówi Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

REKLAMA/Advertisement

– W tym roku (do poniedziałku) policja zatrzymała już 63 383 pijanych kierowców – to o 3219 więcej niż w tym samym okresie roku ubiegłego (w całym minionym roku – 104 tys.). Trzy czwarte z nich dopuściło się przestępstwa, bo kierowało, mając ponad pół promila alkoholu – co oznacza, że nie wsiedli do auta po piwie, ale raczyli się większą ilością i raczej mocniejszego trunku. Rocznie kierowcy z promilami powodują 5-6 proc. wypadków. Do czerwca z ich winy powstało 715 zdarzeń (0 48 mniej), w których życie straciło 79 osób (spadek o 25), ale więcej z nich zostało rannych (922 – wzrost o 25) – informuje gazeta i dodaje, że o 413 do 4 tysięcy wzrosła liczba kolizji powodowanych po alkoholu.

– Temat ostatnio mocno wybrzmiał za sprawą Kamila Durczoka, który prowadząc z 2,6 promila alkoholu, wpadł na drogowe słupki i doczekał się zarzutów nie tylko za jazdę w stanie nietrzeźwości, ale i za spowodowanie zagrożenia katastrofy w ruchu lądowym – co niektórzy uznali za działanie na wyrost – pisze “Rz”.

REKLAMA/Advertisement

– Przede wszystkim notujemy wzrost spożycia alkoholu w populacji, który musiał przełożyć się na takie dane. Problem sygnalizowaliśmy już dwa lata temu, kiedy pojawiły się pierwsze niepokojące sygnały w statystyce – mówi Iwona Buttler z Instytutu Transportu Samochodowego.

REKLAMA/Advertisement

Gazeta dodaje, że jazda “na podwójnym gazie” to przestępstwo zagrożone nawet dwoma latami więzienia. Niemniej, rzadko zapadają surowe wyroki; na 48 tys. skazanych w 2017 roku, co piąty był wyrokiem w zawieszeniu. Do więzienia trafiło za 660 osób, a wśród kar przeważają grzywny, do 1 tysiąca złotych.

za: polsatnews.pl