REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Rząd zignoruje decyzję TSUE ws. Sądu Najwyższego?! Ważne słowa wicepremiera; było też o ONR …

407

Wicepremier i minister nauki Jarosław Gowin w wywiadzie dla najnowszego wydania “Do Rzeczy” powiedział, że obecne zmiany w sądach są pomostem mającym doprowadzić do stworzenia nowej konstytucji. Polityk dodał, że rząd prawdopodobnie zignoruje postanowienie Trybunału Sprawiedliwości UE, do którego zwrócił się Sąd Najwyższy i “zawiesił” niektóre elementy ustawy.

– To uchylenie w istotnym obszarze, jakim jest wymiar sprawiedliwości obowiązywania porządku demokratycznego. Sędziowie SN mieli oczywiście prawo zadać pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości, ale całkowicie bez podstaw prawnych i konstytucyjnych podjęli próbę zawieszenia obowiązywania ustawy, której nie zakwestionował Trybunał Konstytucyjny – mówi.

– To jest dramatyczny moment w dziejach Unii Europejskiej. Jeżeli Trybunał w Luksemburgu uzna się za instancję władną usankcjonować takie stanowisko grupki polskich sędziów, to będzie to paliwo dla środowisk eurosceptycznych w całej Europie Zachodniej. Zakwestionuje to bowiem fundamentalną dla całej UE ideę suwerenności państw narodowych – dodaje.

Reklama / Advertisement

Jarosław Gowin podkreśla, że w przypadku poparcia przez TSUE wniosku Sądu Najwyższego, polskie władze zignorują orzeczenie unijnej instytucji, bo będzie to próba ograniczenia suwerenności Polski:

Jeżeli Trybunał dopuści się precedensu i usankcjonuje zawieszenie prawa przez Sąd Najwyższy, to nasz rząd zapewne nie będzie miał innego wyjścia jak doprowadzić do drugiego precedensu, czyli zignorować orzeczenie TSUE jako sprzeczne z traktatem lizbońskim oraz z całym duchem integracji europejskiej. Mówię to z ubolewaniem jako zwolennik integracji. Unia Europejska jest śmiałym i dalekosiężnym projektem, ale może przetrwać tylko jako Europa ojczyzn – dodaje.

Gowin odniósł się również do pomysłu kandydata Platformy Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego, który wystąpił z wnioskiem o delegalizację Obozu Narodowo-Radykalnego. Wicepremier przyznaje, że “nie ma żadnej sympatii dla ONR” i “przywiązany jest do tradycji Polski Jagiellońskiej”. Jednak dodaje, że jest przeciwnikiem delegalizacji ONR, tak jak nie chce delegalizacji skrajnie lewicowych środowisk:

Reklama / Advertisement

Tak jak sprzeciwiłbym się delegalizacji organizacji radykalnie lewicowych – dopóty, dopóki nie głoszą programu obalenia w Polsce demokracji – powiedział.

za: onet.pl

Reklama / Advertisement