Rosyjska rzeź na rynku ropy naftowej

Dotychczasowa przewaga gospodarcza USA nad Rosją i resztą świata ulega redukcji. Oto Rosja objęta przez Stany Zjednoczone licznymi sankcjami gospodarczymi, śle do USA kolejne lotnicze transporty medykamentów do walki z zarazą korona wirusa. To jakby symbol odwrócenia się wzajemnych dotąd zależności. Jednocześnie Stanom Zjednoczonym wypada z ręki ich najważniejsza broń, jaką były obniżki cen ropy naftowej, co doprowadzało Rosję do ekonomicznego bankructwa, gdyż było to ich najważniejsze źródło dochodów.

Czasy się jednak zmieniły. Podczas 20 lat rządów Putina Rosja godziła się na sankcje dostosowując do nich swoją gospodarkę. Doszło do sytuacji, że Putin dziękował za nałożone sankcje. Swoje zdanie uzasadniał koniecznością przebudowy rosyjskiej gospodarki, na co w innych warunkach nie byłoby szans. Jednocześnie Rosja zaciskała pasa oszczędzając na wszystkim, co było tylko możliwe. Swoje skromne nadwyżki lokowała w złocie. Zadłużenie rosyjskiego budżetu ograniczono w skali zaliczanej do najniższych na świecie. W ten sposób Putin uniezależniał rosyjską gospodarkę od wszelkich zachodnich sankcji. Po rosyjskiej odmowie redukcji wydobycia ropy naftowej, dla podtrzymania jej ceny, co miało miejsce 9 marca, runęły one w dół.

REKLAMA/Advertisement

Arabia Saudyjska w tej sytuacji chcąc zmusić Rosjan do kapitulacji obniżała jej ceny z ok. 60 USD, do 20 USD za baryłkę. Dla Rosji pół wieku temu byłby to cios śmiertelny. Teraz jednak dysponuje ona równie tanimi w eksploatacji złożami na dalekiej północy. Posiada też inne źródła intratnych dochodów. To przemysł wydobywczy złota, platyny. palladu, miedzi i węgla kamiennego. Rolnictwo dotąd najsłabszy punk ekonomi osiąga rewelacyjne wyniki. Rosja w ostatnich latach stała się najważniejszym na świecie eksporterem zboża i innych produktów rolnych. Z ich zbytem nie ma problemów, bo chłonny azjatycki rynek wszystko to kupi. Arabia Saudyjska ma tylko ropę i praktycznie nic więcej. Łupkowa ropa naftowa w USA, która decyduje o pozycji tego kraju na tym rynku jest eksploatowana po wyższych kosztach, aniżeli dzieje się to w Rosji. W tej sytuacji nie trudno zgadnąć, kto będzie zwycięzcą na tym rynku . Wobec przedłużającego się braku porozumienia między tymi trzema producentami węglowodorów, ich ceny mają nadal spadać. Rzecz jest w tym, kto pierwszy poprosi o wzajemne porozumienie w ograniczaniu wydobycia.

Rzeź

REKLAMA/Advertisement

Tymczasem, jak piszą zachodnie media, na rynku tym trwa rzeź. Padają firmy, które nie mają już gdzie magazynować niesprzedanej produkcji. Opłacalny dla budżetu Arabii Saudyjskiej koszt wydobycia wynosi 80 USD za baryłkę, dla przemysłu łupkowego USA to – 40 – 50USD za baryłkę, dla Rosji – 30 USD za baryłkę. Rosja gotowa jest na wszelki kompromis w tej sprawie, pod warunkiem że do porozumienia przystąpią też Stany Zjednoczone. Trump, który w roku wyborczym musi mieć sukcesy ekonomiczne, telefonicznie rozmawia w tej sprawie z Putinem.

Niestety do porozumienia nie dochodzi, bo USA nie mają nic korzystnego do zaoferowania Rosji. Ukraina nie jest już Rosji potrzebna. Z Syrii USA wycofać się nie mogą, gdyż nie pozwala im na to sojusz z Izraelem. Zmniejszyć w USA wydobycie, to cios dla tego przemysłu, na co nikt nie wyrazi tam zgody. Nie pozostaje nic innego tylko oczekiwać na kapitulację Arabii Saudyjskiej i bankructwo przemysłu łupkowego w USA. Amerykański eksport produktów ropopochodnych jest w tej sytuacji sparaliżowany. Wynika to choćby z sytuacji polskich zamówień gazu skroplonego (LNG), którego transport przez ocean jest znacznie droższy aniżeli towar dostarczany tą drogą. Inaczej mówiąc, USA dostarczając gaz skroplony do Polski ponosić będą straty na tym interesie. Dlatego od marca już nie słychać o amerykańskich gazowcach zawijających do gazo – portu w Świnoujściu. Dla nas, to sytuacja komfortowa, bo obojętnie skąd będziemy importować ropę naftową i gaz ziemny, będzie to transakcja po kosztach znacznie niższych aniżeli miało to dotąd miejsce.

Jamał, Gydan, Tajmyr

Te trzy najbogatsze w gaz ziemny i ropę naftową półwyspy położone są w kole podbiegunowym na Morzu Karelskim między ujściem rzeki Ob i Jenisej. Geologicznie jest to jedna wielka struktura ropy naftowej i gazu ziemnego. Ich powierzchnia jest ponad dwukrotnie większa od Polski! Co najciekawsze, to od strony makro struktura ta w formie synkliny (obrazowo misy) jest zaprzeczeniem dla tego rodzaju złóż, gdyż na jej brzegach produkty te wyparowują. Tymczasem okazało się, że struktura ta wewnętrznie jest dodatkowo pofałdowana w liczne mniejsze antykliny (odwrócone misy), czyli stanowiące bardzo liczne i rozległe pułapki dla węglowodorów. To one są niezwykle bogate w zasoby węglowodorów.

Ropa naftowa i gaz ziemny

REKLAMA/Advertisement

Zachodnie media w tonie sensacji informują o kolejnych etapach odkryć nowych złóż ropy naftowej i gazu ziemnego na Półwyspie Tajmyr (Atle Staalesen – The Payakha area on peninsula Taymyr might hold as much as 1,2 billion tons of oil. The Barens Observer ,8.05.2019). Rosjanie nie potwierdzają tych wiadomości, ale też im nie zaprzeczają, tylko je przedrukowują w swoich mediach (Atle Staalsen – . Russian Insight, What The World is Saing Abaut Russia, 14.02.2020). Jest to swoista procedura potwierdzania tajnych lub przynajmniej poufnych wiadomości, które na ogół przeznaczone są dla wąskiego grona specjalistów. Związane z tymi odkryciami inwestycje mają być największe w dotychczasowej historii przemysłu naftowego na świecie. Informacje geologiczne o poszukiwaniach, pracach badawczych, złożach i ich zasobach są stosunkowo łatwo dostępne na naukowych stronach rosyjskiej geologii. Jest to podstawowe źródło z którego skorzystano przy pisaniu tego tekstu. Nie mniej skala zasygnalizowanych na wstępie inwestycji jest rzeczywiście gigantyczna i wskazuje ona na nowe podejście Rosjan do inwestycji paliwowych w kontekście geopolitycznych wydarzeń. Polega ona na inwestowaniu w sytuacji obniżonych cen, podczas gdy konkurencja z tego powodu wstrzymuje inwestycje, ogranicza wydobycie, a nawet ogłasza bankructwa wielu producentów ropy naftowej i gazu ziemnego (Tom Whipple, Steve Andrews – Peak Oil Reviev: 10 February 2020, Resilience, February, 10. 2020).

Głównym organizatorem tego arktycznego zagłębia węglowodorów jest największa rosyjska firma w tej branży „Rosnieft”. Rosyjska inwestycja na tym terenie dysponuje 150 otworami eksploatacyjnymi o wydobyciu ok. 5,8 mln baryłek ropy dziennie (połowa wydobycia w Rosji). Dla rozwoju tego sektora projektuje się budowę na trzech roponośnych i sąsiadujących ze sobą półwyspach (Jamał, Gydan i Tajmyr) wybudowanie 15 miast dwa lotniska, port morski, rurociąg o długości około 800 kilometrów i utworzenie 100 000 miejsc pracy. Całość inwestycji nazwana „Wschodnia Ropa” (Vostok Oil) o zasobach ok. 5 mld ton ropy kosztować będzie ponad 1 bilion USD i ma zapewnić wzrost gospodarczy Rosji w skali ok. 2% PKB rocznie. Eksport ma realizować flota tankowców i lodołamaczy, która może dotrzeć do wszystkich krajów świata. Jamał, który jest najmniejszy z tych trzech półwyspów zawiera ok. 28 bilionów m3 gazu ziemnego. Dla porównania holenderskie złoże gazu ziemnego Groningen, które przez pół wieku zaopatrywało w surowiec Europę Zachodnią zawierało zasoby 2,8 biliona m3. Rosja posiada największe zasoby tego gazu na świecie, które według Index Mundi wynoszą 47,8 biliona m3, na drugim miejscu jest Iran z zasobami 33,7 biliona m3 i Katar 24,0 biliona m3, pozostałe kraje maja co najwyżej jednocyfrowy wymiar w bilionach m3.

Koronawirus hamuje handel węglowodorami

REKLAMA/Advertisement

Dzieje się to z tego powodu, że tak jak np. w Chinach, kraj ten po ataku koronawirusa wstrzymał wiele zamówień na gaz ziemny i ropę naftową, co dodatkowo wpływa na stabilizację niskich cen tych produktów. Prawdopodobnie przedłużająca się wojna na rynku ropy naftowej i gazu ziemnego, nie osiągnęła jeszcze swojego dna. Może być ono na poziomie ok. 10 USD za baryłkę, albo nawet poniżej tej sumy. Rosjanie posiadający swoje rezerwy złota w ilości ok. 2300 ton o wartości blisko 130 mld USD twierdzą, że tak niskie ceny są w stanie utrzymać przez ok. 10 lat. Groźba ta jest raczej teoretyczna, choć trzeba przyznać, że do wojny cenowej o gaz i ropę naftową weszli oni najlepiej do niej przygotowani. Oczywiście, tak jak na każdej wojnie i Rosjanie też ponoszą drastyczne straty. Koronowirus w jakiś sposób je pogłębia, ale nie jest on główną przyczyną załamania cen na tym rynku. Rosyjskie straty w tej wojnie są jednak nieporównywalne do tych, jakie poniosą ich konkurenci. Arabia Saudyjska stanie się na powrót krajem biednym, a Stany Zjednoczone utracą konkurencyjne warunki eksportu i wydobycia tego surowca. Jeżeli nie dojdzie do wcześniejszego porozumienia to być może rosyjskie zwycięstwo w tej wojnie będzie nieuchronne, ze wszystkimi skutkami dla światowej gospodarki.

Adam Maksymowicz

Adam Maksymowicz – absolwent Wydziału Nauk Przyrodniczych na Uniwersytecie Wrocławskim ze specjalnością geologia. Przez ponad 40 lat pracował w szeregu przedsiębiorstw i instytucji związanych z polskim górnictwem. Pracę zawodową zakończył jako Główny Inżynier w Biurze Zarządu KGHM Polska Miedź S.A. (1994 – 2005). Od 1968 roku publikuje prace naukowe i zawodowe dotyczące swojej specjalności. Zamieszcza liczne publikacje z zakresu biografii gen. Władysława Sikorskiego i Wojciecha Korfantego. Ekspert Instytutu im. Romana Rybarskiego.